po cichu

/
15 Comments
tak, jak mówiłam wcześniej: psuj czyha…
…lecz  nie może być tak,  że  zostanę całkowicie  pozbawiona dziergania.   odkąd połknęłam bakcyla robienia na drutach, nie wyobrażam sobie wieczoru bez swojej dłubaninki. a że czas  jest niesprzyjający,    zajęłam się tzw. projektem rekreacyjnym.    taki projekt musi spełniać  kilka warunków, a mianowicie: nie może być zanadto absorbujący,   ma być efektowny (w miarę możliwości) i  do wykonania w stosunkowo krótkim czasie. ot, taki szybki  budowniczy dobrego nastroju i  oręż do przerwania złej passy.  każdy potrzebuje czegoś takiego od czasu do czasu:) mój  wybór padł na  chustę, bo nie trzeba nic  zszywać,  a do schowania są dwie niteczki….czysta przyjemność:)
na pohybel psujowi!!!!

lipiec 010 135

lipiec 010 141


włoczka to Kauni Lace , przytargana z  ostatniego Szarotkowa:)  
pomyślałam sobie, że  przy tak  barwnej, wyrazistej włóczce najlepiej sprawdzi się  prosty wzór…  i   wymyśłiłam sobie że wzór  inspirowany  Lavalette to będzie to!    dopasowałam go do swoich potrzeb i  oto jest – chyba mogę go uznać za swój?    chyba różni się wystarczająco?  mniejsza z tym, grunt ,że  efekt końcowy mogę uznać za zadowalający
zużyłam  mniej więcej 100 gramów włoczki, przerabiałam na drutach  3,5.
pozdrawiam


You may also like

15 komentarzy:

  1. Kurna a ja myślałam, że Ty sobie tak w sferze marzeń opowiadasz o tym budowniczym dobrego nastroju a tu proszę, wydłubane. Jak masz parę takich jeszcze w szafie, to ja chętnie przygarnę :P
    ślczności :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna chusta. Zazdroszczę włóczki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo to pomysłowy sposób na psuja. Przy okazji wykorzystam :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sprężyna: no nie dam rady wytrzymać bez dziergania, psuj psujem a dziergać trzeba:)

    Makneta: dzięki:)

    Gazela: to chyba jedyny sposób na tego psuja! a dzisiaj w nocy zabrał się za mojego pieska i biedactwo haftowało przez pół nocy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacja, to jest to, co tygryski lubią najbardziej!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. ależ cudo! kolory marzenie!
    a kysz psujowi!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki piękny sposób na przegonienie psuja! *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuję za miłe słowa:)

    chwilowo żegnam się: wyjeżdżam na tydzień, nie jestem pewna, czy będę miała dostęp do sieci

    jadę na ryby!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Taaaaaaaaaakiej ryby ! chusta piękna , proste wzory maja niezwykły urok.

    OdpowiedzUsuń
  10. Po cichu, ale z rozmachem. Piękna chusta. Mam nadzieję, że skutecznie odgoni psuja :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam chusty ...piękna .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie też by się taka robótka przydała, prosta i efektowna, mam w zapasach włóczkę na szal ale nie aż tak efektowną więc może skorzystam z pomysłu :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej ! Bardzo przepraszam, że piszę komentarz nie na temat Twojego wpisu ale mam bardzo dużą prośbę. Chcę zrobić prezent dla mojej dziewczyny, która jest teraz za granicą i tym samym sprawić jej radość kiedy wróci. Jednakże by to zrobić potrzebuję do tego Twojej pomocy. Zgodzisz się mi pomóc ?

    Jeśli tak podaję linka:

    [LINK] -> PREZENT DLA KURCZAKA

    OdpowiedzUsuń
  14. O mamo... Ona jest cuuuuuuudowna !
    A kolory powalające ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobra to po cichu-ONA JEST CUDNA i te kolorki,marzenie

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy