najgorsze z najgorszych

/
16 Comments
podczas robienia na drutach mam z reguły dwa główne momenty kryzysowe:
jeden z nich to oczywiście szycie i chowanie nitek
ale ten pierwszy pojawia się już na starcie:
nie cierpię przerabiać pierwszego rzędu - jest to dla mnie udręka. chyba za mocno ściągam włóczkę kiedy nabieram oczka i w związku z tym wkłucie się i przerobienie oczka wymaga nieco wysiłku. zaraz bolą mnie ręce i tylko wrodzona ciekawość każe robić mi dalej.
potem już jakoś idzie, po drodze zaliczam lekkie osłabienie woli przy dzierganiu drugiego rękawa, ale udaje mi się zebrać w sobie i dokończyć robótkę.

a flo to jeden wielki kryzys chyba.
te piekielne falbanki to mnie wykończą! na najdłuższą trzeba nabrać400 oczek!!! słabo?
czy wiecie, co przeżywam? szlag mnie trafia, że tak już mało brakuje, a idzie jak krew z nosa...
od wczoraj dłubię i dłubię... co prawda, nie cały czas, bo miałam dzień "jeżdżony" po mieście, a wieczorem usnęłam jak dziecko o 10 :) toż to po prostu wstyd i zgroza ;)

ale jest jedna dobra rzecz w tym szaleństwie - różowa Luna z Zamotanych, jest według mnie po prostu idealna:) tego koloru szukałam. przyszyłam dwie falbanki i wygląda to obiecująco...







i jeszcze jedna rzecz pozostała do zrobienia - obiecałam zdjęcia zwyklaka "z wkładką".



przerobiłam zdjęcie na sepię, bo widok przedwiosennego ogródka nie napawa optymizmem (jest to jeszcze w dalszym ciągu i mimo usilnych starań pobojowisko). i jest jakby lepiej.

pogoda dzisiaj taka, że żyć się nie chce - błoto, wiatr, śnieg z deszczem - ohyda

pozdrawiam


You may also like

16 komentarzy:

  1. Ja robię obydwa rekawy na raz (jak się da, bo czasami się nie da ^^), to oszczędza mi robienia dwa razy tego samego, trochę dłużej trwa, ale jak się skończy, to obydwa elementy gotowe! *^v^*
    Sweterek zapowiada się smakowicie. ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. zaczynam od rękawów bo są najnudniejsze i najrostrze a na początku zawsze mam chęci. Ale najważniejsze-ślicznie Ci to wychodzi! Kolorki przecudne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. chętnie skorzystam z Waszych rad: wypróbuję oba sposoby:)
    no i mam nadzieję, że rzeczywiście wyjdzie ładnie. cały czas mam podskórną obawę, że na samym końcu coś sknocę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolory do flo dobrane idealnie. Ja, przy swojej rosie nabieralam oczka na falbankę szydelkiem na drut i dzięki temu niczego nie przyszywałam. Przy pierwszym przerobieniu nabierałam dodatkowe,brakujące oczka tak, jak robi się to przy bąblach,by nie powstała dziura.I nie kończyłam ich szydełkiem,a klasycznie na drutach. Wydaje mi się, że Twoje falbanki " siadają" nieco pod ciężarem szydełkowego wykończenia.Co oczywiście nie znaczy,że tak nie może być :-)
    A co do pierwszego rzędu. Możesz próbować nabierać oczka na dwa druty,kiedy nabierzesz tyle ile potrzebujesz, wyciągasz jeden i dzięki temu będą oczka stają się luźniejsze.Są jednak wełny ( merino, alpaka, kaszmir), które nie lubią takiej metody,bo potem bardzo się wyciągają.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zawsze nabieram oczka na dwa druty, inaczej nie mogłabym druta wsadzić w oczko (taki mam rękościsk) Falbanki podobają mi sie pod kazdym względem i bardzo Ci współczuję tych 400-tu oczek :/
    Zwylkak jest stworzony dla Ciebie!!! Pięknie lezy i widać że jest bardzo starannie wykonany :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zaczynam różnie,zazwyczaj od pleców( ale Rose od przodu tak jak w opisie).
    A problem z 1-szym rzędem mam co Ty , i też momentami bola mnie starsznie nadgarstki i łokcie.Bywało ,że czucia w palcach nie miałam:)).
    Bardzo ładnie wychodzi Ci Flo , falbanki cudne .Wogóle ten kolor różu falbanek i włóczki jest śliczny:).
    Zdjęcie z wkładką świetne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. No to mam podobnie. Też nie znoszę pierwszego rzędu,ale dlatego,że zwykle okazuje się,że nabrałam nie taką ilość oczek jak trzeba . Już próbowałam wykombinować dlaczego,ale nie wiem.
    Basia ma rację z tym nabieraniem na dwa druty,też tak robię.
    Falbanki wyglądają ...słodko :). Bardzo ładnie Ci to wychodzi.
    Zwyczajny sweter z wkładką jest naprawdę super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziabnięta- te falbanki to chyba muszę zadedykować Tobie -bo gdybym nie polazła do Ciebie na bloga, to pewnie nie zwróciłabym uwagi na tę Lunę:)

    Kocurku - no to rozumiesz moje marudzenie - może zrób falbanki metodą Fanaberii.to się tak nie naszarpiesz:)

    Sprężyna - no właśnie o ten rękościsk chodzi:) a często łapię się na tym, że im bardziej mi zależy, żeby cudnie było, tym gorzej ściskam - nadgorliwość gorsza od faszyzmu - chyba sobie to na makatce wyhaftuję:))))

    Fanaberia - widzisz jak to jest... Ty masz to wszystko w małym paluszku i swobodnie dostosowujesz wzory do swoich potrzeb, a ja jeszcze trzymam się dosyć ściśle "przepisu" - ale spokojnie - zaczynam przeglądać na oczy:)
    tym razem zaczęłam "klasycznie" i tak skończę, ale więcej nie dam się w takie coś wrobić:))to była dobra szkoła:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myszo,nie, nie - wychodzi Ci bardzo ładnie. Wszystkie Twoje prace są bardzo dopracowane, więc nie ma potrzeby nic zmieniać. Ja tak mam, że podrzucam " rady" nawet jak nie proszą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. dobrze podrzuciłaś mi radę z podnoszeniem oczek:) to nabieranie jest naprawdę wyjątkowo zniechęcające! następnym razem z przyjemnością zrobię Twoim sposobem, bo Karolinka oczywiście krzyczy, że też chce coś takiego... Twoja rada przyszła w samą porę:)
    przekonuję się kolejny raz, że autorzy wzorów nie zawsze podążają najprostszą drogą:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Falbanki wychodzą naprawdę ślicznie. Gratuluję cierpliwości, ja chyba bym jej nie miała do tak niesamowicie długich rzędów oczek....

    OdpowiedzUsuń
  12. Falbanki są piękne-flo to świetny wzór, i jak na to patrzę to bardzo żałuję, że ja z tych"wielkobiuściastych" jestem i takie cudo muszę sobie odpuścić;-(

    OdpowiedzUsuń
  13. maretka5 - skończyłam nareszcie te piekielne falbanki - hura, hura!

    karina - ty nie żałuj, tylko wykorzystuj:)

    OdpowiedzUsuń
  14. zdjecie w sepii sliczne :)..sweterek potwierdzil swoja urode::)..a falbanki slicznie..ladnie dobrane kolory..zdolna dziewczyna z ciebie..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  15. Śnią mi się po nocach te Twoje falbanki :P Już mnie druty świerzbią, żeby zacząć coś nowego, czytaj: Flo albo Rosę

    OdpowiedzUsuń
  16. Fiubżdziu - mnie też się śnią - budzę się potem z krzykiem:))) oczywiście przesadzam, ale falbanki dały mi nieco w kość:) zaczynaj już kobieto, bo bardzo jestem ciekawa jak to będzie u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy