Laurka:))

/
25 Comments

już jest:)

ac 338

chwilowo poprosiłam Lolę o współpracę, bo ja do zdjęcia musiałabym przeszczep głowy sobie zrobić albo się w photoshopie napracować. w chwili obecnej ani jedno ani drugie nie jest możliwe… niestety…

a wszystko przez kudły niesforne. jak to jest, że przez długo czas wszystko jest w porządku, a potem pewnego ranka nic nie da się z nimi zrobić? sterczą jak dziwne rogi w rozmaitych kierunkach… (hola, hola, czy ja napisałam - rogi? a może to znak? heheheee) no nic, trzeba się w trybie pilnym udać do fryzjera.

a tak w ogóle wizyty u fryzjera to osobny temat. ostatnio przypomina to loterię, bo Moja Pani fryzjerka odeszła z pracy. testuję inne panie z salonu i jestem podłamana troszkę. rzadko która potrafi poradzić sobie jako tako z moimi kudłami - jestem “ szczęśliwą “ posiadaczką włosów typu żyłka lub szczecina na dzikiej swince: grube, proste i sztywne . w dalszym ciągu szukam więc tej idealnej:)

no dobra, zboczyłam z tematu dosyć mocno. wracam.

Laurka została wydziergana z włoczki Kashmir, kupionej u Laury. jak już wspominałam, zużyłam zatrważająco mało włóczki: w sumie 2,75 motka na rozmiar xl. ciekawa jestem iloma motkami opędziłaby się chudzina w typie naszych Kasieniek:)) aha, dziergałam na drutach 3,5. sama włoczka jest bardzo przyjemna w robocie, nie rozwarstwia się, ani nic złego się z nią nie działo. w sumie: bardzo porządna włóczka, w korzystnej cenie. na pewno do niej wrócę (tym bardziej, że mam jeszcze zbunkrowany kolor fuksjowy)

a to szczegóły Laurki : ozdobna bordiura ( chyba tak można to nazwać) oraz plisa dekoltu. plisa była robiona osobno i doszywana.

ac 330

,ac 333

nie będę ukrywać, ze jestem zadowolona. chyba mi się udało:))))

pozdrawiam

P.S nadworny fotograf wrócił z odrabiania pańszczyzny i raczył zrobić kilka fotek.

ac 377

ac 374

jak widać sesja była trudna:) nadworny miał wyraźne problemy z kadrowaniem:)))

pozdrawiam



You may also like

25 komentarzy:

  1. Pierwsze wrażenie? Wow, jaki śliczny!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie Ci wyszło, ja też popieram zachwyty nad Kashmirem, przyjemna włóczka.
    Z fryzjerem nie pomogę, jak wiesz po moich listopadowych przygodach nie jestem najlepszą osobą do wybierania fryzjera... ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Brahdelt - w tych półdługich bardzo ładnie wyglądasz:) zapuszczasz dalej?

    Barbaratoja - witaj! i dziękuję:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Baaaardzo Ci się udało ! :) Jak równiusieńko! Czy to aby na pewno ręczna robota? ;)
    2,75 motka na xl :O
    Dobry fryzjer to skarb! Byłabym szczęśliwa gdybym takowego znalazła. Może Twoja jest do odszukania? Może tzw. wizyty domowe uskutecznia?

    OdpowiedzUsuń
  5. jo-an44 - fryzjerka urodziła dziecko, przeprowadziła się i ślad po niej zaginął:) a właścicielka salonu oczywiście nie jest skora do wynurzeń

    rzeczywiście zeszło tak mało włóczki - kupiłam cztery motki i jeden cały i jeszcze jeden "ruszony " zostały :) no ale z przodu to niewiele dziergania było:))
    robota ręczna jak najbardziej , kulfony się trafiajją- maszynę odziedziczyłam wprawdzie, ale leży i pachnie w garażu

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny sweterek, z jednej strony taki romantyczno-delikatny, a z drugiej strony ten przód taki zalotny :) Tylko nie mów, że z grzecznym golfikiem będziesz go nosić!

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna jest ta Laurka:)))
    Kolor jak dla mnie extra.
    Coraz częściej mnie ciągnie do "ciuszków"...poczekam jednak aż natchnienie sięgnie zenitu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Po prostu klasa i szyk. Piękny wyszedł ten sweterek(wykonanie na medal-równiutko, gładziutko). Niby prosty i grzeczny, a jednak za winklem pazurek się czai:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Laurka wyszła Ci pięknie :D Teraz musisz ją zaprezentować na sobie! A do fryzjerów trzeba mieć szczęście. Czasem nawet moja sprawdzona fryzjerka ma gorszy dzień i cuda potrafi stworzyć.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja ciągle jestem pod wrażeniem nowej skórki na blogu. Za każdym razem jak się pojawia na ekranie gęba mi się uśmiecha ... o tak ;oD

    Sweterek super, nie w moich kolorach, ale super. Nawet na manekinie. Na właścicielce pewnie jeszcze lepiej wygląda.

    A co do włosów, to witaj w klubie. Ja też mam proste druty, które za diabła nie chą się modelować, kręcić i upinać. A fryzjera unikam. Zawsze po wizycie w zakładzie fryzjerskim wyglądałam jak przysłowiowa d#pa zza krzaka. Chyba dlatego przestałam się bawić w fryzjera i zapuściłam włosy do pasa. Teraz mój nieślubny podcina mi końce kiedy trzeba i jest OK.

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam pecha z fryzjerami - pierszy zakład mi zlikwidowali, kolejna fryzjerka się zwolniła, trzecia ostatnio zachorowała i !!!!! o zgrozo strzygł mnie chłopak. Nie jestem damską szowinistką ale wolę mieć do czyniena w tej kwestii z dziewczynami :/ Laurka pięk,a przecież wiesz sama że za nią przepadam :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest przepiękna. Doskonała w każdym calu.Możesz być dumna nie tylko z niej, ale z wszystkiego co robisz :)

    A co do fryzjera. W Pradze nie mam żadnego i nie będę próbować po doświadczeniach innych.Mam więc długie włosy, mimo,że wyglądam w nich jak....wiadomo co zza krzaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak zwykle perfekcyjne wykonanie! Już wiem do kogo się usmiechnąć jak mi zabraknie jasnego kaszmiru :D (wykupiłam ostatnie dwa motki :P) Robiłam próbki na drutach 3.5 moim zdaniem włóczka układa się rewelacyjnie - równo i bez zarzutu :>
    ...a kolor to chyba taki budyniowy jest?

    OdpowiedzUsuń
  14. No, Piękna Laura ! :) cudownie wyszła! :) włóczka Kashmir, dobra sprawa, a jeszcze te n chwyt z kształtem motka :D łapie się na to ! :)
    Pozdrawiam:Przemek
    www.szydelkowo.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. o rany! aż mi głupio,tyle miłych słow:)dziękuję:))

    Magda - nie dopuszczę golfika to
    Laurki - jeszcze mi taki piękny dekolt popsuje:)))

    Kocurku - trzymam kciuki, żeby ten zenit został w miarę szybko osiągnięty, bo się nieco stęskniłam;))0

    Rene - pazurek, a nawet dwa:) szczególnie od frontu:)))

    Fiubździu - depresja z powodu włosów uniemożliwia jakiekolwiek działania jeśli chodzi o zdjęcia. czekam na fryzjera jak na zbawienie:)

    Jagienka - miło mi, ze skórka Ci się podoba:)
    jeśli chodzi o włosy, to dochodzę do podobnych jak Ty wniosków - zapuszczam. a jak mi będę włazić gdzie nie trzeba, to zawsze można związać...

    Kath - a ja to samo mam z dentystami:) opory mam przy facecie - musi być kobita i już!
    a co dziwne, przy fryzjerze to mi wsio rawno

    Fanaberia - uuaaaa - aleś pojechała kobieto!od tego miodu to jak nic ze dwa kilo przybędzie natychmiast-hehehe
    czy prascy fryzjerzy mają taką fatalną opinię?

    Spręzyna - ty chudzino pewnie się tymi dwoma opędzisz:)) ale jakby co - to wal jak w dym.
    aha, kwiatków filcowych się jeszcze nie naumiałam, tylko misie dłubię:)
    a ten kolor to takie bliżej nieokreślony jest... bo beżowy to na pewno nie:)

    Przemku - dziękuję:)))

    OdpowiedzUsuń
  16. ...to ja poczekam na te kwiatki bo miś wyglądałby nieco ordynarnie :P

    OdpowiedzUsuń
  17. sliczny... super w swej prostocie..elegancki... bardzo mi sie podoba..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  18. Po prostu idealny Cudny kolor , elegancki fason a wykonanie....?Brak słów .Pierwsza klasa

    OdpowiedzUsuń
  19. Sprężyna - :))))

    Persjanko - dziękuję za miłe słowa:) zakochałam się w tym modelu od pierwszego wejrzenia:)

    Mika - zawstydzasz mnie;)dziękuje:0

    OdpowiedzUsuń
  20. Nadworny kadrował bardzo dobrze :)
    Wyraźnie widać co Go najbardziej interesowało :)))

    OdpowiedzUsuń
  21. ja-ann44 - ja myślę, że ta nietypowa pliska przy dekolcie go interesowała:)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Taaaa, nie inaczej ;)))
    Pytał może o sposób wykonania? ;)))

    OdpowiedzUsuń
  23. jo-ann44 - :))))jasne, ze pytał:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ładna Laurka, zazdroszczę wymodelowanego dekoltu. Naprawdę ładne dzieło
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Kasieńka właśnie przylazła obadac ile motków zużyłaś na siebie i dopiero teraz ślepota doczytała że tu o niej mowa była :) A ja tu się zasadzałam na 6 motkowe zakupy :)))

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy