“zwisły orzeł”

/
13 Comments

to było chyba dwa dni temu, o ile dobrze pamiętam…

w celach informacyjnych oglądałam sobie tvn24. piłam kawkę , dziergałam –ogólnie rzecz biorąc nastawiałam się psychicznie do przywitania kolejnego dnia. w pewnym momencie z ust prezenterki padło zdanie “ orzeł zwisły jest już w Polsce”. jaki orzeł zwisły? są przednie, to pamiętam, ale zwisły???? dlaczego nic o tym nie wiem? czy mój dyplom należy wyrzucić do kosza? takie myśli przepływały przez jeszcze nie do końca wybudzony mózg…

podniosłam więc oczy na ekran…teraz się przekonam co i jak…nadeszła chwila prawdy!

po jednym spojrzeniu odetchnęłam, głęboko i z ulgą – chodziło o Orła Z Wisły – pokazywano właśnie reportaż z powitania Adama Małysza:)

poza tym uprzejmie donoszę, że akcja odkłaczania została zakończona:

wiosna 010 044

jestem zadowolona, bo tym razem udało mi się uchwycić kolor – a z wcześniejszych doświadczeń wiem, że fioletowy bywa niezbyt wdzięczny jeśli chodzi o zdjęcia – u mnie najczęsciej wychodzi granatowy:)

sweter został wydziergany z myślą o starszej pani, więc w porównaniu z oryginałem ma mały dekolt i jest nieco bardziej swobodny. namieszałam też troszkę we wzorze: pierwotnie było tak – wzór prążków kończył się w połowie kieszeni, a dalej gładko. mnie to jakoś nie leżało - pociągnęłam te prążki za kieszeń, żeby była ich integralną częścią. i chyba tak lepiej jest…

dziergałam z ideala na drutach 3.5 ( 9 motków rozmiar 46) . włóczka przyjemna, trochę śliska, dość zwarta, dobrze się z niej robi. mam nadzieję, że będzie się również dobrze nosiła.

teraz na ludziu: ludź trochę za mały do tego swetra jest, ale musi być ten, bo innego na podorędziu nie ma:) ludź starał się o przyjemny wyraz twarzy, ale słonce mocno odbijało się w szybach i zadną miarą mu to nie wychodziło:)))

wiosna 010 027

pozdrawiam

p.s kot przeżył, rybki też – skorzystałam z pomysłu, który mi podrzuciłyście: podklejam klapkę do karmienia kawałkiem taśmy:) dzięki!!!



You may also like

13 komentarzy:

  1. Kurczę, sweterek jest naprawdę ładniutki *__*
    Bardzo dobrze ci wychodzą takie bezpretensjonalne wzory.Aż by się chciało taki wydziergać, choć na pierwszy rzut oka widzę, że na drutach circa 3,5 (gryzą, zue...).

    OdpowiedzUsuń
  2. Sweterek wyszedł super i na pewno spodoba się osobie dla której został zrobiony. Twoje wykonanie podoba mi się dużo bardziej niż to co widziałam na zdjęciach tego modelu w książce. Aż się sama chyba na taki skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kruliczyco: dziękuję za dobre słowo:)
    a nawiązując do gryzących drutów- u mnie gryzą trójki, nie do końca wiem z czego to wynika, pewnie żle trzymam, ale dłonie bolą mnie o wiele częściej przy takich robótkach niż przy pozostałych...

    airia - mam nadzieję, że się spodoba.. robiłam z takim przejęciem, ze hej! gdyby płacono za dobre chęci, sweterek byłby bezcenny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, już go ulubiłam na Ravelry! Bardziej mi się podoba niż oryginał i totalnie mój kolor.
    A jeśli chodzi o orła zwisłego, to nie słyszałaś o ewolucji? Wyewoluował nam najwyraźniej nowy gatunek orła, ot co! *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest cudny ! :)
    W szczególności przypadł mi do gustu kolor ! :) Przepiękny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękniusi sweterek i guziczki cudne:))))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy chwalą sweterek, więc i ja nie mogę odstawać ;) Fantastycznie Ci wyszedł. Airia ma rację, Twoje wykonanie na łeb bije to z książki. Wcześniej zupełnie nie zwróciłam uwagi na ten model, ale teraz go zakolejkuję! I jest Ci bardzo dobrze w fiolecie. Myślałaś o takim dla siebie?

    OdpowiedzUsuń
  8. Brahdelt - dzięki za ulubienie:) będzie mu raźniej w szerokim świecie;)
    orzeł zwisły jako nowy gatunek niezmiennie dostarcza mi rozrywki i chwała mu za to - może za miesiąc mi przejdzie:)

    Przemek - dzięki! kolor rzeczywiście uroczy - i zdobyty w wielkim trudzie:)

    Rene - przyznam, że w stosunku do guziczków miałam wątpliwości.. bo w pasmanterii nie wyglądały tak fajnie:)

    Fiubżdziu - dziekuję:) owszem myślałam o takim dla siebie - nabrałam ochoty na niego w czasie dziergania:) i w ogóle po Twoim ostatnim spostrzeżeniu o kolorach przyznaję Ci w pełni rację - pastele w moim przypadku są fuj, fuj...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja kiedyś sobie krzywde przez Ciebie zrobię. Juz NIGDY, PRZENIGDY nie będę czytać Twojego wpisu z czymś w dziobie. Byłabym się znowu udławiła,przez onego orła. Mysza ,pogryzę Cię kiedyś :D
    Sweter miodzio. Lecę na Raverly go pokochać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny kolor i orginalny niby prosty wzór. Całośc prezentuje się świetnie

    OdpowiedzUsuń
  11. Sweterek wygląda bardzo ciekawie dzięki Twoim zmianom we wzorze. Gratuuję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Laura - Ty nie jedz przy komputerze, ja Cię proszę! bo albo zaprychasz sobie sprzęt dokumentnie, albo, tak jak mówisz , zadławisz się skutecznie.. i co? wszystko spadnie na sumienie moje i zwisłego orła:) a my niewinni:)

    Lacrima, Zulka- dzięki:)))

    Fiubżdziu - to ja dziękuję za bycie "bezstronnym" obserwatorem i doradcą:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy