no i masz babo placek

/
1 Comments
któregoś dnia pomyślałam sobie, że byłoby fajnie założyć bloga.

kiedy powiedziałam czcigodnemu małżonkowi (zwanemu dalej po prostu małżem) oznajmił krótko i treściwie, że jestem stuknięta, po czym wymienił listę moich codziennych rozrywek w stylu: gotowanie, sprzątanie, przekopywanie grządek w ogrodzie,prasowanie no i oczywiście opieka nad dwójką mocno małoletnich, psem i kotem itd, itd....
i kiedy znajdę na to czas, bo chyba nie zdaję sobie sprawy ile to pracy!

to wszystko racja ale szalę przeważyła jedna sytuacja: przy okazji prac remontowo- budowlanych pojawił się w domu Fachowiec i coś tam sobie zaczął dłubać - praca miała zająć mu cały dzień. nie bardzo wiedziałam co ze sobą zrobić, bo w sytuacji kiedy ktoś obcy kręci mi się po domu nie umiem zachowywać się w pełni naturalnie. ale pomyślałam, że odprężę się przy robieniu kamizelki dla córeczki. Fachowiec wszedł, popatrzył i wrócił do pracy. sytuacja powtórzyła się parę razy, aż w końcu nabożnie wyznał - moja babcia też robiła na drutach...

babcią mam nadzieję nie zostać jeszcze przez długie lata, a byłoby miło poznać innych pasjonatów dziergania, móc o tym rozmawiać i nie zostać uznanym za dziwadło z innej epoki


You may also like

1 komentarz:

  1. a ja sie ciesze, ze masz juz bloga ;], bylam juz na twoim multiplay`u i widzialam dziergadla - podobaja sie oj podobaja...

    i znam to uczucie, moj szanowny tez sie pod nosem usmiecha acz nie rzeknie nic... i trojka maluchow pod skrzydlami... ale jakos tak milo czasem cos skrobnac, poczytac co u innych "dziergaczek" no i w ogole...

    powodzenia

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy