koniec lenistwa!

/
2 Comments
dokładnie tak!
układanie schodów na się wyraźnie ku końcowi - przynajmniej takie mam optymistyczne założenia- czas przestać się obijać i wziąć poważnie do roboty.


ala nie umie jeszcze dobrze mówić, więc postanowiła świecić dobrym przykładem...

poskutkowało
natychmiast poczułam dziki przypływ energii i nie dosyć, że posprzątałam dokładnie w domu, to nawet reanimowałam truchło z koszyka z robótkami. czas najwyższy, bo jest to sweterek dla córeczki mojej przyjaciółki. zaczęłam dziergać go jeszcze w lecie, a dzidzia rośnie jak na drożdżach. od nowości była postawną kobitką, więc teraz leniwa ciotka się nieco denerwuje, czy sweterek będzie dobry:)

dorobiłam rękawki i ząbkowaną pliskę. robiłam w całości - to ostatnio mój ulubiony sposób na raglany. troszkę się nadłubałam, bo włoczka cieniutka - na druty 2,5. ale kiedy zobaczyłam te ciapki, od razu wiedziałam, ze musi być z niej coś dla dzieciaczka.
entuzjazm trochę mi opadł w trakcie dziergania, bo robiłam, robiłam i niewiele przybywało...



ale powiem nieskromnie, że mi się podoba


You may also like

2 komentarze:

  1. o jak ladnie i corcia i mamusia pracowita:)..sweterek sliczny,slodki..faktycznie pracochlonny ale jaki efekt..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz prawo do braku skromnosci - mi tez sweterek BARDZO sie podoba! Sama slodycz!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy