Alter ego

/
15 Comments
z okazji kolejnych już urodzin, które  były niepokojąco dawno temu, dostałam od  Czcigodnego   włóczkę. tfu, co ja piszę,  to nie włoczka, tylko  najprawdziwsza w świecie wełna, a mówiąc  już bardzo precyzyjnie , kaszmir.  ponoć prawdziwy:)  nie wiem, nie miewałam z kaszmirami zbyt wiele do czynienia, więc  tak naprawdę  można  mi wiele wmówić. faktem jest, że     czegoś tak delikatnego nigdy w rękach nie miałam… 
cudo! i na dokładkę brązowe… i to tak brązowe jak czekolada mleczna, o której mówią, że  ma “alpejskiego mleka  najdelikatniejszy smak”.   chcę przez to powiedzieć ,nieco rozwlekle, że   ten prezent niezwykle mi się spodobał. podobał mi się tak bardzo, że kilka miesięcy  robił za ozdobę na komodzie, bo nie miałam  śmiałości, żeby  zacząć z niego dziergać…
koniec końców zebrałam się na odwagę i  zaczęłam:    dłubałam i dłubałam, bo do każdego oczka   podchodziłam  z należnym nabożeństwem:) no, i  druty wzięłam  w rozmiarze  2,5.  wzór powstawał w trakcie dziergania. 
wyszło coś takiego:



wiosna 010 106
wiosna 010 105
 wiosna 010 061 
jest długachny, szeroki, mięciutki …
wiosna 010 047


wzór bez fajerwerków, ale podoba mi się  baaaardzo…  chyba zrósł się ze mną podczas  dziergania, stąd nazwa:)  łudzę się  także nadzieją, ze pasuje do mnie :  nie jest  przebojowy, ale  swój urok ma  (heheee:) najfajniejsze jest to, że nie czuję się w nim “ustrojona”.
chciałam go sprzedać, ale teraz … no nie wiem…

pozdrawiam


You may also like

15 komentarzy:

  1. Absolutnie nie sprzedawaj!!! Brąz to jest to co tygryski lubią najbardziej.
    Wzór rzeczywiście prosty ale efektowny. Omotał Ciebie ten szal cudnie.
    pozdrawiam
    Ania-Malinkowa

    OdpowiedzUsuń
  2. A w życiu takiego skarbu bym nie sprzedała ;))) Szal cudny i we wspaniałym kolorze! Nie jest tak 'strojny' jak te wszystkie fińskie wzory, nie ma obawy, że się go założy do 'nieodpowiednich' ciuchów, no dla mnie rewelka :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie sprzedawaj! Toż to prezent od męża :)
    Szal jest cudny. Niepowtarzalny,Twój wymyślony i dobrze,ze inny!
    Serdeczności z Pragi :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie sprzedawaj! Fanaberia ma rację to prezent od męża. Szal jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie sprzedawaj, skoro się tak z nim zżyłaś. Stonowany, delikatny i dzięki temu oryginalny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ani się waż sprzedawać!

    Z taką ślicznotą chcesz się rozstać?

    A poza tym dołączę się do chóru-to prezent.


    Kaszmirek cudny;z przyjemnością się dzierga z takiej włóczki,więc Twoim zachwytom się nie dziwię

    OdpowiedzUsuń
  7. No nie wiem, ja bym chyba nie sprzedawała... *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  8. cudniasty:) ja go chcę ja, ja, ja!!!

    żartowałam,nie sprzedawaj pod żadnym pozorem,ale to zachwycający szal więc chciałabym taki mieć:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie sprzedawaj! Jest super!
    Na pewno w nim się czujesz fajnie ubrana, a nie przebrana.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie sprzedawaj, mało że prezent to jeszcze kolor wybrany pod Ciebie. Ja mam w domu kika (naście) szali ale tez chodzę w jednym, ulubionym i ukochanym , i pasujacym do wszystkiego. Serdecznosci.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie waż mi się go sprzedać !

    Jest cudowny !
    Prawda, że człowiek, czuje się świetnie, mając coś tak wartościowego na sobie? :D (w sensie, materiałowo, wiem coś tym bo nosze beret z noro :D)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy w życiu nie sprzedawaj! W prostocie piękno tego szala. Pięknie podkreśla kolor włóczki. Męża ucałuj i popros o więcej takich prezentów ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. że co? że sprzedać?? noooowieeeszcooooo!!??!!??

    piękny, ja zawsze tak uważam, że im prostsze, tym piękniejsze. i tym bardziej widać włóczkę.
    przepiękny.
    nie rozstawaj się z nim:)

    OdpowiedzUsuń
  14. piekny szal...elegancki i pasuje do bardzo roznych strojow i kolorow,..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy