/
18 Comments
moje drogie!

jest takie powiedzenie, że "słowo chłoszcze mocniej niż bicz"... dużo w tym prawdy, ale co w tym najlepsze, w drugą stronę też się sprawdza: nic nie podnosi człowieka na duchu tak jak szczere, dobre słowo:)
Wasze życzenia usiadły mi na ramionach i przeganiają wszystkie złe myśli ze swojego terytorium - ależ to patetycznie brzmi:) grafomania w pełnym rozkwicie;) a chodzi o to, że jestem niezmiernie poruszona tym, że tak dzielnie ruszyłyście na pomoc. bardzo to doceniam i bardzo dziękuję -podziałało:))

p0działało na tyle, że postanowiłam rozpocząć wiosenne porządki. no i zaczęłam bardzo dziarsko, ale niestety jakoś tak się złożyło, że po wyciągnięciu wszystkiego z szafek i umyciu okien w kuchni i u Karolinki, siły mnie opuściły. i nie chcę wrócić skubaniutkie:)

pomyślałam ,ze muszę zrobić coś konstruktywnego, to na fali zadowolenia posprzątam raz, dwa.
rozpoczęłam więc produkcję pisanek - oto prototyp:





jeszcze parę warstw lakieru i będzie ładnie, mam nadzieję. po ostatecznym wyschnięciu dostanie śliczną wstążeczkę i będzie sobie wisiała w oknie kuchennym. razem z koleżankami - pisankami oczywiście
marzy mi się jeszcze pisanka z jaja strusia - podobno takie jajo, jako ozdoba, przynosi szczęście prawie jak podkowa:)

ale jedna mała pisanka wiosny nie czyni... siły jeszcze nie wróciły.

w oczekiwaniu zaczęłam więc kamizelkę z phildara.
w sumie to też pewnego rodzaju porządki będą, bo wydobyłam włóczkę z" tajemnej" skrytki w pokoju gościnnym. przyświecał mi oczywiście zamiar pozbycia się nadmiaru włoczki i przywrócenia skrzyni na pościel do jej pierwotnego zadania.
jestem więc w pełni usprawiedliwiona, jak mi się wydaje:)




może nawet zajrzę do głównego magazynu włóczkowego i odnajdę jakieś skarby, o których dawno zapomniałam?
no dobrze, czuję, że jednak trochę powracają... trzeba iść i przywrócić dom do stanu używalności...


You may also like

18 komentarzy:

  1. Te siły nie tylko Ciebie opuszczają. Ja niemal od rana szykuję sie do umycia reszty okien( w ubiegłą sobotę umyłam połowę) i jakoś nie mogę się za nie go sprzataniazabrać. Ale muszę...
    Miłego sprzątania. Pozdrawiam. Lucyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Mo i proszę,dzielna dziewczyna,porządki zrobiła,jajco zrobiła cudne ,nic tylko chwalić. A że porządki nie do końca-goni Cię ktoś?? Dasz se rade jak mawiała moja babcia.
    Jajco podoba mi się ogromnie. Następne proszę robić z reportarzem fotograficznym ,bo mnie to bardzo ostatnio interesuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lucynko - okna to już od dawna wołały o pomoc, bo się biedaczki dusiły już pod tą warstwą brudu:)ignorowałam je tak długo, jak to było możliwe:)
    Laura - obiecuję obfity reportaż z "następnego razu":)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo cudne jajo.
    Kogo to ?? Gęsie , kacze czy jakiegoś innego mamuta??
    A te róże to papier??Gdzie można dostać takie cudo??
    Pytam , bo mam wielgaśną ochotę na jajco...
    Siły powoli wrócą , mnie dzisiaj energia rozpiera , za malowanie futryn się wzięłam:))) ,zostały tylko łazienkowe. Już od dłuższego czasu prosiły się ( Julek je czymś tak ubarał ,że nie sposób było tego domyć).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojejej, ja jak zwykle z poslizgiem, przepraszam... Trzymaj sie bardzo, dbaj o siebie! Jajo fajniaste (decoupage? :-). Pozdrawiam najmocniej, B

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojejku, jakie piękniaste jajco! Może też jakieś popełnię, chociaż "na starym mieszkaniu" to już mi się nie chce, mówię sobie, że na nowym to będę dekorować, aż się będzie kurzyć... *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  7. jajco gęsie jest, a kwiatki to serwetka, taka normalna, tyle, że ladny wzorek się jej trafił:)
    mnówstwo serwetek sprzedają w sieci, są specjalne sklepy z całym tatałajswem do decoupage:)
    a te akurat upolowałam w kwiaciarni

    u mnie też przydałoby się malowanie, bo Alutka lubi malować na dużych formatach i na nieszczęście użyła parę razy kredek świecowych, a to takie cholerstwo, że nie idzie tego odmyć...
    teraz to już naprawdę człowiek czuje, że wiosna przyszła, bo wszyscy gruntownie sprzątają:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prześliczne jajko!!! Mnie też najlepiej zaczyna się robotę, a końcowe uprzątanie to już dosyć marnie. Najtrudniej zacząć, właściwie najtrudniej zacząć w pochmurny dzień. Siły wrócą zobaczysz! Myśmy dzisiaj odmalowali jadalnię i napoczęliśmy kuchnię i chociaż pewniepadniemy (kiedy ostatnia adrenalina opadnie bo jeszcze jestem nakręcona) to jestem zadowolona jak nigdy. Każda zmiana we wnetrzu, każdy jaśniejszy kolor sprawia że jest się bliżej wiosny, zmian, nowego :) Kurka piszę jakbym coś wzięła ale to po tym malowaniu (farbą nietoksyczną). Siły Cię nie opuściły tylko się regenerują i wrócą ze zdwojoną siłą. Ciekawe po którym pokoju opuści mnie optymizm ;) Okna przy okazji też umyłam ha! Sory że tak o sobie, ale ja tak mobilizacyjnie *
    Acha - jeszcze jedno, dwaj Niemcy których sobie zamówiłam w "Taniej książce" radzą, żeby wywlekać jednorazowo tylko z jednej jednostki (szafka, półka, szuflada) - w każdym razie tyle ile jednorazowo jesteś w stanie dokładnie uprzątnąć i odłożyć na miejsce nim stracisz chęci/siły. Wtedy nie ma tego etapu chaosu kiedy Ci się odechciewa.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam się na gęsich jajkach więc pytam może głupio - one mają często białe jajka? Bo trafić na białe kurze w sklepach się nie da. Wszystkie kolory później przy farbowaniu wychodzą mi tragiczne i wracam do sprawdzonego farbowania w łupinkach cebuli :/ To Twoje jajko to naprawdę majstersztyk - śliczne i romantyczne, ostatnio mnie w takie klimaty skręca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kasiu - też chyba sobie takiego duluxa kupię:)))niby nietoksyczny ale niezłego kopa daje.. okna to ekspresem umyję:)

    gęsie jajka są białe chyba zawsze, przynajmniej tak mi się wydaje.kupowałam parę razy dostawałam tylko biale.
    w rzeczone klimaty to ja już dawno wsiąkłam, tylko się nie przyznaję głośno..
    pokaz mi różyczkę angielską to kociokwiku dostanę - ot,co!

    OdpowiedzUsuń
  11. No to ja muszę się udać na poszukiwania gęsiego jaja:)) i serwetek.
    No właśnie , to malowanie futryn(właśnie skończyliśmy-bo Janusz też mimochodem się zaangażował:) to przez świecowe kredki i markery( czarne) , Julka się chłopakom kiedyś do szafek dobrała i skarby , które znalazła zaczęła na drzwiach i futrynach sprawdzać , najwięcej jednak na futrynach było świecy( mamusia kupiła więc...) , nijak nie mogłam tego doszorować( bo jakoś farba zaczeła odchodzić) , wiec się wzięłam dzisiaj i futryny jak nowe.
    I jestem bardzo z siebie zadowolona:))
    A Kasi Niemcy dobrze podpowiedzieli , jedna rzecz a dobrze i do końca...
    A czy z robótkami tak się da:)))????

    OdpowiedzUsuń
  12. Jajo piękniaste, ja też poproszę o fotosprawozdanie. Ja na razie nie sprzątam bo mam weekend w pracy- zawsze to jakaś wymówka, ale jak słonko dziś zaświeciło to widać niestety brud na oknach więc pewnie się złamię. Znowu wygrzebałaś sweterek w moim guście więc poczekam aż zrobisz i uśmiechnę się o schemat. Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  13. no takj troche slonca za oknem..w ludzkich usmiechach i juz sily wracaja..jeszcze tylko usmiech duszy gdy stworzy sie cos swojego..tworczego...i juz znow mozna zyc..oddychac i rosna skrzydelka..wtedy liczba okien w domu niestraszna...ta sobota sloneczna chyba wielu uskrzydlila..a tajne schowki to i ja mam..ty masz jeszcze do tego wspanialy model do wykonania..bardzo podoba mi sie ten sweterek..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocurku -gęsie jajca kupowałam na allegro
    a w teorii sprzątania to niby jestem na bieżąco,a kiedy przychodzi co do czego to jakby zapominam o "czynniku ludzkim" czyli o zwyczajnym zmęczeniu! wczoraj wieczorem padłam jak nieżywa
    Brahdelt - w nowym mieszkaniu kurzyć? nie blużnij kobieto;))
    edi-bk - :))) na upartego to nie musisz czekać:)

    OdpowiedzUsuń
  15. hej Aniu - wcześnie wstajesz w weekend! miłego poranka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  16. I ja też poproszę o fotorelację z tworzenia tego jaja, kamizelka jest rewelcyjna :)))))

    OdpowiedzUsuń
  17. Martuś, to ja poproszę na edi-bk@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Pisanka naprawdę przepiękna, wyszła bajecznie więc chyba trochę sił jeszcze zostało:) A reszta na pewno wróci niebawem. Jak najwięcej energii i dużo optymizmu w ten przedświąteczny czas :) :) :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy