Jadowita wykończona!

/
14 Comments
udało się obfocić Jadowitą na ludziu. zaraz po powrocie z przedszkola złapałam za aparat i oto jest.





dla bardziej dociekliwych Lola dokona dokładniejszej prezentacji:





a teraz trochę szczegółów:
- wzór pochodzi z Patons 846, Cables
- zużyłam 350 gramów Oliwii
-druty nr 4 i 3,5
- rozmiar L

przyznaję się bez bicia, że zaczęłam dziergać Jadowitą, bo zamierzałam się pozbyć zalegającej w schowku Oliwii. miałam akurat cztery motki, więc pomyślałam, że na kamizelę z warkoczami będzie jak znalazł:) na dokładkę plecionki ze wzoru natychmiast skojarzyły mi się z wzorami celtyckimi, które w połączeniu z jadowitą zielenią powinny dać dobry efekt.
zaczęłam dłubać w lutym, z zamiarem założenia kamizelki na dzień Św.Patryka. oczywiście nie zdążyłam... przeleżało więc biedactwo w koszu z robótkami czekając na swój szczęśliwy dzień - a tak niewiele brakowało - trzeba było jedynie dorobić pliski:)
wczoraj nareszcie ją wykończyłam. przyznaję, że czasem leń złapie mnie tak, że nie ma mocnych:) żadne logiczne argumenty nie skłonią mnie do sięgnięcia po robótkę . przestałam już z tym walczyć, bo przecież dzierganie to moje hobby jest - nie praca. przyjemnie ma być!
teraz nareszcie mam "przestrzeń", żeby zacząć coś nowego...


dzwoniłam dzisiaj do przychodni - nie ma jeszcze wyników. troszkę szkoda, bo myślałam, że przed Świętami to załatwię . ale nie przejmuję się już tak bardzo: (co nie znaczy , że zaniedbam tę sprawę) po pierwsze: jestem raczej zajęta (nareszcie kupiłam częśc mebli do salonu i szukam następnych, w międzyczasie składam te już kupione, cały czas robię jaja, w międzyczasie odbębniam obowiązki domowe), a po drugie: wydaje mi się, że gdyby działoby się coś złego zostałabym powiadomiona, bo mają mój numer telefonu, a po trzecie : nie ma co się martwić na zapas.





You may also like

14 komentarzy:

  1. Kamizelka piękna :D Zachwyca mnie ta część garderoby u innych, ale sama jakoś nie umiem z niej korzystać. Powiedz mi coś na temat Oliwii, dobrze się z niej dzierga?
    Podejście masz słuszne: nie ma co się martwić na zapas :]

    OdpowiedzUsuń
  2. dzierga się dosyć dobrze,nie rozwarstwia się, dobrze przesuwa się po drucie, wzór z pewnej odległości wygląda bardzo dobrze. ale jakoś nie mogę się to tej Oliwii przekonać, bo z bliska o plastikiem trąci jak diabli:) przynajmniej ten zielony... bo np. orzechowy wyglądał tak bardziej "miękko" i naturalnie. ale kolory za to mają bajeczne, o to dopiero dylemat:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jadowita urocza, jakby to powiedział mój A. "bardzo pierwsza klasa". Szkoda,że podobnie jak Fiubzdziu kamizelek nosić jakoś nie potrafię

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna i w konkretnym kolorze, nie jakieś beże i ecru :) Ale ale, co za meble kupiłaś, w Ikei? dawaj linki bo mnie ciekawość zżera (sama nie mogę kupować to czyimiś zakupami oko napasę :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Popieram Kath, konkretny kolor, i to jaki! Piękna! *^v^*
    Cztery motki Oliwii, mówisz? Mam cztery motki niebieściuchnej Oliwii i nie miałam na nią zupełnie pomysłu... ^^
    Meble oczywiście proszę pokazać, muszę się teraz inspirować na przednówku przeprowadzki!

    OdpowiedzUsuń
  6. tym razem nie w ikei:)chociaż kocham ten sklep. skusiłam się na brw seria orinoko http://www.brw.com.pl/ raczej retro powiewa, ale ja lubię takie rzeczy:)
    muszę się w końcu wziąć za ten dom, bo niby mamy jakieś meble, ale to z reguły albo ze starego domu albo odziedziczone po rodzicach Radka:) ale wiadomo:prowizorka jest najtrwalsza:)

    Brahdelt - cztery wystarczą Ci spokojnie:)i jeszcze odrobina powinna zostać

    Karina - uwielbiam kamizelki, bo - "w sobie" jest mi więc ciepło, a rękawy nie przeszkadzają (bo zawsze je gdzieś upaćkam albo zamoczę, jeśli są zbyt szerokie)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kamizelka jest cudna , kolorek bardzo smakowity( kojarzy mi się z limnką nie wiem czemu) , bardzo , bardzo mi się podoba.
    Korzystając z okazji życzę wesołych i pogodnych świąt:))) i dobrze ,że już nie martwisz się na zapas.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne meble (ja kocham ciemne chociaż chyba najlepiej czuję się w jasnych) jaki wypoczynek do tego masz? Lepiej mieć prowizorkę i w planach kupienie nowego niż nowe i chcieć jeszcze inne - to dopiero dramat ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. No bombowa jest ! Zaczynam lubić zielony ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. dwie sofy z ikei mam do tego - ektorpy w granatowe pasy może będę zmieniać pokrycie, może nie - jeszcze nie wiem. na razie przyglądam się temu wszystkiemu i w ciężkim szoku jestem - jest tak inaczej...ale chyba będę malować:))) bo wydaje mi się, że pastelowa orchidea i kolor mebli to zbyt duży kontrast - taki zbyt agresywny . zresztą w tym leśnym świetle orchidea wygląda zimno. próbowałam z białą czekoladą ale będę szukać dalej. hej, niepostrzeżenie zaczyna mnie to wciągać... coś mi się chyba odblokowało i może polubię urządzanie wnętrz?

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna kamizelka, a ja kamizelki kocham, noszę i pragnę kolejnych :) I układ warkoczy i dekolt bardzo mi się podoba... To już tylko wystarczy sie na kolor zdecydować ;) Twój zielony śliczny, ale przeciez nie mogę zmałpować jota w jotę
    jo_an44

    OdpowiedzUsuń
  12. jeśli podoba Ci się akurat ten zielony, to dlaczego miałabyś szukać innego koloru :) no chyba, że źle byś się czuła wiedząc, że są dwie takie same kamizelki:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. piekny wzor..kamizelka choc w intensywnym kolorze to doda wyrazu calemu strojowi bo przeciez nosi sie ja na cos..piekna zielen..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietna kamizelka :-) Warkocze piekniaste, a kolor dodaje pazura calemu zestawieniu :-) Pozdrawiam, B

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy