globalizacja

/
11 Comments

światową damą zachciało mi się zostać…. a powód miałam ku temu stosowny, bo udało mi się wreszcie zakisić trochę kaski. wyjaśniam od razu- nie jest to u mnie stan normalny, bo wszędzie dookoła czyhają na mnie pokusy – z każdego kąta szczerzą te swoje wredne zębiska. bo to jest tak: potrzeby mam duże i niestety dość kosztowne - najbardziej trzepie mnie po kieszeni decoupage, bo wszystkie preparaty są raczej drogie (chociaż kombinuję jak się da). włoczki i szmatki do patchworku dokładają swoje, a na zakończenie dobija mnie własny ogród, co to piękny ma być, ino mu nie wychodzi:) zanim uda mi się coś odłożyć na szczytny cel , to już widzę jakiegoś innego cośka tak bardzo wyjątkowego, że muszę go mieć natychmiast, bo okazja może się nie powtórzyć. to się chyba rozpasanie konsumpcyjne nazywa….

no dobrze: już nie kombinuję , tylko mówię, jak to było:

ci, którzy mnie poznali, wiedzą, że zdrowe (bądź nie) odchyły na punkcie włoczek mam. a najbardziej ze wszystkich marzy mi się włoczka tweedowa. niestety nie miałam szczęścia trafić na takową w żadnym polskim sklepie. kiedyś, będąc zaćmieniu umysłowym chyba kupiłam kotka z takimi tweedowymi farfoclami – mechacił się diabelec od samego patrzenia, a trzeszczał tak, że zęby bolały!

poszukiwania trwały nadal i jako światowa dama wypatrzyłam wyprzedaż tweedu jo sharp w tym sklepie: tak mnie ten jedwab i kaszmir omotał, że zachciało mi się 11 motków (bo mój umysł to jak hurtownik działa –jakoś do głowy mi nie przychodzi, żeby kupić ze dwa , trzy moteczki i zrobić sobie np. szalik lub czapkę , ale zaraz pojawiła się zdradliwa myśl: ale co ja będę za przesyłkę paru motków tak dużo płacić – dorzucę coś jeszcze, to przynajmniej będę wiedziała za co płacę….

no to niech będzie tweed cascade….

ok – checkout…

i tu siła wyższa zadziałała: paypal z niejasnych przyczyn nie chciał zapłacić…. kiedy rozum mi wrócił, to odetchnęłam z ulgą… tyle kasy na własne fanaberie wydać! aż mi się wątroba ścisnęła!

ale pomyślałam sobie tak: z drugiej strony, nie mogę być wiecznie nadmiernie oszczędna, bo zmiany w mózgu mi się porobią, czy co… kupię i zobaczę, z czym te światowe włoczki się je. może skutecznie sie wyleczę?

koniec końców – kupiłam tweed na e-bay’u , oczywiście pochorowałam się od tych wspaniałości, które widziałam – te wełny, jedwabie, alpaki, kaszmiry we wszystkich kombinacjach… prawie osiwiałam ,kiedy trzeba było dokonać wyboru! ale zapłaciłam o wiele mniej, co prawda nie taki mocno wypasiony ten tweed.. ale nie będę szaleć, bo mnie potem jaki wyrzut sumienia zeżre (bo ja to rozwojowa rodzina na dorobku jestem:)

i teraz czekam….

i paluchy gryzę, żeby żadna menda nie dobrała się do moich wspaniałości, bo łeb ukręcę!

ale wariactwo, co?



You may also like

11 komentarzy:

  1. W ogóle to my wszystkie biedne jesteśmy. Takie talenty powinny albo zarabiać miliony,albo ewentualnie za milionera wyjść. Talent nam się marnuje od tych ograniczeń finansowych! O dopłaty jakieś z UE może się skrzyknąć ,hę?

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj dopłata to by się przydała...
    Marto, nie możesz sobie odmawiać przyjemności, bo jak sama słusznie zauważyłaś, zmiany w mózgu Ci się porobią ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, ze nie tylko ja jestem taka szalona na punkcie włóczek. Jakos raźniej mi się robi, gdy czytam o innych...Z tego co pamiętam to Ty miałam dość długi odwyk od kupowania włóczek. Przyjemność się należy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja to akurat w kwestii prawdziwego tweedu absolutnie Cię rozumiem, też go pożądam, ale finansowo na razie klapa, ech... To teraz nie będę mogła się doczekać, kiedy przyjdzie Twoja przesyłka, żeby zobaczyć, jakie cudo kupiłaś! *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  5. I teraz po przeczytaniu Twojego postu: zajrzeć po taką włóczkę? nie zajrzeć? Może lepiej coś do ogrodu kupić? A może jakimś cudem uda się i włóczkę i do ogrodu? Zawsze pociecha taka, że twórcze są te przyjemności i efekt będzie piękny! Ale pokażesz włóczkę jak przyjdzie i efekt też, dobrze?

    OdpowiedzUsuń
  6. E, tam - zajrzyj sobie do spisu wydatków ziemianek polskich z końca XIX wieku - ile one wydawały na materiały do ręcznych robót. I już możesz się poczuć usprawiedliwiona :-)
    A swoją drogą - tkaniny do patchworków, jeśli nie są zdobywane pokątnymi ścieżkami (via second hand na przykład) to faktycznie kosztuję fortunę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteś całkowicie zdrowa :)
    [nawet Fiubździu nic nie stwierdziła :P- a pytałem o lekarza]

    To, jest normalne, Ci mówie, ostatnio na Allegro pojawił się Kid Mohair firmy ICE! dzisiaj ok 17 mija termin, a ja sie zastanawiam, który wybrać, od tygodnia ! ;D , ciekawe czy coś będzie z moich zakupów... coby było śmiesznie, również na Allegro, dostaniesz JEDWAB, i KASZMIR !sam sie zdziwiłem :)...
    a dotacje Unijne by sie przydały, oj by się przydały :]

    Pozdrawiam:Przemek
    www/Szydelko-i-Druty.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Laura - ja muszę niestety do prywatnego sponsora uderzać:) już i tak dostałam przydomek Chowder (kto jest na bieżąca z cartoone network, ten wie) z racji wiecznego - proszę, proszę, no prooooszę... tal ładnie proszę:) przydałaby mi się własna kaska, bez dwóch zdań:)

    Fiubździu - właśnie, tak sobie pomyslałam, kiedy z zamkniętymi oczami nacisnęłam - kup teraz

    magii66 - bo ja włoczki kocham - mogę gadać o niech godzinami, a nawet posuwam się do tego ,że po prosu ślepię się jak wariatka w monitor i oglądam , co nowego w pasmanteriach, na allegro, na e-bayu - nawet kupować nie muszę...
    faktem jest, ze ostatnio kupuję mniej:) na pewno nie będę kupowała często takiego exclusivu, bo robię raczej dużo i poszłabym z torbami:)

    Brahdelt - a wiesz, że tweed Kilcarra, o którym ci wspominałam podrożał ? już 17 z kawałkiem kosztuje - niby 200 gramów. ale kiedy kosztował 14, to bardziej mi się podobał:)
    ja też czekam, z niecierpliwością:)

    Magda - nie zaglądać! bo udręka spływa na człowieka z tego monitora... ja to już nawet podziały robiłam - w sezonie kupuję rośliny, a zimą - więcej na robótki. a w tym roku - o zgrozo - tylko trawę posiałam - wstyd! na swoje usprawiedliwienie powiem tyle, że osobiście skopałam ziemię, wybierając przy okazji śmieci pobudowane i rozsypałam ziemię i całą resztę..

    maroccanmint - a zajrzę, w obecności lepszej połowy, oczywiście:)

    Przmek - ja oliwkę obstawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tak samo.Oj pogadałabym z Tobą o włóczkach i nie tylko, bo tu blisko to jakoś zainteresowania brak!

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja mialam szlaban, dobrze mi szlo i co? Na przecene trafilam :-))) Nie ma lekko, oj nie! Pozdrawia rechoczaca B

    OdpowiedzUsuń
  11. http://markonzo.edu http://aluniversity.edu/elearning/user/view.php?id=527&course=1 http://blog.bakililar.az/tempurpedic/ malazogu http://aviary.com/artists/Orbitz http://www.mypage.com/tempurpedic/weblog/1045687.html melbourne http://www.allamericanrejects.com/profiles/blogs/ashley-furniture-home-store http://www.mypage.com/tempurpedic/weblog terreste sweeten http://tempurpedics.ning.com/profiles/blogs/tempurpedic-neck-pillow http://www.freerepublic.com/~ashleyfurniture/ http://www.pyzam.com/profile/3331986 iarp

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy