nawet nie wiem jak zatytułować…

/
11 Comments
.. moce decyzyjne mnie opuszczają…
dobrze,ze sweterek dla Alutki  opuścił już druciki i  po trudzie tworzenia oraz prania leży sobie  na styropianie i schnie…


wiosna 010 092

teraz przynajmniej  mam czas ,żeby przekopać się przez  torby z zapasami   w poszukiwaniu odrobinki czerwonej fina dk  na kwiatuszek, który ma być doszyty do  sweterka.  a kwiatuszek być musi, jak  oznajmiła  przyszła właścicielka… przy okazji:  właścicielka skończyła wczoraj trzy lata, więc zdanie swoje już  ma i broni go jak niepodległości:)

prawdziwy zaś, przeogromny odpływ mocy czuję  przy  Penelopie… swoją drogą , to ładnie się to zapowiada – pierwszy etap dopiero, a już napotykam schody. co będzie dalej ? strach po myśleć!   za żadne skarby świata nie mogę podjąć decyzji w sprawie  włoczki… w grę  wchodzą te cztery:


wiosna 010 099


brąz jest oczywiście rozpatrywany zawsze, więc jego obecność dziwić nie może:)  obok niego jest shetland, na górze brudno-piaskowy ideal, a na końcu popielata baśka. z każdej włoczki już coś robiłam, każda ma swoje zalety… naprawdę nie wiem!  chodzę wokół nich już kilka dni i nic!  masakra – jak ja nie lubię takiego stanu rozlazłości… ohyda!


You may also like

11 komentarzy:

  1. Sweterek pierwsza klasa! a na nastepne dzielo wybralabym wloczke srodkowa w dolnym rzedzie
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Albo ideal, albo baśka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny sweterek, piękna ta czerwień.
    A przez Ciebie/dzięki Tobie dziś naciągnęłam męża na urugwajskie merino i zamówiłam 3 motki na szale i 2 na bluzkę, takiego ciut grubszego:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Szukaj tej włóczki, bo kwaiatek musi być i basta:))) Wiosna w końcu!!!

    Na Penelope kolorystycznie rzecz ujmując wybrałabym Ideal, ale to Brązowe znam z widzenia i też brałabym pod uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Albo brąz, albo, Shetland ! ;)
    Swoją drogą.. sweterek uroczy ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obstawiam wybór Rene:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam jeszcze u siebie czerwoną Finę także jakby co, to krzycz.
    ...a na dylematy najlepsze sa zakupy - w pasmanterii oczywście ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuję Wam bardzo za "oddanie głosu":)))) jak, widzę nie ma zdecydowanego faworyta - idą łeb w łeb z leciutką przwagą ideala:)czyli jakiś nierozwiązywalny problem się tu kroi:) żeby nie było tak, że z powodu niemożnośći podjęcia decyzji, nie zabiorę się w końcu za ten sweterek...

    Violet - ja obstawiam, że opcja "dzięki mnie" zostałą zaproponowana przez Ciebie, a "przeze mnie" przez Twojego Męża:))
    ale to merino takie śliczne jest... nie ma co się dziwić:)

    Sprężyna - no wiedziałam ,że na najdawniejszych przyjaciół zawsze można liczyć:)dzięki:) dam znać jeśli nie znajdę...

    OdpowiedzUsuń
  9. Och, właśnie chętnie bym poczytała o tych włóczkach i o ich plusach i minusach...Nie wiem zupełnie jak Ideal, czy nie chrzęści, a jak Shetland. Ciekawe jaka ta Penelopa będzie...Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. CU@5 - ideal jest całkiem przyzwoitą miesznką (40%wełny, reszta to akryl i poliamid - jest gładki - w sensie nie kudłaty, i 'zwarty", podczas roboty ma się wrażenie, ze jest troszkę śliski, bardzo ładnie prześlzguje sie z drucika na drucik.nie chrzęści. nie do końca wiem jak z noszeniem, bo gotowy sweterek oddałam, ale nic nie wrózyło, żeby miała zaraz stać się jakaś katastrofa
    shetland, natomiast jest bardziej puchato-kudłaty ale praktycznie niezniszczalny - robiłąm z niego "zwyklaka" i żadnej pralki się nie boi, przynajmniej mój brązowy tak ma...

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy