errata

/
5 Comments
nie, to nie jest błąd w Waszych czytnikach… zdecydowałam się na usunięcie  wcześniejszego wpisu: jednak nie czułam się  z nim dobrze.
próbowałam zracjonalizować obecną sytuację, boję się popaść w egzaltację…
mimo wszystko jakoś dziwnie wyglądał ten wpis.  próba nieudana.
pozdrawiam


You may also like

5 komentarzy:

  1. Nawet nie zdążyłam przeczytać:(

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też nie zdążyłam ale decyzję rozumiem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem, o co chodzi, ale sie trzymaj. Pozdrawiam, B

    OdpowiedzUsuń
  4. Kite - to nie chodzi o trzymanie się lub nie: napisałam posta i jego beztroski klimat jakoś tak absurdalnie zderzył się z dzisiejszą rzeczywistością. wielu ludzi głęboko przeżywa to, co się stało... i pomyślałam sobie, że może byłam zbyt niedelikatna?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Martuś,rodzą się dzieci,kwiaty rosną,życie płynie. Każdy ma prawo dostrzegać cud życia. Nawet obowiązek. Przeczytałam ten post,był własnie pełen światła,domowego ciepła. Niepotrzebnie usunęłaś.Ściskam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy