jak gadzina…

/
15 Comments

skórkę sobie wymieniłam… bo ta oczywiście wydaje mi się lepsiejsza i ładniejsza:)

i taka jakby bardziej przestronna… przy tej obrzydliwej szaro- burej pogodzie poprawiam sobie humor jak tylko mogę.

nawet Lolę dzisiaj odziałam, bo marzło biedactwo:

ac 217

to Laurka jeszcze przed blokowaniem. na razie zużyłam 2,5 motka kashmiru, a zaczęłam już drugi rękaw - i tu pojawia się pytanie: czy to włoczka taka wydajna, czy model oszczędny? chyba jedno i drugie…. tak myślę patrząc na ten skromny dekolcik:)

a z kashmiru robi się na tyle przyjemnie, że zaczynam intensywnie myśleć nad wykorzystaniem fuksjowego, który leży sobie gdzieś, schowany przed ciekawskimi i niepowołanymi oczami:)

a tak poza tym, uprałam w końcu obleziony kocim futrem owoc ciężkiej pracy i sprawcę spontanicznego zupełnie słowotwórstwa: leży sobie i niewinnie wygląda, a może spowodować nagłu wzrost ciśnienia u doświadczonej szwaczki, jeśli ta nadmiernie się zbliży:))))

ac 211

to katastrofa jakaś wyszła. krzywo i na dokładkę po przepikowaniu brzeg zwisa jak smętny farfocel… a powinien być w miarę sztywny, żeby ładnie się to wszystko układało. następnym razem przepikuję wierzchnią warstwę razem z ocieplaczem, powinno być lepiej.

a tego bubla zostawię ku przestrodze. przynajmniej kota go lubi….

mimo wszystko spodobało mi się szycie i na pewno będę próbowała dalej. kiedyś w końcu musi wyjść dobrze:)



You may also like

15 komentarzy:

  1. Nowa skórka to prawdziwe śliczności. Sweterek zapowiada się obiecująco(a ponoć każdy ptrafi prawo-lewo, ale efekt chyba nie zawsze jest taki jak u Ciebie :D) Co do szycia, to pierwsze koty za płoty(a w brzegi trzeba napakować czegoś, żeby godnie stały)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę, szalejesz z tym sweterkiem. Szacunek. A włóczka jest rzeczywiście naprawdę wydajna - w końcu jest jej 370 metrów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szata Twojego bloga zmusza mnie do grzechu......zazdrosci . Nic juz nigdy nie zmieniaj bo to na maxa jest śliczne .A sweterek? No no!

    OdpowiedzUsuń
  4. Rene - cos mi się wydaje, że komentarz tej kobiety, co to prawo-lewo, każdy potrafi..przejdzie do legendy :))a z szyciem to się nie zrażam - następne będą lepsze, oby i będę je po prostu podszywać ocieplaczem i będą stać, że ho,ho... bo tych to mi się już nawet ruszać nie chce, bo to i tak krzywulec maksymalny:)

    Kruliczyca - no jakoś tak mi się te przody i tyłki śmignęły... żeby tylko nie wyszło na to, że co nagle to po diable... a tak swoją drogą ciekawe, ile motków potrzebowałaby na taki sweterek chudzina? jeden w porywach do dwóch?

    Mika - miło mi, ze się podoba jedno i drugie. witaj:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo... Nieźle sie zapowiada, może sam taki machnę? :)
    A "Kashmir" jest bardzo wydajny :)
    Pozdrawiam: Przemek
    www.szydelkowo.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Sliczna skórka gdzie Wy je wszystkie wykopujecie? Masz rację - dekolcik "skromny" ;) Nie dorabiaj plisy będziesz powodować wypadki :) Co model wrzucasz na droty to z mojej to_do listy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lola pięknie odziana:) Nie ukrywam, że ten model mnie uwodzi, więc czekam na końcowy efekt.
    Podusia całkiem fajnie się prezentuje. Na załączonym obrazku krzywizn nie dostrzegam. A że brzeg wiotki? Co to za feler? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aaaa, skórka 'dmuchawce, latawce, wiatr' :) bardzo ładna!

    OdpowiedzUsuń
  9. przemek _ machaj,machaj .. jak widac z przodkem niewiele jest roboty:)

    Kath- jak nie dorobię plisy to się będzie ładnie układać, co nie? może to bedzie sweterek na załatwianie spraw w urzedach- zwłaszcza w wydziale architektury , bo tam siedzi wredny facio:)
    skórkę znalazłam jak imbecyl informatyczny ostatni - natrafiłam przypadkiem googlając

    jo_an44 - czyli skórka może zostać?
    a poduszka prezentuje się jak najlepiej potrafi, bo ją pieczołowicie układałam do zdjęcia, w naturze niestety mocniej widać niedociągnięcia.
    na finał sweterkowy trzeba jeszcze troszkę poczekać, bo i blokowanie przede mną i szycie, no i chowanie nitek:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skórka tez mi się bardzo podoba :D A kaszmir wydajny - potwierdzam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. O Ty moja gadzino (to tak z czuloscia oczywiscie :-))) Skorka super, kaszmir potwierdzam, ze wydajny. Powodzenia w wykanczaniu projektu! B

    OdpowiedzUsuń
  12. skórka bardzo świeża, taka wiosenna, z latawcami chyba nawet (nigdy nie bylam dobra z botaniki). Gdybyś nie zaczęła wytykać niedociągnięć w podusi to bym nawet ich nie zauważyła. Popatrzyłam na zdjęcie i pomyślałam, że nic jej nie brakuje. NO ale skoro mówisz że to bubel, to wierzę na słowo i trzymam kciuki za następne podejścia ;o)

    OdpowiedzUsuń
  13. dziewczyny! ciesze się, że skórka się Wam podoba:) teraz będę musiała się gimnastykować, żeby treść pasowała do formy;)

    a poduszka? fotogeniczna jest i tyle - zołza jedna. nie jest to kokieteria z mojej strony kiedy mówię, że nie jest tak do końca dobra, bo krzywo biegną te szwy jakbym w pijackim widzie szyła;) ale jak na pierwszy raz to nawet,nawet jestem z siebie zadowolona. i nawet ran kłutych nie odniosłam ...

    OdpowiedzUsuń
  14. Nowa skórka jest cudna ...podoba mi się bardzo.
    Fajnie ,że udało Wam się spotkać , pisałam juz gdzieś ,że mi trochę smutno i tęskno przeokrutnie....
    A to cudo na manekinie wygląda super...Kaszmir....i jak to pięknie brzmi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. przy takiej skórce se pisz co chcesz ;)))))

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy