niepozornie...

/
14 Comments
na samym początku były wielkie dylematy z czego zrobić flo. a tak w ogóle to czy na pewno flo, może rosa byłaby lepsza? toż to prawdziwy dylemat... w końcu stanęło na tym, że wobec braku decyzji należy zrobić i jedno i drugie...
a zaczynam od flo, bo mam słabość do rozpinanych sweterków.

do dziergania wybrałam cienką i delikatną wełenkę - fina dk. miałam przyjemność dziergać z niej już wcześniej i na wiosnę- lato wydała mi się bardzo odpowiednia.bardzo spodobał mi się też kolor- taki mocno rozbielony róż - niemalże anielski:).
jak pomyślałam ,tak zrobiłam

po otrzymaniu paczki musiałam natychmiast obiecać, że przy następnej okazji kupię jej więcej, bo Karolince również bardzo się spodobała i oznajmiła, że ona również marzy o sweterku z takiej pięknej włóczki (dosłownie - czasem jak walnie mi taką przemowę to aż przysiadam z wrażenia)



no i zaczęła się poważna praca.

oto efekty:


na razie wygląda to mocno niepozornie:) ot, zwykły rozpinany sweterek - nic specjalnego szczerze mówiąc.

nawiasem mówiąc, zmieniłam tryb pracy - natychmiast po wydzierganiu korpusu - blokuję go i zszywam. do tej pory czekałam z tym do momentu, kiedy miałam już wszystkie części.
oszukuję troszeczkę w ten sposób samą siebie, że jest mniej zszywania:) oczywiście pozornie wszystko się zgadza:)



tutaj widoczna jest zapowiedź przyszłych falbanek - lewe oczka wyznaczają miejsce ich przyszycia. chwilowo zastanawiam się nad kolorem falbanek - ciemny fiolet wydaje mi się zbyt kontrastowy, biały będzie się zlewał - pozostaje ciemny róz. trzeba jedynie dobrać odcień - właśnie czekam na przesyłkę z Zamotanych z Luną


a tutaj mankiecik rękawa. wprowadziłam tutaj duże zmiany - nie użyłam kontrastowej włoczki, bo po prostu nie miałam nic w ciemnym różu,( a chciałam być konsekwentna w doborze kolorów) zrobiłam więc na próbę w głównym kolorze i pomyślałam ,że może tak zostać. jest też węższy niż w oryginale

miałam nadzieję skończyć w ten weekend, ale powiem szczerze, że dopadło mnie takie zmęczenie, że bezwstydnie przekazałam opiekę nad maluchami Radkowi, a sama zamknęłam się w pokoju i pół dnia leżałam pod kołderką, czytając i drzemiąc na zmianę... dawno mi się to nie zdarzyło... nawet udało mi się zdusić w sobie przekonanie, że skoro jest ładna pogoda, to należałoby wyjść do ogrodu i zacząć grabić trawnik po zimie...
ależ było przyjemnie:) głupia byłam, że wcześniej na to nie wpadłam


You may also like

14 komentarzy:

  1. sweterek zapowiada się "odjazdowo" róż superowy- już nie mogę doczekać się, jak to będzie z falbankami. A w temacie dziecięcych wypowiedzi: Malwiniasta stojąc w kolejce do kasy z nową zabawką w ręku, powiedziała Arturowi" Tatusiu, całe życie o takiej marzyłam"
    Pozdrawiam niedzielnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Rany - jakbym Karolinkę słyszała! a ile lat ma Malwinka?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tylko dostaniesz włóczkę to sie koniecznie pochwal, ciekawa jestem koloru tych falbanek :))))
    A jaki los spotka czerwoną?

    OdpowiedzUsuń
  4. odleży swoje w kartonie , a potem będę myśleć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. oo, super sie zapowiada sweterek, tak trzymaj ! :) a po za tym, widze, że zamówiłaś Elian Klasik :D w pięknym kolorze :D [aktualnie robie z niego sweter] :D

    Pozdrawiam: Przemek - www.szydelkowo.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Flo zapowiada się słodko :D Czekam na dalsze relacje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Raju, ale rowno... Przyznaj sie, Ty pod ta kolderka to maszyne dziewiarska mialas! Ha! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z ciemnoróżowymi falbankami będzie super! Też właśnie zamówiłam (i już dostałam) tę Lunę! Jakoś nas sporo chętnych ostatnio na tę włóczkę. *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwotnie chciałam zrobić falbanki z angory ram w brudnym rózu, ale kiedy zobaczyłam u Dziabniętej Lunę, to pomyśłałam ,ze będzie lepsza. zamówiłam od razu dwa motki - może w końcu jakiś ładny ażurowy szal wydziergam. albo zasili moje ukryte schowki na włoczkę;)
    myślę, że jutro będę już ją miała, to od razu wypróbuję...

    Kite - to tylko takie złudzenie optyczne - wcale tak równo nie jest:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bym chyba zrobiła z jasnymi, chciaz może masz rację - ten róż jest już dosyć jasny (radzi ta co sobie właśnie walneła sweter w ryczącym turkusie ;) Złudzenie optyczne to podstawa, nie chodzi o to żeby było równo tylko żeby wyglądało równo :) Śliczności Ci z tego wyjdą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ale delikatny tez roz...bedzie swietnie sie prezentowal z falbankami..jestem juz bardzo ciekawa koncowego efektu..i nie dziwie sie coreczce,ze marzy :)..bo jej tez bedzie slicznie w takim kolorku,,,a zamkniecie sie w pokoju i odpoczynek slusznie ci sie nalezal bo napewno wrocilas do codziennosci ze zdwojona sila..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  12. Ślicznie Ci wyszła flo, i kolorek odjazdowy. Hm , może przegapiłam ,ale jakimi drutkami robiałś??
    Falbanki powinny być śliczne , ja do swojej Rosy mam dwa kolory do wyboru i qrcze za diabła nie wiem , z którego zrobić.Tylko ,że ja jeszcze w lesie jestem .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. kocurku - robię na trójkach, bo jestem raczej z tych lużno przerabiających. i nie wiem co to jest, że właśnie przy tej grubości zaraz bolą mnie dłonie -pewnie coś źle trzymam, albo nadmiernie się napinam:))))

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy