to musi iść w świat

/
19 Comments
nadeszła wiekopomna chwila…
po latach   daremnego  wyczekiwania i chlipania po kryjomu w rekaw;)  otrzymałam  kartkę  Walentynkową:
od dziecka własnego, silnie małoletniego

luty 068 luty 067

z akcentami humorystycznymi   - Balentynka i koham  - biją wszystko na głowę:)


You may also like

19 komentarzy:

  1. Takie są najmilsze sercu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Strasznie to miłe:) A tak w żartach powiem - może na rosyjskich elementarzach coś ćwiczyliście, stąd B jako W :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ważna gramatyka, ważne uczucie! *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  4. O rany, łza się kręci w oku... Strasznie to słodkie i miłe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie wiem , skąd się te Balentynki wzięły... może ze słabo umytych uszu? bo rosyjsji elementarz głeboko zakopany w pudłach z ksiązkami typu: przecież zal wyrzucić:)

    ale miliutko mi się zrobiło, kiedy dziecię wręczyło mi to " dzieło"
    muszę sobie wymyślić jakiś sposób przechowywania takich pamiątek, bo żal zeby leżały w szufladzie... może jakiś kolaż?

    OdpowiedzUsuń
  6. jak ja Ci zadroszczę ja na taką cudowną walentynkę będę musiała jeszcze poczekać aż moje dziecię pójdzie do szkoły i nauczy się pisać ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo miła niespodzianka dla Mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla takich kartek i uczuć jakie wywołują ,warto żyć. Miłych Walentynek.

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowna "balentynka" z wielce wzruszającą ortografią!!!! zasusz koniecznie ten skarb!!!!

    a moje mocno małoletnie dziecię (ten większy egzemplarz) obdarowało walentynką pewną równie małoletnią Julię...., mój Romeo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja tylko czekam , co bedzie jutro:)
    bo tu sprawa jest mocno zawikłana - Karolince bardzo podoba się Tolek, ale ten z kolei jest obiektem gorących westchnień Konstancji...a Konstancja dla odmiany jest najlepszą koleżanką Karolinki
    uaaaaa! bedzie się działo!

    OdpowiedzUsuń
  11. No świetna ta balentynka aż pozieleniałam z zazdrości ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przesłodkie !!! I takie dziecinno-niekomercyjne, na szczęście. Moja córka też mówi balentynki i noszę od wczoraj na przedramieniu tatuaże flamastrowe w serduszka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Sama rozkosz :)

    Ja gromadzę takie skarby w specjalnym segregatorze i w koszulkach. Są przecież BEZCENNE !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozczulająco-rewelacyjnie i rewolucyjnie!
    Córa udana!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudną walentynkę dostałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też mam taką "Balentynkę", która liczy sobie już prawie 20 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przecudowny prezent. Wart fortunę. Dziecko pisze jak słyszy- ja długo słyszałam felikopter i trambaj. ale nade mną nikt się nie rozczulał, tylko mi mówili ze jestem głąb.Przeszło jak zaczęłam czytać książki , a wręcz pochłaniać. Po latach rodzice z rozrzewnieniem przypominali sobie moje lapsusy- i nie pamiętali mojego wstydu z tamtych lat.
    Tak sobie wspomniałam. Twoje
    Dziecko musi być Wielkim Słodziakiem , takim do schrupania. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  18. nie widziałam piekniejszej Walentynki,co tu dużo pisać..."szczypajet za serce"
    pozdrawiam z Olsztyna-Dana

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy