blisko, coraz bliżej….

/
5 Comments

ależ mnie ręce świerzbią, żeby już wrzucić na drutki Penelopę! rozmyślam ciągle o rodzaju włoczki, o kolorze… jeszcze nie podjęłam żadnej decyzji, nie zrobiłam próbek… w pierwszej kolejności kończę to, co rozgrzebane…

w trakcie oglądania nowych odcinków “Lost” jakoś tak machinalnie podgoniłam z chustą . na dzisiaj zostawiłam sobie ostatnich sześc rzędów , bo jak wiadomo są one najdłuższe i najbardziej denerwujące… zatem dobrze byłoby, żeby człowiek usiadł do nich odpowiednio zrelaksowany i wypoczęty. ale i tak bawiłam się z tym do południa…

potem małe pranko i blokowanie:

wiosna 010 075

na zdjęciu widać drut. postanowiłam spróbować jak to jest przy takim sposobie blokowania. a jak to u mnie, od pomysłu do realizacji upływa niewiele czasu, wyciągnęłam więc kolejne pozostałości po budowie – wieszaki do płyt gipsowo – kartonowych, pracowicie umyłam i jazda!

nie jestem do końca pewna jak to wyjdzie, bo są dosyć grube, może nawet zbyt grube, ale do odważnych świat należy:) najwyżej włożę ten pomysł do szuflady z etykietą “ stanowczo nie powtarzaj tego więcej”

pozdrawiam



You may also like

5 komentarzy:

  1. No i co to jest??? Gdzie reszta chusty?? Za przeproszeniem jaja sobie robisz? Dawaj resztę no....
    Druty sobie kupiłam,ze stali nierdzewki,pół metrowe,dwu milimetrowej grubości. Tylko teraz muszę nabyc agrafki, bo szpilki tego nie utrzymują.

    OdpowiedzUsuń
  2. oj co się czepiasz:) mały kawałek dałam , bo przy widoku całościowym okazało się, ze podłoga jest "drugiej świeżości" i mi cały efekt psuje:))))) jeszcze być się zraziła i co?
    a druty takie zwykłe czy profeski kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  3. A co to ja Sanepid za przeproszeniem?Wyrób mnie interesuje,a nie podłoga,chyba,że żądałabyś umycia,to mogłybyśmy pertraktować :P
    A druty zwykłe :) W sklepie metalowym :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny ten kawałek ,liczę ,ze reszta szybko się pojawi :)Kiedys na Ravelry przeczytałam ,ze sprzątanie i gotowanie jest dla tych ,ktorzy nie umieją robić na drutach .Możesz spokojnie gwizdać na podłogę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Laura - sklepy metalowe rządzą :) przekładki, druty... same pożyteczne rzeczy:) w wolnej chwili zrobię nalot na pobliski żelazny, zwłaszcza, że tam też Marta siedzi:)

    3nereida -chyba sobie wydrukuje to zdanie i powieszę , albo nie..... makatkę zrobię! taką jakie kiedyś wisiały w kuchniach Babć - z sentencjami wszelkiej maści:))))

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy