restart systemu :)

/
5 Comments
bardzo, bardzo dziękuję Wam za miłe słowa i pochwały dotyczące Sylvi:) podniosły mnie na duchu niemało, bo wciąż mam w pamięci porażkę z Manchesterem...
Sylvi jest dla mnie wyjątkowym projektem, bo kiedy spojrzałam na nią pierwszy raz, pomyślałam, że jest poza moim zasięgiem, że nie dam rady... ale udało mi się! strach ma wielkie oczy - to stara prawda...

a potem, kiedy skończyłam delektować się miłymi komentarzami, zrobiło się jakoś tak nijako - chodziłam z kąta w kąt, przeglądałam godzinami ravelry... i nic...

niby mam w głowie wiele pomysłow, ale z realizacją jest pewien kłopot - chyba zwykłe lenistwo mnie dopadło

sięgnęłam więc po drastyczne środki - zaprosiłam naszego przyjaciela Batmana (co samo w sobie nie jest niczym niezwykłym) i w piątek oraz w sobotę obejrzeliśmy cały sezon serialu "Battlestar Galactica" - nie było to zbyt mądre, bo gałki oczne to mi chyba zaraz wypadną, dłubać też nie mogłam na poważnie, bo albo były napisy albo musiałam się skupiać na dialogach, bo nie dość, że intryga zamotana, to jeszcze po angielsku:) ale przyznam, że wcześniej nie oglądałam tak dobrego serialu sci-fi.
mózg zdrenował mi się totalnie i na nowo podjął aktywność

na dokładkę w piątek zamówiłam w Fastrydze druty Prym na żyłce.
trafiłam na nie zupełnie przypadkiem, nie miałam nr 4,5 - okazało się, że mają bardzo fajną, giętką żyłkę w kolorze filetowo- grafitowym. dokupiłam więc jeszcze kilka grubości, których najczęściej używam.
dzisiaj drutki są już u mnie






widok ogólny



a tutaj chcę pokazać jak giętka jest żyłka. mam nadzieję, że będą dobrze służyły:)


witam serdecznie nowych czytelników- miło, że jesteście ze mną:)

Brahdlet - oparłam się pokusie i nie kupiłam żadnej włoczki w Bocianie! raz w życiu byłam twarda i kupiłam tylko to, po co przyszłam, czyli guziki. powiem szczerze, że byłam troszkę rozczarowana tą pasmanterią - to bardziej sklep dla amatorów rękodzieła wszelkiej maści :) traktuję ją więc jako wyjście awaryjne, a i tak najczęściej kupuję przez internet

Kasiu - no to gdzieś tam na końcu jestem ja :)

Justyna. ada - moja część to ta " praska" - chociaż na pragę mam dosyć daleko niestety, a tam, przy placu hallera jest moja ulubiona pasmanteria.

anavilma - gratuluję zacięcia! tak, jak wspomniałam , sama się sobie dziwię, bo przecież to chowanie, to taki ostateczny szlif i już potem tylko założyć i podziwiąć - muszę zmienić nastawienie chyba:)

Kite designer - wyklarowala się sytuacja ze swetrami męskimi - najbardziej spodobał się sweter Dagmary i wywalczyłam, że logo nie będzie znajdowało się w centralnej części swetra:) hura, hura, hura!!!!!

jeszcze raz pozdrawiam Wszystkich i dziękuję za pochwały!!


You may also like

5 komentarzy:

  1. Też mam te drutki (nr4). Nie będziesz żałować zyłka jest świetna i nie trzeba jej kąpać we wrzątku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Noo ta omotana na palcu żyłka robi wrażenie! Już zwykłe prymy miały fajną żyłkę, te muszą dopiero być podatne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, Żebyś tylko nie żałowała, przy robótce, (sam zakupiłem druty nr 4,00mm na allegro bambusowe... niby fajne, itp, ale żyłka jest giętka , w efekcie, gdy chce oczka przesunąć, włazi sama żyłka)

    pozdrawiam: Przemek(www.szydelkowo.bloog.pl) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaintrygowała mnie ta giętka żyłka, chyba też sie skuszę, tym bardziej, że też nie mam tych połówkowych rozmiarów. ^^
    Ja też jestem po oglądaniu "Battlestar'a", pierwszy i drugi sezon bardzo nam się podobały, a trzeci mniej, a czwarty nieco przynudzał, ale czekam z utęsknieniem na kolejny (podobno kręcą), bo jednak jest to jeden z lepszych serial SF, a tych niestety nie ma zbyt wiele.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze chciałam zgłosić, że nie mogę znaleźć tych drutów w Fastrydze, mają tylko takie zwykłe, z szaro-przezroczystą żyłką, a tę znam i nie jest tak elastyczna... Jak Ci się udało je wynaleźć u nich na stronie?

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy