/
1 Comments
nie mogę się oprzeć żeby nie pochwalić się moimi ogrodowymi okazami




czuję dumę jak myśliwy, który upolował co najmniej tygrysa albo jak wędkarz ze swoim pierwszym wymiarowym szczupakiem :)))
w związki z powyższymi znaleziskami nie ma nawet mowy o zakładaniu rasowego trawnika na całości działki (cały czas jestem w fazie urządzania ogrodu). dzisiaj znalazłam tyle grzybków, że swobodnie wystarczyło na zupę i jeszcze kilka sztuk zostało do suszenia.
chyba dopiero dzisiaj polubiłam tę okolicę.... mimo, ze przeprowadziliśmy się rok temu...

a robótkowo?
zaraz idę uprać mrs darcy, clapotis się suszy, a ja chodzę z kąta w kąt, bo nie mogę się zdecydować, co zrobię w następnej kolejności... mam kilka typów ale wszystko jeszcze może się zmienić

iza - oczywiście, że chcę szydełowe mitenki! sama ich nigdy nie zrobię, a bardzo mi się podobają. dzisiaj próbowałam zrobić oczka rakowe i myślałam, że nadgarstek sobie ukręcę! szydełko mnie nie lubi... buuuuu

aniu - ja nastraszyłam Ciebie mitenkami? taką dziewiarkę? nie wierzę - wydaje mi się, że mitenki są znacznie prostsze niż rękawiczki

isia - dziękuję i w takim układzie nie poddaję się. nie zmoże mnie jakaś tam mitenka!


You may also like

1 komentarz:

  1. haha..no tak do lasu nie musisz chodzic wiec dbaj o ten swoj ogrodek:)...masz racje..strach ma wielkie oczy i napewno sie z mitenkami uporam jak tylko je zaczne..hmm..tylko kiedfy bo i czas jakos tak groznie na mnie lypie,ze nie nadazam:)....ciekawa jestem twoich prac i czekam niecierpliwie na zdjecia..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy