moje kłębuszki

/
13 Comments

 

te są wyjątkowe. po pierwsze: przyjechały  z Krakowa, od Laury, a po drugie: kupione po okresie długiej wstrzemięźliwości

jak widać, zakaszmirowana jestem doszczętnie:)  dziękuję Lauro – przesyłka dotarła w ekspresowym tempie, a włoczka jest bardzo  piękna. 

mam już perwne wstępne pomysły na jej wykorzystanie. na pierwszy ogień pójdzie chyba fuksjowa… jeszcze nigdy nie miałam włoczki w takim kolorze:)

 

dowod2 003

a tutaj kłębuszek nadprogramowy:) nie, nie jest to gratis (na szczęście)  – to moja prywatna Kota w jednej ze  swoich ulubionych pozycji do snu. jej róznież spodobała się nowa włoczka:)

 

dowod2 013

 

a skoro już myśli zbłądziły mi w stronę Koty , muszę Wam coś pokazać!

oto inna ulubiona pozycja . od razu zastrzegam: weszła do tej skrzyneczki z własnej, nieprzymuszonej woli. ot, taki miała kaprys… spała tam dobrych parę godzin.  ekscentryczna jest, bez dwóch zdań!

 

jesień 08 732

 

 

pozdrawiam



You may also like

13 komentarzy:

  1. No tak to już wiem kto doszczętnie wykupił fuksjowe kaszmiry u Laury :) I tak się tylko czepiam dla zasady bo sama środków na włóczki od dawna już nie mam. Cudne oba kolory i ten fuksjowy i ten mleczny. Naturalny koci kłębuszek cudny! Czy koty sypiaja na plecach z rozłozonymi łapamiw cztery swiata strony???

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Laura ma mieć więcej tego Kaszmiru :) Też na niego poluję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Koty zawsze, ZAWSZE układają się w pudełeczkach. Wystarczy tylko pozostawić jakieś na widoku, a od razu zostanie zaanektowane przez futro!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uff,to mam z bańki stresa :)
    Kota cudna. Co ja bym dała za mozliwość trzymania kota w domu :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ten fuksjowy to od razu sobie upatrzyłam:) i dusza łowcy mi się odezwała! a teraz to się normalnie delektuję:) chyba jestem bardziej kolekcjonerką niż dziergaczką:)bo za chiny tego wszystkiego nie przerobię:)

    a kotą i jej wyczynami to się tak ekscytuję, bo to jest mój pierwszy kot. i wszystko mnie zadziwia
    a czy im wygodnie jest tak spać w tych pudełkach? od razu wyobrażam sobie siebie po nocce w takim posłanku:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kath - mój nie śpi w ten sposób. za to piesek i owszem, zdarza mu się:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie, wszystko na wierzchu tak, że żadnej foty nie da się wystawić, i jeszcze wyginają się nieprawdopodobnie w esyfloresy, albo na boku jak rozwielitki

    OdpowiedzUsuń
  8. No , ja to się chyba do tego cuda nie dobiorę. Jest śliczny , zresztą oba kolorki mi się podobają.
    A kot ...hm...świetny:))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Noo,
    Gratuluje wytrwałości :)
    Zaszalałaś z zakupami :)
    a jak człowiek patrzy na takie kocie pozycje, to aż wszystko boli

    Pozdrawiam: Przemek

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój fuksjowy Kashmir!... No, nie mój, ale miałam na niego chrapkę, Laura koniecznie musi dokupić więcej tego koloru. *^v^*
    Mam teorię, że koty to wcale nie są ssaki, tylko strunowce albo w ogóle gumowce, z gumką recepturką zamiast kręgosłupa w środku. ~^^~

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolory piękne, jestem ogromnie ciekawa co z nich powstanie?
    Podobnie jak Laura, ogromnie żałuję,że nie mogę miec kota, a psów rodzina nie chce :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Kath- domyślam się, że Twoje psiska to chłopcy:)))

    Kocurku - dobieraj się dobieraj, wszak bociani transport masz zapewniony:)

    Przemek - wpadłam w ciąg włoczkowy, ot co! teraz dopiero muszę się pilnować! ale jak dzisiaj tłumaczyłam wujkowi, hurtownie będę otwierać i już powoli gromadzę asortyment;)

    Brahdelt- stanowczo obstawiam gumkowce:) a Kota teraz lezy na monitorze , bo mam jeszcze taki muzealny "gruby" i miejsce do polegiwania jest:)

    Fanaberia - mam już parę pomysłów, ale muszą się jeszcze ostatcznie wyklarować
    a z Kotą było tak: przytargałam ją ze wsi, zdecydowałam samodzielnie. bałam się jak diabli pokazując ją Radkowi... ale teraz widuję ich czasem razem: Radek czyta i udaje, ze nie widzi kota wtulonego w jego kocyk:) oczywiście zachowuję kamienną twarz, chociaż kulam się ze śmiechu wewnętrznie:)

    Laura - jeszcze raz dziękuję:) niepotrzebnie martwiłaś się estetyką paczki, moim zdaniem spełnia wszelkie kryteria bycia porządną paczką:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Matko chyba wrócę do Laury po ten kremowy :))))

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy