Laurka;)

/
14 Comments

nareszcie podjęłam decyzję, co też wydziergać z Kashmiru kupionego u Laury.

jakaś pomroczność ciężka na mnie naszła - przecież od dawien dawna planowałam zrobić ten sweterek, bo silnie zakochana w nim jestem. szukałam cudów niewidów, a rozwiązanie miałam tuż przed nosem.

chyba musze się pogodzić z oczywistością: jślepnę na starość:) słoń mi nadepnął na ucho już przy urodzeniu , a teraz jeszcze to! o Losie – ja tu na jakąś rekompensatę czekam, żeby równowaga w przyrodzie była:)

Emily_3

ale tak na serio : muszę się chyba wybrać do tego piekielnego okulisty, bo te oczka w robótkach to mi się tak rozmazują, tańczą, że hej! ale czy to możliwe, że tak z dnia na dzień człowiek może odczuwać tak znaczące pogorszenie jakości widzenia? hmmm…. a może powinnam się najpierw porządnie wyspać, a dopiero potem zatruwać głowę słuzbie zdrowia…

pomyśle o tym jutro:)

a to jest właśnie nieśmiały początek mojej robótki.:

ac 150

na razie robi się dobrze – wełenka jest przyjemna, niegryząca, nie rozwarstwia się podczas roboty. trochę się ekscytuję, bo wcześniej nie robiłam nic z Kashmiru i jestem bardzo ciekawa jak będzie się spisywał…

a tak w ogóle to jest nowy twist collective na lato, ale nie wiem co o nim myśleć…



You may also like

14 komentarzy:

  1. w prostocie jest urok..a do tego dbra gatunkowo wloczka i wychodzi cudo...mysle,ze bedziesz zadowolona..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytnik znowu płata mi figle bo nie pokazuje aktualizacji blogów://.
    Kiedyś również miałam chrapkę na ten sweterek , tylko jak zwykle , tyle różnych włoczek jest w domu ale nie ma tej właściwej:)))
    Twój zapowiada się pięknie , zresztą włóczka też robi swoje:)).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Emily... Pałam do niej miłością wielką i też planuję dzierganie. Mam również Kashmir, więc chyba zmałpuję od Ciebie ;) Takie "piękne" lato mamy, że nic innego nie pozostaje a dziergać wełniane sweterki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na lepszy model nie mogłaś trafić ! :) Piękny, a w połączeniu z Kaszmirem, wyjdzie cudo!

    Pozdrawiam: Przemek
    www.szydelkowo.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. To idealny projekt do tej włóczki.
    Na pewno wyjdzie Ci pięknie.
    Też się przymierzałam do tego sweterka,ale on gdzieś na końcu listy.
    Kashmir to całkiem fajna wełenka i noszalna;szkoda tylko,że obok prawdziwego kaszmiru to ona nawet nie leżała...

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe,Daga powiedziała to co ja miałam:))). To jak z moim sklepem,niby kaszmir,ale kaszmiru tam nie uświadczysz. Przynajmniej w tej chwili. Ten projekt też gdzies miałam,ale uleciał z formatowaniem dysku. Faktycznie jest idealny na tą włóczkę. Powiem to co zawsze-tez se zrobię ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  7. jak ja żałuję, że nazwa tej włóczki jest taka przewrotna:0 pomyślcie tylko dziergać z kaszmiru... i jeszcze zeby człowieka bylo na to stać:)

    i na dokładkę d... wołowa jestem ,bo tytułu nie objaśniłam - otóż moja emily będzie Laurką , bo robiona jest z włoczki od Laury:)

    trzymajcie kciuki, zeby dobrze poszło;) bo to zwykle tak bywa, że jeśli pokaże się robótkę w trakcie to potem coś się musi obowiązkowo popsuć:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też lubię tę włóczkę, kończę z niej sweterek i zamierzam kupić jej więcej w innych kolorach. ^^
    Letni TC jakiś nudnawy, duży kontrast do wydania zimowego pełnego hitów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kruca fiks a ja się od dawna do niego przymierzam i nie wpadłam ze Kasmir będzie dobry. Nie gryzie nic a nic? a nic a nic? Oby nie było że wszystkei zrobią a ja w końcu zrezygnuje brrrrr.... Świetny model :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, ze dokonałaś dobrego wyboru. Mojej córce zrobiłam ten sweterek właśnie z fuksjowego Kashmiru. Jest zachwycona a należy do wybrednej młodzieży...Włóczka jest ok, ale chyba jednak dla wrażliwych moze byc trochę gryząca

    OdpowiedzUsuń
  11. Brahdelt - no to mamy podobne zdanie na temat nowego twist collective. troszkę szkoda, bo ruszyli z przytupem:) mam nadzieję, że jesienią się naprawią:)
    Kath - tak jak mówi magii66 - może lekko podgryzać jeśli ktoś ma wrażliwą skórę. ja na szczęście nie mam:)ale domyslam się, że podgryzanie może być naprawdę dużym problemem przy "użytkowaniu" swetra

    magii66 - to pięknie musi wyglądać:) znależć uznanie u własnych dzieci to nie w kij dmuchał:)
    fuksjowy też mam - na razie leży, bo mam inne plany co do niego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooooooo! Mniam, mniam! :-D I z kaszmiru i z kaszmiru robilam, wrazenia skrajnie rozne :-P Ten, z ktorego Ty chcesz robic moim zdaniem mieknie w praniu, dobrze mi sie nosi sweter z niego robiony. Pozdrawaim najmocniej, B

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniały wybór! Ja z uporem maniaka będę powtarzać, że w prostocie piękno:) Ja mam też w moich zasobach fuksjowy kaszmir(niestety nie kupiopny u Laury, bo dużo wcześniej, zanim powstał jej sklepik) i mam wobec niego plany, ale kiedy się ziszczą?...

    OdpowiedzUsuń
  14. W takim razie wyleczam się z Kashmiru i dziękuję za cynk :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy