zepsucie…

/
17 Comments

utonęłam do cna w swoim włóczkowym nałogu…

miałam co prawda, kończyć trzy rzeczy, zanim rozpocznę kolejną, ale tym razem nie mogłam się powstrzymać…

wyciągnęłam szybciutko moteczek mojego ukochanego merino i jakoś tak w miarę sprawnie – pewnie uskrzydlona entuzjazmem – wydziergałam chustę.

w wybitnie wiosennych kolorach, żeby jakoś tę wytęsknioną wiosnę zaczarować i przyciągnąć:)

wiosna 010 012

wiosna 010 032

wiosna 010 045

zyżyłam mniej więcej pół motka merino z poprzedniego postu, więc na pewno pojawi się jeszcze jedna chusta w tych kolorach:)

przerabiałam na drutach 3,5

wzór

nazywa się “Red Dragon Shawl” i można kupić go tutaj

pozdrawiam



You may also like

17 komentarzy:

  1. o żesz Ty! piękne skrzydła! A "psuj się" dalej przynajmniej oko nacieszę :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. miałam okazję macać Twoją cudną chustę wczoraj. No i oczywiscie trzymam mocno kciuki za D,bo nie jest łatwo, ale damy radę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajowa:) Az mi się chce coś robić z merino od Ciebie:) Tylko muszę to dobrze przemyśleć, taka włóczka zasługuje na dobre traktowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja widziałam tę chustę na żywca i ją dotykałam, ha, ha:)))
    Przyznam, że jest jeszcze piękniejsza niż na fotkach!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna taka skrzydlata :-) Kolorow stesknionam wielce, no ale juz niedlugo wiosna! B

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna ! ;) Zatkało mnie ! :)
    Jest cudna, i w ogóle, wielkie wow ! :) A tak przy okazji ! Wszystkiego Najlepszego ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O, matko! Tak sobie wzięła i wydziergała!... Lada moment zacznę stawiać pomniki błyskawicznym chustodziergaczkom! *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  8. Przemku - masz dzisiaj dużo pracy:)biedny rodzynku! tyle koleżanek "po fachu" i pewnie każdej składasz życzenia? dzięki

    Rene - niestety, zdjęcia w dalszym ciągu robię takie sobie... ale i tak są chyba lepsze niż te z początku" kariery" blogowej:)))

    Kite- ja też jestem stęskniona za kolorami, zapachami... wiosny mi się chce tak bardzo ,że bzikuję!

    Brahdelt- - błyskawiczna, bo nie jest taka znowu duża:) ale to fakt -poszło mi całkiem sprawnie, jak rzadko kiedy, bo z reguły rozpraszam się bardzo:0

    OdpowiedzUsuń
  9. Myszko, ale przecież ja nie mam nic do zarzucenia Twoim fotkom!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Rene- chyba nie pomyślałaś, że odebrałam Twój komentarz jako złośliwość? nic z tych rzeczy:)
    Ty chyba nie byłabyś zdolna do złośliwości wobec kogokolwiek:)))

    mam braki w zdjęciowaniu, to fakt, którego nijak nie da się ukryć:) przynajmniej ja je widzę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna jest! Moze wreszcie zaczarujesz i ta wiosna przyjdzie.
    Tempo do pozazdroszczenia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale Anielska chusta. Przypomina skrzydła Anioła.
    Kurcze, jak się nauczyć tak dziergać nie mając babci ani mamy, która by pokazała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czyli to kolorki z Urugwaju! A ja sie zastanawialam skad takie sliczne wiosenne barwy :)
    Piekna chusta!

    OdpowiedzUsuń
  14. Gosiu - na pocieszenie powiem ,że ja też uczyłam się sama:)w swoim czasie nie było siły, ze smaję nauczyć porządnie dziergać:0 ale koniec końców jakoś potrafię cos sklećić:)

    Iwona - nie mogłam się oprzeć temu urugwajskiemu cudeńku:) ale widziałam, że i Ty nie próbujesz walczyć z tą pokusą:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. piekna wiosna !
    do mnie leci pocztą to cudne merino...juz sie nie mogę doczekac.
    pozdrawiam,
    Renata

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy