już jest

/
21 Comments

tak jak obiecałam, pomyślałam nad zszyciem Listowia., ba! nawet to zrobiłam ! dużo tego nie było, trzeba było zaledwie wszyć rękawy i pochować nitki, czyli najgorsza robota, przynajmniej jeśli chodzi o mnie. kiedy się już jednak zabrałam do pracy i zobaczyłam pierwsze efekty, od razu odzyskałam humor, bo nie dosyć , że finał blisko, to nawet spodobało mi się to Listowie:)

uprzedzam od razu, że jest to raczej wariacja “na temat” niż wierne odtworzenie pierwotnego wzoru.

podczas jednej z przymiarek zdecydowałam, że pod szyją będzie jedynie ściągaczowa pliska zamiast liściastego kołnierza. wiem, że większość z Was głosowała za nim… ale jakoś tak zbyt wiele tego było jak dla mnie, zwłaszcza, że Listowie ma posłużyć jako wdzianko wiosenno-zimowe. pomyślałam więc, że kołnierz to może jednak niekoniecznie…


wiosna 09 439


zrobię sobie jeszcze jedną wersję na chłodniejsze dni. użyję znacznie grubszej włóczki (tak jak zrobily to rosjanki), więc automatycznie zmniejszy mi się liczba liściastych motywów i kołnierz nie przeładuje całości – przynajmniej tak mi się wydaje:)

a teraz konkretnie : na wdzianko zużyłam 300 gramów gedifry “ for you”. zaszalałam z tą włoczką, nie ukrywam:) ale ona taka mięciutka była … i ten kolor- zwyczajnie nie mogłam się oprzeć.

kupiłam nie mając nic konkretnego na myśli i odłożyłam do tajemnej skrytki, gdzie nabierała mocy urzędowej. a teraz jest przyjemnym wdziankiem:)

a co do spraw bieżących: wyznaczam sobie “odcinki” do zrobienia w ciągu dnia i zaczęłam uwzględniać czas na odpoczynek. staram się wyłączyć myślenie pt “odpoczynek po pracy”, bo ta praca nigdy się nie kończy… kurcze, a wiecie jak to trudno ignorować np. zaplamiony małymi łapkami front szafki , bo właśnie przyszła pora na przerwę.

fajnie, że podzieliłyście się ze mną swoimi przemyśleniami na ten temat. myśl, ze człowiek nie jest jedynym, który ma takie odczucia, jest bardzo krzepiąca:)

pozdrawiam



You may also like

21 komentarzy:

  1. Bez kołnierza innego charakteru nabrało, ale jest bardziej uniwersalne. Jako zimowe łatwiej pod płaszczem lub kurtką się zmieści, a jako wiosenne nie będzie niepotrzebnie grzało :)
    Dobrze to wymyśliłaś :), a wyszło cudnie i ładnie Ci w tym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Listowie wyszło świetnie i kolorek jak najbardziej wiosenny :) , zaraz przypomniały mi się bzy:))
    Do twarzy Ci w nim , a bez kołnierza jest OK.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie letnie wyszło, i do sukienki i do koszulki. Bardzo fajne! I ten kolor, wcale się nie dziwię, że Cie ta włóczka urzekła. Ja bym tylko inny guziczek przyszyła. Chyba wszystkie tak mamy, to efekt wychowania- kobieta jak nie pracuje to leniuchuje. A przecież żadna z nas nie siedzi bezczynnie, cały czas robótka w łapce, ale ponieważ to jest przyjemność to nie kojarzy się z pracą. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuje pięknie:)

    z guziczkiem jest tak: przyszyłam taki jaki miałam pod ręką tzn z masy perłowej, bo już nie mogłam się doczekać finału, taki choleryk jestem. na razie musi zostać, bo jestem uziemiona w domu i nie mogę pojechać do pasmanterii:)
    jestem otwarta na guziczkowe sugestie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kapitalnie wyszły listki :)
    Takie fajne :D

    Pozdrawiam:
    Przemek .www.szydelkowo.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. No Martuś co Ci będę gadać...rewelacja! Kolor prześliczny i wariacje też mi przypadły do gustu :}}}}

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba taki kusy sweterek, latem często marzną mi ramiona w koszulkach na ramiączka, a to jest idealne rozwiązanie. I ten kolor, ach!... *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne (kolor kojarzy mi się z lodami jagodowymi, mniam)

    OdpowiedzUsuń
  9. sweterek sliczny i pewnie ja tez juz ten kolnierz bym przerobila, dobrze ze tak od razu na modelce bo jest co podziwiac bo ladnie lezy!
    x

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałaś racje-bez kołnierza to jest "to". Rewelacja Ci wyszła.I wyglądasz w tym obłędnie.
    Czyżby ta cieplejsza wersja z ...?

    OdpowiedzUsuń
  11. Ślicznie wyglądasz w listkach:) Bez golfa wdzianko jest bardziej uniwersalne :) Jak łapki denerwują to idź odpoczywać w inne miejsce :) Ja jeszcze mam problem taki, że latamz miejsca w miejsce robię milion spraw a pod koniec dnia czuję się zmęczonaale nie mam pojęcia co takiego zrobiłam. Jakioś czas pisałam sobie (dla motywacji) ale jakoś mi chwilowo przeszło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Aaa - pochwalę się! - kupiłam kwiatki do doniczek na taras. Wiem że za wcześnie trochę ale nie mogłam się powstrzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Listowie jest super :D I bez kołnierza zdecydowanie bardziej uniwersalne. ślicznie wyglądasz w fioletach!

    OdpowiedzUsuń
  14. ho, ho zaraz zacznę być prózna chyba;)

    Laura -cieplejsza wersja może będzie "z" - zależy, co mi do głowy strzeli:0
    dzisiaj, w drodze do przedszkola obmyśliłam już chyba ze trzy nowe wersje tego wdzianka:)

    Kath- a jakie kupiłaś? ciekawośc mniezżera :)
    przy tych temperaturach to w sam raz jest... a przez zimnymi ogrodnikami to na pewno Mama te kwiaty obroni:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Margerytki to się chyba nazywa (jasne z nutką wrzosu, ciemniejsze i najciemniejsze fuksjowe - mniamusne kolory), no i stojące pelargonie (co roku mam wiszące ale w tym roku chyba nie będę miała czasu latać dookoła domu i wylewać na nich wiader wody). i jeszcze jakieś coś lisciaste, czerwone z żółtym są te liście - pojęcia niemam jak się to nazywa ale rozrasta się na całą donicę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kath - poszalałaś:) ale na pewno będzie pięknie :) uwielbiam pelargonie... kiedyś jeżdziłam do starego pegeeru po kwiaty, a tam całe szklarnie w pelargoniach, surfiniach, bratkach... szok. te kolory, ten zapach... teraz mam chwilowy przestój w tego rodzaju zakupach, bo moje małe ogrodniczki tak usilnie dbają o kwiaty, że żaden tego nie przeżywa z reguły:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama ciekawa jestem kiedy Pszczoła się kwieciem zainteresuje - na razie zrywa te właściwe - to znaczy na trawniku. Generalnie najbardziej lubi patyki i kamienie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Listeczki prześlicznie zrobiłaś i jakie ładne uśmiechnięte zdjęcie, super:) Pozdrawiam, Ula
    Ps. spodobało mi się to określenie "szwendaczka" chyba sobie zapożyczę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ullak : :))))))) szwendaczka też mi się od razu spodobała:) kiedy czasem jesteśmy razem z Siostrą i któraś nadmiernie ruchliwa jest (co obserwatorów męczy) pada hasło: czy ty znowu "szwendaczki" dostałaś? i już wiadomo, o co chodzi:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy