zatonęłam….

/
3 Comments

.. w lekturze dotyczącej programu “Kapitał Ludzki”.

rzecz dotyczy funduszy unijnych przeznaczonych min na aktywizację zawodową kobiet powracających na rynek pracy po urodzeniu dziecka. paluchy gryzę próbując to jakoś objąć umysłem, poukładać w odpowiednich szufladkach w łepetynie… tyle tego jest! cały wieczór nad tym siedziałam, a pojęcie mam nadal mgliste…szok! i jeszcze wiszę pół dnia przy telefonie próbując skontaktować się z instytucjami o nazwach tak powalonych, ze człowiek nie jest tego w stanie powtórzyć

i jeszcze dochodzi do głosu strach przed rozpoczęciem pracy na własny rachunek… denerwuję się i ciągle rozmyślam nas sensownością mojego pomysłu… rany julek! albo “koniec świata” jak mawia moja Młodsza:)

ale dosyć o czynnikach stresujących: Magii zmobilizowała mnie, żebym W KOŃCU wyciągnęła z szafki lace merino od Laury i Fanaberii :) i zaczęła działać. ponieważ na skuteczne zajęcie myśli najlepszy jest ażur, postanowiłam zabrać się za szal estoński (wzór z książki Haapsalu sall)

ac 527

na zdjęciu widać kawałek panelu centralnego (można tak powiedzieć?) mizerny jeszcze, bo w tak zwanym międzyczasie kończyłam brązowy kardigan z Dropsa (w międzyczasie dostał nazwę: espresso). na razie robi się baaardzo przyjemnie, człowiek nie ma czasu się nudzić, a wełna (wełenka, wełnunia) jest cudowna! jestem bardzo przejęta:)

i na razie kończę bo Młoda koniecznie chce pisać ze mną

pozdrawiam



You may also like

3 komentarze:

  1. Bardzo ładny wzór wybrałaś dla Merino. Co do planów. Głowa do góry. Przecież Wiesz, że my dziergaczki jesteśmy nieziemsko ambitne i uparte:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rysiek też często chce ze mną pisać, to by dopiero były wpisy na bloga! *^v^*
    No proszę, Ciebie też wciągnęły szale, kibicuję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Grunt, to mieć pomysł, od niego się zaczyna!!! Teraz ćwicz cierpliwość:) Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy