witaj Sylvi!

/
24 Comments
witaj płaszczyku!






nareszcie skończyłam!
przyznaję się od razu i bez bicia, że poszczególne części czekały już od jakiegoś czasu, ale kiedy patrzyłam na masę nitek do wciągniecia , to od razu mnie odrzucało . jak to jest, ze samo dłubanie poszczególnych oczek nie nuży mnie tak bardzo jak samo szycie i tzw wykończenie? przecież daje szybki efekt, co przy moim cholerykowaniu powinno mi się podobać?

osobna historia to wyprawa po guziki do pasmanterii :)
w sobotę zamarudziłam na zakupach, samochód rozkraczył mi się dwa razy, więc jedynie pocałowałam klamkę drzwi (uroiło mi się, że będzie czynne do 16, a tu niespodzianka - o 13 koniec)
naprawdę chciałam już skończyć z Sylvi , więc pożyczyłam samochód od Radka i z duszą na ramieniu ruszyłam do galerii mokotów.
przejechałam dzielnie trasę siekierkowską ( a samochodu obok tylko: fiiiiiiuuuuu, fiuuuuuu - człowiek w tym lesie odzwyczaja się od cywilizacji, bez dwóch zdań), zaparkowałam bez żadnych przycierek i ruszyłam na poszukiwanie pasmanterii - wiedziałam, że jest na pierwszym piętrze. spojrzałam na plan galerii, a tam narysowano, że trzeba iść w stronę ulicy wołoskiej - a skąd mam wiedzieć gdzie to jest skoro jestem w środku i nie znam tych okolic?

przeszłam chyba ze dwa razy wszystko i znalazłam nareszcie - nawet nie kupiłam włoczek!!! co za opanowanie - jestem z siebie dumna!


Kath - no i co ja bym bez Ciebie zrobiła? dziękuję, że podrzuciłaś mi pomysł na cobblestone pullover! miałam go gdzieś na samym dnie pamięci i o mały włos zapomniałabym o nim całkowicie, a jest cudny!
Sprężyna - bierz torby i przyjeżdżaj:)))
Kocurek - witaj! czy dobrze kojarzę, że zośka to takie coś do kopania?
Kite designer - a może wrobię we wzór taką jakby plakietkę na gładko? zobaczymy, bo na razie to jeszcze nawet próbki nie zrobiłam :)) leniuch ze mnie


You may also like

24 komentarze:

  1. Witaj
    Tak "zośka" to takie coś , szydełkowa kulka, nie zaokrągła, w środku wypchana suchym grochem lub ryżem , lub jeszcze innym czymś , służąca chłopakom do kopania, podrzucania i innych tego typu:). A, że mam dwóch takich łobuzów każdy z nich chce inną.
    Ale dobra...
    Sylvi urocza , bardzo ładnie w niej wygladasz ,szczególnie na tym biało-zielonym tle:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Płaszczyk prześliczny!
    Trasa siekierkowska... i te auta co tylko fiuuuuuu i fiuuuuu. Znam to.
    Kierowca ze mnie marny i jeszcze zielony, ale droga mi znana. Mieszkam niedaleko Galerii Mokotów. Do pracy na sam koniec Wału Miedzeszyńskiego czasami jeżdżę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sylvi BOSKA!!! :)
    A ze zszywaniem i chowaniem nitek zawsze tak jest... wolałabym juz zrobić kolejny rękaw niż zbierać to wszystko "do kupy" ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. No uważaj bo skorzystam z zaproszenia ;))))
    Sylwi że dech zapiera... :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie Ci w sylvi :) Zrobiłaś kawał dobrej roboty. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudna! Muszę przekopać Ci bloga żeby sobie przypomnieć z czego robiłaś - piękny kolor! Jak mnie się marzy jakaś pasmanteria w centrum handlowym, taka coby w weekendy była popołudniami otwarta - mniam!

    OdpowiedzUsuń
  7. taka pasmanteria w centrum handlowym to jest błogosławieństwo w weekend :] Sylvi wyszła Ci bosko (jak zresztą zauważyły dziewczyny :P).

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się podoba Sylvi w tym odcieniu :-) Ale zdaje mi się, czy twoja, podobnie, jak Brahdelt jest nieco krótsza od oryginału?

    OdpowiedzUsuń
  9. ojej - jak miło, ze tyle z Was się odezwało:)))
    Herbatko - jest nieco krótsza, obie robiłyśmy z alpiny:)
    w oryginale włoczka jest nieco grubsza, a dodatkowo, patrząc na zdjęcia myślę, że przy blokowaniu naciągnięto ją do granic wytrzymałości. a mnie się bardziej taki "zbity "ryż podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękna Ci wyszła i świetnie w niej wyglądasz! Chyba się jednak skuszę na ten płaszczyk. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  11. sliczna sylvi..piknie ci wyszla i tak ladnie w niej wygladasz..a jesli chodzi o chowanie nitek to z tego wlasnie powodu nie lubie robic z elementow..przeraza mnie ilosc nitek do chowania..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  12. Pozwole sobie byc oryginalna: mnie chowanie nitek w ogole nie odrzuca, kiedys pokaze u siebie na Przystanku jakie ilosci nitek musze pochowac kiedy robie gobelinowy sweterek :)
    Ale jesli chodzi o Twoj plaszczyk, to oryginalna nie bede: jest naprawde cudny i bardzo Ci w nim ladnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że Twoja Sylvi też taka o wygodnej długości, a nie płaszczyk. ^^ Śliczny kolor, już wczoraj ją przyuważyłam na Ravelry.
    Broń Boże nie kupuj włóczki w pasmanterii w Galerii Mokotów! No, chyba, że masz wór pieniędzy na wydanie, tam są bajońskie ceny! Czasami nawet są i wyprzedaże, ale np.: włóczki w motku 25g, więc i tak trzeba jej kupić dużo i wychodzą straszne ceny za sweterek.

    OdpowiedzUsuń
  14. o, to Ty mieszkasz po mojej stronie Wisły...fajnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Swietnie do Ciebie pasuje! Naprawde fajny pomysl z tymi motywami z tylu swetra, z przodu niby prosto, a jak sie widzi tyl to oczy wypadaja :-) B

    OdpowiedzUsuń
  16. Płaszczyk bomba. Aż miło popatrzeć-czerwone na białym i w dodatku kwiatek :). Ten płaszczyk musi nieźle poprawiać humor.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak sobie myślę że może z Merinosa spróbować zrobić. Martuś podaj mi proszę ile wchodzi oczek na próbkę, bo jeszcze wzoru nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  18. sprężyna,
    rzeczywiście ładny ten merinos:)

    w oryginale próbka 10x10 to 12 o x16 rz,
    a włoczka 124 m w 113 gramach

    ładny może być również exclusive - tylko ciężki będzie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki jak tylko wrócę do domu będę próbować. Zostało mi jeszcze trochę po miętowym wdzianku, a nóż widelec się uda.

    OdpowiedzUsuń
  20. No wyszło tak jak trzeba....drutami 6 "w pionie" będzie 10cm po lekkim naciagnięciu (takim na pół cm).

    OdpowiedzUsuń
  21. Co do wzoru na meski: a Brick Pullover z Interweave Knits, Summer 2008 by Ci (R? :-) pasowal? B

    OdpowiedzUsuń
  22. Sylvi układa się na Tobie bardzo ładnie! Bardziej "zbita" dzianina super wygląda! Twoja wersja jest piękna! Długość wyszła jak zaplanowana, mimo że w oryginale faktycznie jakaś zwiewno-wyciągnięta.
    Pozdrawiam! Paula

    OdpowiedzUsuń
  23. kite designer - dzięki za podpowiedż:) dzisiaj przyjedzie do nas "zleceniodawca" i sobie wybierze:)
    spręzyna - z zielonego będziesz robić?

    OdpowiedzUsuń
  24. no właśnie z zielonego bardzo bym chciała ale nie ma go juz w Inter, prosiłam żeby mi przesłali próbki wszystkich kolorów, zobaczymy co to z tego wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy