nagła potrzeba

/
25 Comments
oderwałam się na chwilę od  Penelopy, bo  ze wszystkich sił zapragnęłam mieć  chustę  wielką  niczym końska derka… taką, żeby opatulić się nią  podczas chłodnych wieczorów, albo podczas leniuchowania na leżaczku:) bo jakoś zimno  mi było…
poszło nawet sprawnie: zaczęłam w ubiegłą niedzielę, po drodze zabrakło mi   włóczki, a w sobotę leżała już sobie przyszpilona na ręczniku.
przy  bąbelkach klęłam  nieco, bo  nie dość, że ostatnie rzędy wloką się w nieskończoność, to jeszcze co chwila musiałam  pruć (każdy bąbelek powstał z dziewięciu  narzutów nabranych z jednego oczka na prawej stronie, a w  drodze “powrotnej” na lewej stronie robótki, należało je przerobić razem na lewo).  jakże   te pętelki uciekały!  albo  okazywało się, ze przerobiłam również “ normalne” oczko…
i koniecznie trzeba pilnować, żeby  narzuty  były luźne, bo za chiny ludowe nie przerobi się tego bezstresowo. 

wiosna 010 023
wiosna 010 008
wiosna 010 037 
lubię wzór kwiatków i nijak nie mogę się z nim rozstać:)
dziergałam z  '”kashmiru”  kupionego u Laury, na drutach 3,5. zużyłam  trzy motki, ostatni kupiłam w pobliskiej pasmanterii

dziękuję Wam za kibicowanie Penelopie: dzisiaj zaczęłam drugi rękaw.  i nawet założyłam zeszycik na notatki, więc  na pewno je dostaniesz, Kasiu:) i tak, jak wspominałam: jestem bardzo przejęta tą robótką , bo robię na podstawie zdjęcia… jest stosowny wątek na Osince (jakżeby inaczej), ale opisu  nie znalazłam. radzę więc sobie jak mogę:)

pozdrawiam

p.s z rozpędu (o wstydzie!) nie podałam  źródła  z którego pochodzi wzór:  jest dostępny tutaj


You may also like

25 komentarzy:

  1. Takie nagłe potrzeby są najfajniejsze-robisz i masz.
    Śliczna kwiatkowa wyszła!

    OdpowiedzUsuń
  2. właściwie powinnam nazwać post: konwergencja, bo u Ciebie też kwiatki rządzą:)a może :rządziły, bo już dalej pognałaś...
    dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że nie tylko ja mam takie potrzeby na ogromne szale lub chusty. Piękny otulacz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pod wrażeniem!!!
    Zbieram szczękę z podłogi! Piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no dziewczyno ! :)
    Jest piękna ! i cholernie Ci pasuje !
    W sumie... Te kwiaty, sa bombowe !

    OdpowiedzUsuń
  6. Rene zobacz czy moja szczęka gdzieś obok Twojej nie leży!
    Mysza chyba Cię nie lubię :/, tak jak Dagmary ...

    OdpowiedzUsuń
  7. dzięki:)
    Przemku - nie mogę się od tych kwiatów odczepić, zahipnotyzowały mnie:)
    ta chusta jest dosyć gruba, ale już myślę, jak urocza byłaby bardziej zwiewna...

    OdpowiedzUsuń
  8. Laura - no ja myślę, ze Ty mnie nie lubisz: Ty mnie kochasz miłością niemal siostrzaną;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaah.... Piekna! Cudna! Jakos tak mi i przebisniegi przypomina, i kwiaty jasminu...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój ulubiony wzór. Chusta jest prześliczna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Solaris - głosuję za jasminami, bo już nie mogę się doczekać, kiedy zakwitna...

    Maggi - dzięki:) masz w tym swój udział:))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Bordiura z bąbelkami- wymiękam- jest genialna! Nie wiem ile mi zajmie nauka takich koronek, ale mam nadzieję, że będę kiedyś mogła sobie podobną wydziergać, bo JEST PIĘKNA!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny jest! od razu odczułam potrzebę posiadania czegoś do opatulenia;)
    miałam dokładnie ten sam problem przy bąbelkach pierwszym razem - przerabiałam to jedno oczko za dużo, a prucie....ugh!

    OdpowiedzUsuń
  14. Marto, śliczna ta chusta. Ja już zrobiłam jedną z kremowego merino, blokuje się. Teraz robię zieloną. Pozdrawiam. Anna B.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ze zdumienia zatarłam sobie oczy...se wydłubała w tydzień...no nie wytrzymam i pęknę...jeszcze żeby to dżersej był to jakoś bym zniosła ale żeby takie cacko?! No Martuś jeszcze mi powiedz, że wszystkie grządki przekopane...
    Szal przecudny! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. To by dopiero było, gdyby koniom takie piękne kwiatowe derki zakładali! *^v^* Chusta wygląda na super otulaśną, może jak zacznę taką na wiosnę, to na jesieni też będę miała czym się owinąć, jak wrócą chłody? Bo w tydzień w moim przypadku nie wierzę! ~^^~

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięęękna :-) Ja kilka dni temu skończyłam Laminarię, a właściwie "krasnorosta" i te "blossomy" mię zafascynowały... I zaczęłam nowy otulacz. Zaglądam do Ciebie, a tu surprise! TY masz gotową! Moja będzie turkusowa, taka oczo.... ekhm... bardzo jaskrawa..
    Koniecznie przytargaj swoją do Szarotkowa!

    OdpowiedzUsuń
  18. O matulu, szal prześliczny. Bąble tworzą piękne wykończenie. Takie dziergane pod wpływem impulsu rzeczy są bardzo często najfajniejsze. Noś swój szal z dumą, jest rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  19. CU@5 - na pewno nauczysz się bardzo szybko: to tylko tak przerażająco wygląda:)

    inka - to wyobrażasz sobie, co mówiłam i myślałam podczas dziergania bordiury.. nie nadaje się do powtórzenia:)

    spręzyna - poszło mi tak sprawnie, bo chciałam szyku zadawać podczas przekopywania grządek:))) grządki zaś leżą lezą i o chwilę zainteresowania wołają, bo chwilowo w odstawce były ale to chyba zrozumiałe, skoro w dziergaczowy ciąg wpadłam...

    Dziunia - dzięki:) a przyniosę, przyniosę - moze na sobie?

    Brahdelt - otulaśna jest, to prawda. moze nie super miękka i delikatna, tylko raczej solidna, ale dla zamarżlucha: super sprawa:)

    bietas -to prawda blossomy są wciągające:) ja z kolei finiszując z chustą zajrzałam do Dagmary - a tam: piękna blossomowa chusta - to chyba zarażliwe:))))
    nie mogę się doczekać kiedy zobaczę Twoją " wyraziście" turkusową:)))

    Jagienka: dziękuję bardzo:) fajnie usłyszeć miłe słowa od specjalistki od chust:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Prześliczna , nie będę nic dodawala bo wszystko juz zostalo napisane powyzej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie sposób się tą chustą nie zachwycić

    OdpowiedzUsuń
  22. O matko...zachwyciłam się okrutnie !
    Zamarzyłam i zapragnęłam ...i co ja teraz zrobię skoro sama nie robię ?!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy