pierwsze koty za płoty

/
8 Comments
w Mannchesterze oczywiście...

wymyśliłam sobie, że będzie to bardziej wiosenny płaszczyk niż typowy sweter. postanowiłam go troszkę wydłużyć, ponieważ wydaje mi się, że wtedy uzyskam lepsze proporcje, będzie taki troszkę w stylu lat 60:) z iluzją odcięcia pod biustem.

przez przypadek trafiłam na gerlacha i pomyślałam - że można spróbować.
zdecydowałam się na kolor pt. brudny róz ale wydaje mi się , że bardziej przypomina kolorem bez :) podoba mi się również efekt delikatnego melanżu







a tutaj zrobiony tył na Loli - nie opinałam jej gibkiego korpusiku za bardzo, żeby było bardziej realistycznie:) tylko ta dolna plisa ryżowa ściąga mi wszystko i robi się lekka buła, ale jak sądzę po blokowaniu ten problem zniknie.
na razie podoba mi się, ale robię z duszą na ramieniu, bo może jednak wyjść zbyt pancerny


You may also like

8 komentarzy:

  1. Ale masz tempo! Jeszcze niedawno było w planach a tu już prawie gotowe! Uwielbiam taki kolor :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej wygląda bardzo ładnie! Hmm może gdybym wzięła Klasika w dwie nitki ;) Skusiłaś mnie kurka, gdyby nie te niedźwiedzie łapki to bym się już brała za testy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zapowiada sie niezle...a tempo rewelacyjne..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczności! Kolor też mi sie bardzo podoba. Będzie miodzio!

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście to bez, ale śliczny. *^v^* Widzę, że idzie sezon na płaszczyki. ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny wzór, świetny kolor... z niecierpliwością czekam na c.d.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajnie, że go robisz. Też mam w kolejce a zawsze miło jak ktoś zrobi i podzieli się wrażeniami, bo podzielisz się , prawda? Kolor prawie idealny z pierwowzorem i zapowiada się pięknie. Trzymam kciuki i pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy