ciągle pada...

/
4 Comments
pada i pada...
a ja się cieszę jakbym była niezrównoważona emocjonalnie, albo po prostu i swojsko: jak koń do owsa, czy jakoś tak - nie pamiętam dokładnie

nie dość, że dzięki temu działam proekologicznie, bo nie zużywam prądu na podlewanie ogrodu, to jeszcze coś mnie tknęło i w piątek pojechałam do sklepu ogrodniczego i kupiłam nawóz do trawy, który od razu rozsypałam.... ledwo skończyłam, a już zaczęło padać, jak na zamówienie:) teraz ten cały nawozik rozpuści się i korzonki łykną sobie energetycznego drineczka.
samo się zrobiło, jakie to urocze:)
w takich chwilach to naprawdę czuję, że jestem częścią Wszechświata i że wszystko jest harmonią:)))
bardzo proszę, żeby Wszechświat przypominał sobie częściej jak to ma być..... (hihihhhhiii)

w międzyczasie postanowiłam zlikwidować ze ścian twórczość radosną moich uroczych dzieci. przy flamastrze pomyślałąm - co to dla mnie!
przy kredce bambino sięgnęłam po szczotkę ryżową....
przy kredce świecowej sięgałam już po wszystko...
koniec końców pojechałam do sklepu i kupiłam farbę. nie chciało mi się robić wielkiego malowania, więc tylko zamalowałam przestrzeń od podłogi do wysokości 1,10 metra.
teraz mam "lamperię" a'la komisariat policji w praktycznym kolorze kawy z mlekiem. nie wygląda to bardzo źle, ale skojarzenie z komisariatem jest tak silne, że chyba zaraz polecę po jakieś szablonu albo border, żeby to jakoś złagodzić....
gdzie ja widziałam taki komisariat? i co ja tam robiłam? hmmm....
nie ma strachu - siedem lat temu zgubiłam wszystkie swoje dokumenty i musiałam zgłosić to na policji.

i jestem dowodem ,że życie człowieka podzielone jest na siedmioletnie cykle, bo w ubiegłym tygodniu również przydarzyło mi się coś podobnego, tylko że tym razem zgubiłam również dokumenty od samochodu Radka... normalnie recydywa! na szczęscie znalazł je uczciwy człowiek i oddał :)
cud boski, że jeszcze dzieci nie pogubiłam!
muszę wyrobićw sobie nawyk noszenia torebki zawsze i wszędzie. tego feralnego dnia pobiegłam na pocztę po przesyłkę z addikami od Uli z Zamotanych i pomyślałąm sobie jak jakiś łoś kompletny, że tylko na chwilkę wychodzę, to po co mi torba.
niestety, na człowieka słabej woli czyha milion pokus i w drodze powrotnej wpadłam do Ciotki Radka na kawusię i papieroska, a żeby nie smrodzić w domu, to poszłyśmy z pieskiem na spacerek. no i stało się - po dokumentach! zgubny nałóg, bez dwóch zdań. tylko piesek był szczęśliwy, bo wyspacerował się jak nigdy.

w tak zwanym międzyczasie wytworzyłam Whisper cardigan, który wypatrzyłam u YarnFerret
na razie jednak trzymam go w ukryciu, bo zdjęcia nijak nie chcą ładnie wyjść...

sąsiadka siedzi w domu. jeszcze nie było konfrontacji :)


UPDATE: była konfrontacja.... kiedy wyszłam podziwiać swoje roślinki (przejaśniło się chyba na dobre) zobaczyłam Ją w ogrodzie. była razem z mężem. dzień dobry, dzień dobry...
ale tym razem postanowiłam dokładnie przyjrzeć się twarzy sąsiadki, więc zagadnęłam o d... Maryni, a konkretnie o nawoziku naturalnym w postaci "do rozcieńczania".

sądząc ze sposobu, w jakim opowiadała o nawoziku, o kotach, ogrodzie, doszłam do wniosku, że to jednak nie Ona.
a skoro zaprosiła mnie na wycieczkę rowerową - to już na pewno nie Ona:)

uffff....





You may also like

4 komentarze:

  1. Dzieci jak bumerang - w końcu same wrócą! *^v^* A torba jednak się przydaje, chociażby na podręczna robótkę. ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie problem torebkowy przyjmuje za to formę odwrotną- torbę noszę wszędzie i to zazwyczaj takich rozmiarów, że zmieściłabym w niej pół mieszkania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszyscy jesteśmy częścią wszechświata, tylko nie zawsze się orientujemy w temacie. Szczęśliwy człowiek, który się zorientował ^__^

    U mnie torebkowy problem polega na tym, że nie noszę nigdy torebek. Nie cierpię ich. Natomiast mój plecak jest już nową częścią ciała. O_o

    OdpowiedzUsuń
  4. While I surf blog , i found a all new trick in http://pic-memory.blogspot.com/

    Vistor can comment and EMBED VIDEO YOUTUBE , IMAGE. Showed Immediately!
    EX : View Source.
    http://pic-memory.blogspot.com/2009/02/photos-women-latin-asian-pictu...(add photos and videos to Blogspot comments).
    Written it very smart!
    I wonder how they do it ? Anyone know about this , please tell me :D
    (sr for my bad english ^_^)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy