sprawozdanie

/
6 Comments

już jestem. wróciłam w niedzielę wieczorem, ale jeszcze nie jestem w pełni czynna. pozbierać się nie mogę… tak cudnie było…

był jeden wyjątek od cudności ogólnej – ryby się zbiesiły i nie brały prawie wcale:(

łowiliśmy jedynie “zakąskowe”- tzn na jednego chapa, w porywach do dwóch chapów .

a tak bestiom nieba chcieliśmy przychylić…. istny bankiet miały: kukurydza zwykła dwóch producentów, kukurydza o smaku anyżkowym, truskawkowym, chleb, larwy much i dżdżownice. i jeszcze zanęta o zapachu czekolady… stanęliśmy na wysokości zadania, a one się nie wywiązały – bez dwóch zdań. uklejek nie braliśmy – swój honor mamy - do końca:)

ac 067

a to moje trofeum – zakąskowiec pospolity pasymski. wobec takiego stanu rzeczy wysnuliśmy teorię następującą: gdzieś w okolicy musi czaić się mega szczupak i ryby uciekły. a ponieważ jest on tak bardzo mega, to za drobnicę się nie bierze:)

teoria zostanie zweryfikowana za rok.

a teraz uwaga!

poniższy materiał może wpłynąć niekorzystnie na co wrażliwsze osoby! to będę ja bez żadnych upiększeń, za to z głupim wyrazem twarzy

ac 062

weszłam w posiadanie latarki czołówki. od dawna chciałam taką mieć, tylko tak jakoś wiecznie market budowlany był mi nie po drodze, albo moja pamięć wiewiórki nie pozwoliła dotrzeć mi do właściwego regału.

aż tu nagle ,niespodziewanie, objawił się nam na ognisku sąsiad z działki obok i miał tę latarkę na głowie. a ponieważ był miły i sympatyczny, a ja byłam bardziej swobodna niż zwykle – bezczelnie ją wysępiłam, pod pretekstem zbliżających się urodzin:) i na dokładkę mam pozwolenie na zbieranie grzybów na jego działce (a tam takie prawdziwki rosną,że hej). co prawda, kiedy rozum mi wrócił, było mi trochę głupio – szybciutko więc wzięłam adres miłego sąsiada i chyba wyślę mu jakieś rękodzieło, czy co (oczywiście wydziergane przy latarce:))

do dziergania przy ognisku, albo przy wieczornym oglądaniu telewizji to cudo jest jak znalazł:) co prawda telewizji raczej po ciemku nie oglądam, ale czasem, kiedy przyjeżdża nasz ulubiony kolega Batman i oglądamy wspólnie , to domaga sie jednak “odpowiednich” warunków:) a mnie, pomimo wielkiej sympatii do kolegi, żal każdej minuty spędzonej bezczynnie prze telewizorem.

wracając do tematu głównego: cóż interesującego było jeszcze podczas tego wypadu?

ac 160

Pasym był….

ac 073 ac 113

ac 076 ac 115

zachody słońca były….

ac 157ac 159

spacery….

ac 123 ac 126

wschody księżyca… mateoryty spadały….

cud, miód i malina!

tylko pasmanterii nie mieli:)



You may also like

6 komentarzy:

  1. Już myślałam, że zostałaś grotołazem! *^v^*
    Piękna woda, i to w takich ilościach, ech!...

    OdpowiedzUsuń
  2. O, bardzo się cieszę, że wróciłaś :) Naładowana energią. I fajną masz czołówkę, też taką chcę!!!!!
    Miłego!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nareszcie wróciłaś :) Szybko pokazuj co przywiozłaś ze sobą :D

    Przemek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie foty moga swiadczyc wylacznie o udanym i pelnym wypoczynku . Ciekawe jak czolowka w praktyce zda egzamin ,twarzowo z nia wygladasz , potwierdza sie, ze przystojnemu to i z latarka ...........3nereida

    OdpowiedzUsuń
  5. Brahdelt - Grotołaz? kto wie? może i to jeszcze strzeli mi do głowy?

    Marta - czołówka już jest w stałym użyciu:) pożyteczna rzecz:) a z energią to fakt: przed wyjazdem łapałam doły, a teraz udaje mi się nawet porozstawiać pracowników fizycznych na swoich miejscach i nawet słuchają mnie tak, jak powinni - to swojego rodzaju sukces - bo czasem zdarzało się różnym takim robić po swojemu i jeszcze udowadniać , ze się nie znam:)
    cieszę sie również, że wróciłam:) kota też:)

    Przemku - przywiozłam jasmine skończoną ale bez guzików, a teraz do pasmanterii się nie ruszę raczej z racji nadzoru nad pracami w domu, więc bądz cierpliwy - jeszcze troszkę:)
    aha - i przywiozłam jeszcze plecki kingscota...

    3nereida - :)))) wyjazd rzeczywście był udany, nawet bez tych wredniastych ryb:) czołówka zdała egazamin już przy ognisku, następnego dnia po otrzymaniu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uuu, no to koleżanka z racji stosownego gadżetu naczelniczką została ;-p
    Myszoptico, bardzo dziękuję za wrzucenie tych cudownych zdjęć. Od razu czuję, że mój dzień bedzie przez to lepszy.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy