hurt

/
6 Comments

obłęd kuchenno – cukierniczy trwa nadal. ciągle ucze się piec muffinki. dzisiaj przyszła kolej na czekoladowe, podwójnie czekoladowe, bo mają w sobie zatopione kawałeczki czekolady.

ac 073

wczoraj były truskawkowe:

ac 072

a skoro się już rozkręciłam, to machnęłam chleb; niestety z "niefachowym" pęknięciem na skórce...

ac 104

dzierganie w fazie hibernacji – ostatnio wyglądało to tak:

ac 061

a cała moja działalnośc ograniczyła się do schowania tego przed deszczem:)



You may also like

6 komentarzy:

  1. No widzę Martusiu ,że Cię porządnie wzięło na muffiny.
    Tutaj są one bardzo popularne i nie wiem dlaczego jeszcze ich nie piekłam:)))A tak lubię domowe ciasta wszelakie.

    Pozdrawiam i będę śledzić Twoje dokonania piekarnicze:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocurku - wzięło mnie bardzo ostro:) tylko mam problem: kto to będzie jadł? ja już swój limit wyczerpałam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale można je mrozić i potem tylko odgrzewać w piekarniku i będą jak znalazł jak się goście zjadą:)))
    Słodkości nigdy za wiele:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocurku - jak dobrze, że mi podpowiedziałaś:) to teraz mogę uczyć się dalej bez obaw o wlasne kształty:)
    dzięki stokrotne! sciskam Cię transgranicznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od dawna noszę się z zamiarem zakupu silikonowej foremki do muffinek. Narobiłaś mi takiego apetytu, że dłużej już zwlekać nie mogę(od kilku dni moje ślinianki pracują jak oszalałe)^o^

    OdpowiedzUsuń
  6. jakie apetyczne babeczki,
    kurcze chyba będę następna ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy