Penelopa: początek

/
7 Comments
powiedzmy sobie szczerze nie było takiej ludzkiej siły, która mogła powstrzymać mnie przed zaczęciem Penelopy… Batmański sweter  poszedł chwilowo w odstawkę, bo  czeka na przymiarkę ( przewrotnie  mówię, że wolę poczekać na  przyjazd przyszłego właściciela, niż potem pruć, przerabiać i  zszywać na nowo) miałam więc idealną wymówkę, żeby zacząć  nowe dzierganie. zaczęłam od rękawów z dwóch powodów: po pierwsze, bo wydały mi się najbardziej skomplikowane, a po drugie mój własny przodek  oraz tyłek są w stanie, jakby tu określić, dynamicznych przemian (hura!). pomyślałam sobie zatem ,że zanim dobrnę do  kadłubka  Penelopy, to osiągną swój pożądany stan… poza tym Skąpstwo zaczęło szeptać o mniejszej  liczbie motków, o mniejszych wydatkach i takie tam… akurat co do wydatków to Skąpstwo jest nieco w błędzie, bo Skąpstwo, za przeproszeniem, nie wie  ile  co kosztuje…  i niech Skąpstwo uświadomi sobie, że niemal zawsze istniał jakiś Mecenas, który wykładał  kapuchę:)  tu trochę tak po cichu przyznam się, ze przegięłam,bo gdyby Skąpstwo nie turlało się ze śmiechu, to zręcznie odbiłoby piłeczkę i   mogłabym się nawet trochę obrazić:)

zostawię już Skąpstwo w spokoju, bo ze śmiechu zaparska całą okolicę, bo coś tam miamle (co oczywiście jest niesprawiedliwe, bo miamle i miamle cały czas, a wygląda jak wiecznie niedożywiony)

a oto, co zdziałałam do tej pory:
 wiosna 010 010

jak widzicie, wybór padł na piaskowo – nie wiadomo –jakiego  Ideala i chyba dobrze się stało… na tym etapie jestem zadowolona, chociaż prułam ,przerabiałam i znowu prułam…   jedyne z czego jestem niezadowolona, to to ,że nie udało mi się  uchwycić właściwego  odcienia –  to na pewno nie jest kolor szary. u dołu rękawa będą zakładki, uchwycone mankietem. dłubanina posuwa się raczej powoli ponieważ dolny fragment jest całkiem spory i dłubania przy tym trochę jest. zresztą  pracuję  nad tym projektem z wielkim przejęciem, prawie jak dziecko, które  stawia pierwsze  litery:) tylko żeby nie było tak jak z Brazyliadą, że nadłubię się, nadłubię, a potem  przestanie mi się podobać – u  mnie wszystko jest możliwe:)

pozdrawiam


You may also like

7 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie wychodzi, czekam z niecierpliwością na efekt końcowy.
    Mam pytanko - długo czekałaś na merino z Urugwaju? Wysłałam zamówienie przed świętami i cisza. Zaczynam się niepokoić:(
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. hej - dziękuję za miłe słowa dla Penelopy:)
    a przesyłka ze sklepu , o którym rozmawiamy trwa bodajże do 6 tygodni... kiedy zamawiałam dla siebie, czekałam 25 dni, więc jeszcze nie ma powodów do zmartwień...

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nooo, no ! Ajjć ;D To teraz mnie masz ! goń tę Penelopę, bo strasznie jestem ciekaw, jak CI wyjdzie !:) a nadmienię,iż zapowiada sie świetnie !

    OdpowiedzUsuń
  4. Początek bardzo obiecujący. Rękawy w Penelopie sa wprost rewelacyjne. Trzymam mocno kciuki za ukończenie projektu. No i za to, żeby Ci się podobał zawsze i wciąż :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda bardzo ciekawie :) korzystasz z jakiegoś wzoru czy sama kombinujesz? bardzo jestem ciekawa jaki bedzie efekt końcowy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się Penelopa podoba, więc liczę na jakieś wskazówki odnośnie dziergania ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kibicuję całym sercem! Tym bardziej, że widziałam i dotykałam ten rękawek:) Korpusik dziergaj i nie zwlekaj, bo już i tak Cię sporo ubyło!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy