trochę niespójnie

/
5 Comments
a było to tak:
spojrzałam prawdzie w oczy - trzeba iść do sklepu na ostatnie zakupy przedświąteczne i dokupić kilka brakujących prezentów (jedziemy na Wigilię do rodziny Radka, gdzie będzie, lekko licząc 20 osób).
pociągnęło mnie również do empiku, byliśmy bez naszych ukochanych pociech, więc mogliśmy sobie pozwolić na ekstremalne przeżycia...
i cóż zobaczyłam zaraz po wejściu?




no i po prostu musiałam to kupić :)
przeczytałam natychmiast po powrocie do domu. troszeczkę było mi wstyd przed Radkiem, że było nie było, dojrzałą niewiasta zaczytuje się powieściami dla nastolatek...

ale po pierwsze - książki Musierowicz zaczęłam czytać w podstawówce, znałam je praktycznie na pamięć, więc miło było urządzić sobie małą podróż sentymentalną

po drugie - przeczytałam tę książkę wyłącznie dla przyjemności, zdaję sobie sprawę, że nie jest to arcydzieło literatury, ale ma swój klimat i losy kolejnych bohaterów jednak wciągają...

a po trzecie i najważniejsze - byłam zaintrygowana ze względu na pewną niewiastę, która tu czasem gości :)

prawo jazdy w dalszym ciągu nie zostało odnalezione.
mój silnie fachowy Szwagier poradził, żeby uderzyć w tej sprawie do Św. Antoniego. no, cóz jestem bliska i tego!

pamiętacie, jak pisałam, że mam względnie czysto w domu? otóż okłamywałam sama siebie!
mam po prostu dużo miejsca do składowania:) kilka kartonów badziewia wszelakiej maści wyjechało ze spiżarni i z kotłowni...

siłą rzeczy nie mam zbyt wiele czasu na robótkowanie, w międzyczasie gotuję kapustkę z grzybami, farsz do uszek, barszczyk itd... nogi to mi już wchodzą:)

a miało tego nie być w tym roku!!! przeklęte prawo jazdy!
ale firanek ni upiorę - ot, co:)

jeszcze nie skończyłam moich aktualnych dłubań, a myśli krążą mi już wokół następnych projektów. chodzę dziwnie podekscytowana, nakręcona, ciągle myślę o tym, co mogłabym w tym czasie wydziergać... ewidentnie mam niedobory robótkowe...

a teraz konkretnie:
najpierw zaległe - za co najmocniej przepraszam:)
Karina- oto moje drażliwe miejsce w kuchnie stat:


poszła mi uszczelka w zmywarce (co się zdarza) i zanim się spostrzegłam, oblazła farba z drzwiczek. jeśli miałabym dzisiaj kupować zmywarkę, wzięłabym z "normalnym" panelem sterowania, a nie takim jaki mam, tzn przy górnej krawędzi drzwiczek. dzieciaczki i tak się dobierają do przycisków, jeśli spuszczę je chociaż na chwilę z oczu...

kath - nie zmieniałam skórki:) troszkę ascetycznie to wszystko wygląda, ale jeszcze się chyba nie rozkręciłam na dobre:)
no i dziękuję Ci za pochwały mojego stylu :) pani polonistka byłaby mocno zdziwiona Twoją opinią... no, ale nie widywałyśmy się zbyt często w szkole... wychowawczyni włosy rwała z głowy, bo uczyłam się tylko tego, co mnie interesowało (biologii, chemii, fizyki, no i geografii, ale tylko wybranych tematów), reszty przedmiotów nie zaszczycałam zbyt często swoją obecnością. do szkoły chadzałam raczej raz na jakiś czas (ale na wszystkie klasówki). oceny miałam dobre, więc jakoś mnie trzymali... okropna byłam!
a co do wyglądu - zawsze wyglądałam dziecinnie, a jak się umaluję mocniej - to wręcz groteskowo - jak przebieraniec:)

kite designer - myślę, że uda się bezzamkowo. otwór na głowę wydaje się dość duży

antymalgo - dziękuję, za piękne życzenia! ja niestety tak nie umiem. na dokładkę tak się denerwuję, że najszczęśliwsza jestem, tuż po Opłatku, bo mam świadomość, że następne takie przeżycie dopiero za rok

Sprężyna - Ty mnie po prostu zawstydzasz:) a Radkowi się nie podoba... bo on tak ma, że podoba mu się tylko to co zna (jak w "rejsie")

aniu - miło mi, że towarzyszysz mi wytrwale od samego początku. mam wrażenie, że jesteś wyjątkowo serdeczną i ciepłą osobą, i dziękuję, że troszkę tego ciepełka przekazujesz mnie



You may also like

5 komentarzy:

  1. Nie miało wyjść na dziecinnie tylko na młodo - widać z takim entuzjazmem podeszłam do wychwalania odmładzających właściwości fryzurki, ze mi się przesadziło:( Niech sobie pani polonistka liczy te swoje przecinki i punktuje składnię - ja taki styl uwielbiam dobrze mi się go czyta i zawsze poprawia mi humor :) Zresztą jak zobaczyłam Sprężynę od razu mi się uśmiechnęło. Swoją drogą może byś sypnęła garscią informacji na temat Sprężyny bo jeszcze tej książki nie dorwałam? Też mam taki schowany panel w zmywarce- dlaczego jest gorszy od widocznego?
    Jeszcze jedno - z większości tego co piszesz wynika że nadużywasz lektury perfekcyjnej - widzę te objawy - odgracanie, wyrzucanie do worów, pudełkowanie wszystkiego ;)Jeśli nie potrzebujesz na gwałt prawa jazdy (a tak naprawdę po co Ci - chcesz robić za kierowcę na wszystkich najbliższych imprezach?) to moja rada - zapomnij o nim - samo się znajdzie kiedy przestaniesz szukać.

    OdpowiedzUsuń
  2. no co się wygłupiasz z tą fryzurą - nic Ci się nie przesadziło - było mi miło to czytać -odebrałam właściwie jak sądzę Twój komentarz. faktem jest jednak, że przez długi czas - nawet po studiach żądano ode mnie dowodu przy zakupie substancji niedozwolonych dla nieletnich :)

    Sprężyna- jest głównie o Tygrysku :)

    panel schowany - w moim przypadku okazał się gorszy z powodów widocznych na zdjęciu - oblazł z farby skubaniec i napuchł (dzieciaki otwierały w czasie pracy i para przelatując nad górną krawędzią - uszkodziła ją (zepsuta uszczelka dopełniła dzieła)
    ale za to wygląda lepiej... przy moich małych destruktorach wszystko powinno być zadrutowane chyba:) a tak niewinnie wyglądają, a kiedy śpią to są wręcz przesłodkie :)

    stanowczo nadużywam perfekcyjnej - w domu pojawiły się nawet nowe koszyczki :)

    zaglądałam do "kariny" - no rzeczywiście mało zachęcający ten sklep, ale cena na merino jest bardzo dobra:)oj, muszę się pilnować...

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś mi się zdaje, że musze mieć tę książkę :)))
    Mam nadzieję, że dzieciom będzie się podobała :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Się nie martw - dwa dni przed ślubem zajrzał do nas sołtys (bo ja ze wsi jestem) i zapytał czy jest w domu ktoś dorosły). Tez mam schowany panel i też mam front z ikei (bo ja mam kuchnię sztukowaną)ra razie jednak Pszczoła chowana jest w błogiej nieświadomości i nie umie otworzyć. Z Kariną uważaj - będziesz chciała coś kupić to najpierw wyślil maila do tej pani - ona szybko odpowiada ale chyba słabo uaktualnia sklep - na fotce jest więcej kolorów merino a w próbkach wymieniła mi dużo mniej. Mało komunikatywna(to teraz nie odpowiedziała mi na połowę pytań), ale dostałam wszystko co należało i to bardzo szybko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niech się spełnią świąteczne życzenia,
    te łatwe i trudne do spełnienia.
    Niech się spełnią te duże i te małe,
    te mówione głośno lub wcale.
    Niech się spełnią te wszystkie krok po kroku,
    niech się spełnią w Nowym Roku!

    Motylek

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy