świątecznie

/
20 Comments

zaczęło się miło od samego rana.

dostałam wyróżnienie od Przemka. to było bardzo, ale to bardzo miłe:) aż mi się cieplej w głębi zrobiło ( no bo to chyba nie była zwyczajnie i prostacko – zgaga:). w ogóle to jakaś miękka gościówa się ze mnie ostatnio zrobiła – ja się normalnie wzruszać zaczęłam! starzeję się chyba… albo zaczęłam sobie odpuszczać i pozwalam sobie na co nieco… a kiedy spotykam się z odruchem zwyczajnej (a może właśnie niezwyczajnej w dzisiejszym świecie) sympatii to wymiękam - co się dzieje zamiast się cieszyć to beczę jak owca na hali… to chyba zagadnienie dla specjalisty jakiegoś, czy co?

w każdym bądź razie chcę powiedzieć, że bardzo się ucieszyłam:)

potem było to:

cascade 220 tweed w całej okazałości, kupiony na e-bay’u

ac 326

tutaj to już zostałam wprawiona w ekstazę niemalże, że doszło w całości i jest takie cudne, niegryzące, farfoclaste i w ogóle…. moja kochana wełenka, wełnunia… coś czuję, że na swoją zgubę ją kupiłam, bo już do końca sfiksuję. jest cudna! lekko połyskuje, jest miękka, gładka i cudownie się z niej dzierga…

ac 333

już ją uwielbiam! jak już wydziergam z niej coś, to chyba zaraz spruję , żeby móc zacząć dziergać od nowa! szaleństwo, co?

potem miałam przemyślenia pt” za co wziąć się w pierwszej kolejności” - bo jak już zacznę robić z tweedu, to z takim nabożnym skupieniem, że chcę pokończyć wszystkie projekty, żeby się nie rozpraszać:)

znowu powróciłam do starego systemu: parę robótek jednocześnie. i co jest ciekawe, dokupuję nowe druty i dokupuję, a wiecznie mi ich brakuje… bo jakiś ufok na nich jest:)

ac 325

od lewej: laminaria w powijakach, wallis i na koniec kingscot… na kingscota chwilowo jestem zła, bo muszę pruć prawie cały przód, bo okazało się ,że zaćmienia umysłowego doznałam już przy ściągaczu i zrobiłam krótszy o dwa rzędy, (co niestety widzę, bardzo jasno i wyraźnie -właściwie nie widzę nic poza tym)

jak widać miałam bardzo pracowity dzień…. ale dzisiaj mam luz, bo świętuje siódmą rocznicę ślubu. jutro będę zapobiegliwą gospodynią. dzisiaj - nie!

święto jest i już!



You may also like

20 komentarzy:

  1. Co Ty tu robisz?? Miało Cię nie być :P
    U mnie też masz wyróżnienie ,tylko ja nie umiem wybierać i walnęłam wszystkich hurtem :P
    Pokaż więcej te dziergadła ,a nie takie flaczki bo nic nie widzę. Podziwiam Cię jak Bozię kocham. Cuda robisz do tego masowo. Nie marudź tylko dziabaj :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde, no to pięknie ! tyle zaczętego, i co jedno to piękniejsze ! czekam na szybkie kończenie, a włóczki szczerze... zazdraszczam ! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Tweedzik jest wspaniały. No cóż ,jestem wręcz , chorobliwą fanką tweedu. Niestety u nas w Polsce jest to włóczka całkowicie nie dostępna. Życzę miłego dziergania. Czekam na efekt końcowy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Laura - bo ja się tak wybieram na te wakacje jak sójka za morze... do środy jestem jeszcze w domku kochanym:)dzięki za wyróżnienie i - o rany - ja nie wpisałam komu je przekazuję.... prześpię się z tym pomysłem:)
    a flaczki tudzież zezwłoki tak z daleka bo nad ziemią się unoszę z powodu tego tweedu i za cholerę nie mogłam się do flaków zbliżyć:)))))

    Przemek - to trzymaj kciuki, żeby wszystkie szczęśliwie doczekały tego kończenia, bo ja to choleryk jestem i w mam "zbrodnie" w afekcie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na drutach robisz, z wełny, to jak masz beczeć jak nie owca na hali... *^v^* Tak mi się skojarzyło robótkowo, ale wyróżnienie się jak najbardziej należy!
    Kingscot w pięknym kolorze, ciekawa jestem efektu końcowego, już nóżkami przebieram.
    Tweed boski, chyba bym na niego wybierała projekt, i wybierała... Ale nie chcę zapeszyć, znajdź szybciutko coś wystrzałowego i dziergaj!
    Gratulacje z okazji rocznicy!!! ~^^~

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepszego z okazji rocznicy ślubu:)
    Nareszcie sobie kupiłaś wymarzony i wyśniony tweed. Jest naprawdę piękny!!! Ja jak czekam na przesyłkę z włóczką, zawsze odzczuwam pewien niepokój. Boję się rozczarowania:( Ale jak ją dostanę w swoje ręce, obmacam, oblukam, wrzucę na drut i nie mam się czego czepić, radość jest wielka~_* Dzisiaj jest to Twoja radość, ... prawda?:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ty masz zbrodnie? a pociełaś kiedyś coś nożyczkami? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. O to gratuluje rocznicy i zycze nastepnych.A wełenka mmmm chetnie bym taka przygarneła.Pozdrawiam-Iwona www.robotkiprzykawie.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Jadwiga - jak ja się biłam z myślami przed kupnem tego tweedu! że drogie, że ukradną po drodze... niemalże z zamkniętymi oczami licytowałam, ale już ją mam i jestem zachwycona ciężko

    Brahdelt- no mogłabym jeszcze beczeć? jak lama albo mongolska koza ale to nie ta półka cenowa - hihihhhhhi
    kingscot robiony jest=st z wiśniowego klasika tez jestem ciekawa, bo jeszcze nic z niego nie robiłam( jak się uchowałam - nie wiem)i robię trochę z duszą na ramieniu, bo widziałam na ravelry, że trochę lubi się marszczyć pod tymi warkoczami, a tego chciałabym uniknąć...
    model na tweed? coś mi się majaczy.. ale muszę jeszcze swoje odsiedzieć przed kompem:)

    Rene - kupiłam... bo zreflektowałam się, że chodzę i marudzę, że chcę, że taki piękny, a nic w tym kierunku nie robię:) przełom nastąpił przy kolejnym zanudzaniu - tym razem Justyny - na spotkaniu robótkowym. nie chcąc zostać wieczną marudą - kupiłam. i tak jak Ty czekałam z drżeniem ,czy wyobrażenia dorównają rzeczywistości... i udało się! ale teraz to mi się dopiero na mózg rzuciło - tak bardzo się ciesze:)
    i cieszę się również, że znowu jesteś:))))))

    Przemek - a pocięłam, co prawda niechcący bo podczas prucia, ale za to skutecznie nad wyraz - całą robota do wyrzucenia, no chyba, że zacznę kilimy jakieś tkać, bo tam się używa takich nitek:)

    isia511 - dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  10. Na początek gratuluję nagrody , ode mnie też masz nominację , ale ja podobnie jak Laura zdecydować konkretnie się nie mogę więc nominuję wszystkich , bo na wszystkie blogi oko mieć muszę.
    Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy:))

    A tego tweeda to Ci solennie zazdraszczam.
    Od jakiegoś czasu chodzi za mną Cascada:)) , tylko niestety tweedu nie posiadają.
    Jeżeli mogę zapytać , gdzie go kupowałaś? Bo na e-bayu UK nie spotkałam.
    Może jakiś link...Wiem okropna jestem ...ot taka wścibska ze mnie owca:))))

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczna ta włóczka, też ci jej zazdroszczę,
    pytam z ciekwości ile kupiłaś motków?

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak to pruć CAŁY przód, bo zrobiłaś za mało rzędów w ściągaczu?!
    Nic nie pruj Kobieto tylko zabezpiecz oczka w jednym z rzędów ściągacza i w jednym wyżej i wyciągnij nitkę. Później dorabiasz tylko brakujące rzędy, zszywasz obrzydliwym kitchenerem i gotowe!

    A Tweed boski!! Okropnie zazdroszczę ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. A widzisz, a ja celowo :D bez adwokata nic więcej nie powiem :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocurku - tweed cascade mają w dość korzystnej cenie tu; http://www.yarncountry.com/Cascade-220-Tweed-c256.aspx ale to jakieś wyprzedażowe resztki, więć czasem nie ma wyboru kolorów tutaj masz taki z alpaką http://www.tinyurl.pl/?eMLy4xFD
    a tu masz 220 jak mój http://www.tinyurl.pl/?nUoSfIcG

    Anonimie - mówię; na malutki sweterek - na wypadek gdybyś był moim mężem albo teściową:)0

    Weronika - kocham Cię po prostu! dziękuję!!! do zakutej łepetyny nie przyszło mi tak genialne rozwiązanie! na szczęscie Twoja rada przyszła w samą porę i prucie zostało wstrzymane :)

    Przemku - to może i ja zamilknę:) do czasu oficjalnego przesłuchania:)ale ciekawość mnie zżera, nie powiem....

    OdpowiedzUsuń
  15. Och kobieto Wielka jesteś jak nie wiem co. No tak Anglicy i Szkoci tweedów nie sprowadzają bo mają swoje:)))
    Dziękuję Ci po stokroć. Nie miej żalu jak kupię taki sam:))) , bo mi się on diabelnie podoba:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratulacje z okazji rocznicy ! Tweed boski, zazdraszczam szaleńczo tym bardziej że on w ulubionych kolorach. Troszkę Ci się rozmnożyły robótki, szczególni ten Kingscot mnie zaciekawił, weź pokaż jakoś bardziej po ludzku. Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
  17. POczekaj, po smierci, mej spiszą, kronikę, i opublikują, wszystkie, me "grzechy", nie będe sie pogrążał :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Hehe, z tą gulą w gardle to niektórzy tak mają, bo mają, a innym się robi na starość :) Ja też tak mam i chyba bo mam (choć zauważam stopniowe pogarszanie stanu). A Tweed masz piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tweed piękny oczywiście i gratulacje z okazji rocznicy:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Teraz to ja zaglądam tu z tęsknotą i czekam na Twój powrót:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy