porażka

/
3 Comments
pomyślałam sobie, że już najwyższy czas zabrać się za poważniejsze przygotowania do zimy,postanowiłam więc powalczyć z mitenkami.
nigdy nie robiłam nic podobnego, nie pokusiłam się nawet o produkcję najmniejszej nawet skarpetki...
ale kto powiedział, że ma być lekko?
wyciągnęłam pierwszy z brzegu kłębek z mojej sekretnej skrytki (o której nawet Małż nie wie bo denerwowałoby się biedactwo).
była to resztka śliwkowej oliwii. trudno, niech i tak będzie, przynajmniej kolor będzie fajny - pomyślałam.
usiadłam sobie wygodnie na kanapie i zaczęłam dziergać.
dziergam sobie ściągaczyk, nawet miło jest. tylko trochę mnie palce zaczynają boleć, bo ściskam te druciki jak kto głupi, tak mi zależy żeby ślicznie było.
zaczynam wzorek warkoczowy, dodaję oczka na klin kciuka - oczywiście robię przymiarki co kilka chwil. w międzyczasie herbatka i błogostan totalny.
nic, tylko mitenki dziergać, myślę.
wreszcie koniec.
i co?
do lekarza trzeba iść, bo ślepa całkowicie jestem!


żle rozliczyłam oczka i wzór jest przesunięty w lewą stronę! do sprucia!!!
przy okazji przekonałam się ostatecznie, że oliwii nie pokocham.

oto dowód, ze kto nie ma w głowie....





aniu, według mnie forban wart jest grzechu. co ciekawe, w mojej ulubionej pasmanterii motek jest o 2 pln tańszy niż w sklepie inernetowym inter-foxu.

iza, wejdźmy w spólkę ;)))) jak wiesz, ja na szydełku nic, a nic....


You may also like

3 komentarze:

  1. no wlasnie ja na drutach jakos tak nie moge nic wykonczyc... a na szydelku zawsze sie uda ;]
    jak chcesz zrobie ci szydelkowe mitenki :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm..nie strasz mnie koobieto bo ja wlasnie przed proba z mitenkami..pierwsze mam uczynic..myslam,ze jak robilam rekawiczki to i mitenki mi latwo pojda...och..a tu troche sie wystraszylam...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak na pierwszy raz to super-nie poddawaj się.
    A takie "przesunięcia mi zdarzaja się często.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy