mrs jetson

/
7 Comments
czy pamiętacie jetsonów -film rysunkowy z dawnych czasów?
przypomniałam sobie o nich, kiedy przymierzyłam swój najnowszy wytwór - coffee tunic, a to z powodu wielgaśnego golfu. nie narzekam - taki chciałam, więc taki mam (sama robiłam :))












jak już kiedyś wspominałam, mam ostra fazę na czerwień, stąd ten kolorek nie mający nic wspólnego z nazwą tego projektu

miałam trochę kłopotów przy dzierganiu golfu - prułam dwa razy zanim stał się akceptowalny. cała zabawa polegała na tym, że jest podzielony na trzy strefy - najpierw robi się "normalnie", potem dobiera drugie tyle oczek, a na koniec zmienia się druty na grubsze. wszystko po to, żeby golf "odchodził" od szyi.
powodem pierwszego prucia było zwyczajne gapiostwo - zrobiłam zbyt długą "zwykłą"część. początkowo próbowałam to zignorować i robiłam dalej ale uzyskałam komiczny efekt głowy na tacy (co podczas podroży w dalekie kraje, na co nieustannie mam nadzieję, może być kuszące dla tubylców). sprułam. potem pilnowałam się już bardzo ale na samym końcu zbyt luźno zakończyłam robótkę i utworzyła się falbanka. jak widać, dużo prawdy jest w powiedzeniu, że do trzech razy sztuka:)


moja wersja jest trochę krótsza niż oryginał z prostej przyczyny - zabrakło mi włóczki:( a taka jest już nie do kupienia, bo dopadłam ją na allegro u raveny. troszkę szkoda... ale wyszła całkiem fajna kamizela.

kite designer, jezzabel, aniu, fiubździu - dziękuję za życzenia powrotu do zdrowia. podziałało i wychodzimy na prostą . mam nadzieję, że w weekend będą całkiem zdrowe.


ps ta kamizelka jest jakaś zaklęta. cały czas próbuję zrobić w miarę przyzwoite zdjęcie ale nie udaje mi się. zła jestem jak diabli. chyba kupię sobie plastikową Lolę - niech marznie na balkonie, kiedy pstrykać fotki:)


You may also like

7 komentarzy:

  1. Mam bzika na punkcie bezrękawników :) Śliczne toto!
    Ja do dzisiaj nie mogę patrzeć na moje ściągacze-wierz mi, falbanki wychodzą mi najlepiej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny Ci wyszedł. A ten kolor- boski, strasznie za mną chodzi ostatnio taka czerwień. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja muszę sobie bezrękawnik wydziergac, zeby w końcu uwierzyć że jak ciału cieplej to i ręce nie marzną :)Bezrękawnik _szczególnie_ w tym kolorze fantastyczny , a czerwień za mna też chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiam się jakby się ta włóczka zachowywała gdyby ją wpakować do sokownika :)Sokownik ma część gdzie jest woda i na nią nakladkę sito. Jakby przykryć pokrywką to by się wyprostowało w trymiga. Ale trochę się boję, że we włóczce będzie wełna i mi się wszystko nie wiem... sfilcuje?

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaryzykowałam z tym sokownikiem - jedna włóczka się super wyprostowała, druga średnio - ale to była jakaś strasznie pokręcona ze swetra robionego maszynowo - zawiesilam ją - może jeszcze trochę się wyprostuje podczas schnięcia. Napisz jak u Ciebie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ldnie ci ten bezrekawnik wyszedl...golf tez nizego sobie..ja uwielbiam czerwienie:)..a z ta plastikowa lala to dobry pomysl...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam czerwony. Uwielbiam warkocze. Uwielbiam golfy. Zaczynam uwielbiac bezrekawniki. Cos Ci jeszcze dopisac? :-)))) Pozdrawiam bardzo, B

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy