obecna!

/
3 Comments
nie, jeszcze nie minął mi zapał do pisania bloga!

po wykonaniu fioletowego potwora (tak go ochrzciłam podczas zszywania i chowania nitek) tak mi się jakoś niewyraźnie zrobiło. chodziłam z kąta w kąt.
w k0ńcu zaczęłam dziergać Mrs. Darcy cardigan autorstwa Mary Weaver.
oto oryginał:



lubię rozpinane sweterki, takie jak ten. dodatkowo jego nazwa budzi miłe skojarzenia - "dumę i uprzedzenie" w wersji bbc znam niemal na pamięć. Małż tylko wznosi oczy do nieba, kiedy włączam dvd.
całą sobotę dziergałam tył w kolorze wiśniowym, po to aby stwierdzić, ze to jednak nie to...
więc dla odmiany w niedzielę dziergałam w kolorze brązowym.

a w tak zwanym międzyczasie starsze Maleństwo zaczęło dopominać się zrobienia sweterka z różowego merino, które wygrzebała z jakiś przepastnych czeluści mojej skrytki na włoczki.
powstała więc kamizelka z guzikiem z muszli ( perłowy połysk i róż musi być ostatnio wszędzie!)




You may also like

3 komentarze:

  1. nie no zolta bluzeczka jest przecudna! moja corka kocha ten kolor nie moge jej tego pokazac bo ja i druty to nie najfortunniejszy zwiazek ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. sliczna ta zolta bluzeczka ale i wdzianko dla corci tez urocze:)..ladne rzeczy robisz..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  3. sweterek Pani Darcy wymiata... Chyba jednak przyspieszę moją naukę drutowania, by zrobi sobie sweter PANI DARCY.... Kurczę, to by było coś ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy