dziwne losy Jasmine

/
19 Comments

biedna Jasmine… nie miała ze mną lekko – o nie! nie darzyłam jej odpowiednim uczuciem i szacunkiem… a kiedy mi się znudziła – cisnęłam ją w kąt jak szmatę ;)

ac 088

piękny model, nie przeczę, ale tak mi się dłużyło to dzierganie… jak rzadko kiedy. tylko ten jersey i jersey, a na dokładkę sonata i druty 2,5. sonatę przerabiałam po raz pierwszy, szczerze się przyznaję. i nie wiem, czy to ja jestem wielką niezgułą, czy normą jest, że się czasem haczy i rozwarstwia tak, ze cisną się na usta mocno niecenzuralne słowa…

ale skończyłam i jestem zadowolona. dzianina jest miękka, mimo, iż używałam cieniutkich drucików, zwarta, ale na szczęście nie ma w sobie nic z pancernika.

ac 272

ac 253

ac 251

i od razu wyjaśniam: fioletowe toto jest



You may also like

19 komentarzy:

  1. Mimo rzucania w kąt efekt bardzo ladny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietne jest, moze pyrganie w kat taki efekt dalo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszło pięknie, gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! Jasmine tez mi w oczy wpadlo, ale tylko w oczy. Ani na druty, ani w kat mi sie nie zaplatalo :-) U mnie na monitorze fijoletowy jak sie patrzy! Pozdrawiam, B

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest nareszcie. I taka ładna. Moja rośnie pomału. Sonaty mam dość. Mi też się rozwarstwia i przyjdzie się definitywnie pożegnac. Chociaz to kolejna rzecz, którą z niej robię. szkoda, bo kolorów mnóstwo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozwarstwia się,mnie też,ale i tak Sonatę lubię. Śliczna Jasmine! U mnie też fioletowa ;). Kurczę,ale Ci do twarzy w tych Twoich dziergadłach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna wyszła! I jak równiutko zrobiona! I w kolorze jakim ładnym!
    Ja Sonatę lubię bardzo, nie rozwarstwia mi się. Aaa... ja jestem z tych, co z Sonaty na trójkach, a nawet czwórkach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czemu nie wpadłam na pomysł że ją z sonaty machnąć? Śliczna Ci wyszła!!!! Wychjodziła zgodnie z opisem czy coś zmieniałaś? Jeszcze mi zostało trochę czerwonej po Daisy może wystarczy >:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna ta Twoja Yasmine .
    Bardzo ładnie w niej wyglądasz.
    Sonata w mojej Daisy też się rozwarstwia i pewnie dlatego tak opornie mi się ją dzierga:))

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. No, widać, że fioletowe. *^v^* Ładne, w sam raz na koniec lata, może i ja się wyrobię z moją Joy przed wrześniem?

    OdpowiedzUsuń
  11. dziękuję pięknie za miłe słowa:)
    powiem szczerze - cieszę się, ze skończyłam:)
    trochę mnie pocieszyłyście, z tym że i najlepszym sonata się rozwarstwia:)bo poza tym to miła i sympatyczna jest:)

    Aniu - trzeba mi będzie na kurs pt. dzierganie bez rozwarstwiania" do Ciebie zapisać:)


    Kite - skoro u Ciebie fijolecik bije po oczętach, to znaczy, że monitorek u mnie źle ustawiony. może niepotrzebnie obwiniałam biedny aparat:)

    magii66- rób, rób... trzymam kciuki
    a sonata rzeczywiście kolory ma piękne:) chyba jakoś przeboleje to rozwarstwianie i to będzie kolejna "trudna" miłość:)

    Laura - dzięki, tak mi pocukrowałaś, że aż się rumienię

    Kath - na oko robiłam. próbka mi się nie zgadzała i już dałam sobie spokój z czytaniem wzoru
    ta Twoja czerwona sonatka wystrzałowa była.. więc siadaj i rób - na pewno wyjdzie zabójczo:)

    Kocurku - o żesz jak ja klęłam przy tym dzierganiu... ale przyznaję, że złośc mi minęła kiedy załozyłam gotowego wytwora na siebie:) jest w porządku, tylko w porządku, bo za haczenie daje duzy minus.ale z drugiej strony - może gdybuy nie ten lużny skręt,nie byłaby taka przyjemna w noszeniu?

    Brahdelt - na pewno zdązysz:) i na spotkanie robótkowe w nim śmigniesz:)

    OdpowiedzUsuń
  12. No fajna ta Twoja Jasmine! A Sonata też się mnie rozwarstwia chwilami, ale mimo to ją lubię. Teraz dziergam z niej topik, a już czeka następna porcja (zastanawiam się czy nie taki sam odcień jak w Twojej Jasmine)na bolerko :)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowna, ta "szmata" :) Jasmine się prezentuję kapitalnie ! :)
    jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. sliczna bluzeczka..prosta a jednak ma to cos...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  15. całe szczęście ze wyciągnełaś jednak z kąta bo wyszła śliczna bluzeczka

    OdpowiedzUsuń
  16. ładnitki a ten kolorek marzenie

    OdpowiedzUsuń
  17. Heja, znalazlam ciekawa strone z patchworkami, moze Ci sie inspiracja przyda

    http://pikkukettuknits.wordpress.com/

    Pozdro, B

    OdpowiedzUsuń
  18. dziękuję jeszcze raz ślicznie za wszystkie miłe słowa:) jasmine przeszła dzielnie pranie ręczne w pralce, miewa się dobrze i pozdrawia;)

    Kite- dzięki za linka:) oczy mi wypadną zaraz:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy