popkultura

/
16 Comments
Nawet  Najlepsza  z Żon   nie może być  Wspaniała      nieustannie.  podobno gdzieś na świecie  żyją  osobniczki wspaniałe  od urodzenia , ze wspaniałością  zrośniętą i żżytą. niemniej jednak  Najlepsza z Żon   cechuje się  określoną wytrzymałością  i  wady swoje ma… chociaż jakież to  wady… ot, drobne  nawyki , które  przydają jej  uroku ( tak brzmi  wersja oficjalna,  rozpowszechniana  przez   agencję PR  Najlepszej z  Żon)
otóż:  Najlepsza z Żon  lubi   zanurzyć  się w strumień  popkultury-  ogląda   serial    nadawany w poniedziałki i wtorki  po dwudziestej
Czcigodny Małżonek  jest jak zwykle ponad  to wszystko ( ze  niby taki  inteligentny  i  ambitny): siedzi więc z nosem  w książce i  od czasu do czasu    przytacza co ciekawszy  fragment:
… a   czy ty wiesz, ze  ten cały dobór naturalny to lipa? bo przy zapłodnieniu  i tak  wygrywa najszybszy plemnik?  nie najlepszy, tylko najszybszy? (  ciekawe  skąd mu się taka  myśl wzięła, bo książka, którą dzierży  w łapie traktuje o czymś zgoła innym, ale niech już mu  będzie  )
Najlepsza z  Żon  wzniosła  oczy ku niebu  i odpaliła:
…to by się nawet  zgadzało w przypadku facetów,  bo u  kobitek  wygrywa  ten najwytrzymalszy:) to dlatego jesteśmy  mądrzejsze od was
…taaaaaa….. mądrzejsze…. i dlatego  oglądacie odmóżdżające seriale?
-ależ oczywiście!  żeby uzyskać  z wami płaszczyznę porozumienia! odparła  zwycięsko Najlepsza z Żon, rosnąc z dumy, ze udało  się  jej  znaleźć  tak ciętą ripostę:)

dwa do zera!!!!



a strumień popkultury jest  dosyć pożyteczny, bo można  robić różne ciekawe rzeczy bez stresu,  że  człowiek straci  z  fabuły coś istotnego:)   można  sobie np. pokręcić… bo ja się gapię  mocno w  nitkę, kiedy kręcę
DSC09658
to najnowszy  wytwór:  corriedale -116 gramów,   265  metrów  (o ile nie  rąbnęłam się przy liczeniu,  ze mną wszystko jest możliwe) ,skręcony metodą navajo, która  cieszy mnie w dalszym ciągu
i tu przypomina mi się moja polonistka z  liceum, która twierdziła, że  nie  ma głupich filmów, tylko do każdego trzeba mieć  odpowiednie  nastawienie… może i coś w tym jest?


You may also like

16 komentarzy:

  1. uwielbiam Cię czytać! usmiałam się do łez :D
    a włóczka cudna, jak wszystkie Twoje zresztą.
    :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wprawdzie nie seriale, ale Kuchnię.tv, leci jak dziergam, jak gotuję, jak sprzątam. ~^^~ Ostatnio w sobotę oglądałam kilka programów a mąż na znak protestu poszedł do sypialni z książką. Na znak protestu, bo on do telewizora podłącza Playstation i kiedy gra, to ja nie mogę oglądać mojej Kuchni. No cóż, każdy ma swoje odmóżdżające/relaksujące rozrywki. *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  3. hada - dzięki:) a wyobrażasz sobie jaka byłam z siebie dumna, ze się tak odgryzłam - to było bezcenne:)

    Brahdlet - a oni to niby takie mądrale? mój tez gra zawzięcie... tylko nie chce mi się patrzeć , co on tam wyczynia:) a na pewno nie zawsze jest to do końca poważne i ambitne:)) przyganiał kocioł garnkowi...

    Laura - wiedziałam, ze się ucieszysz:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę się u ciebie podszkolić ;):)
    a wełenka tylko wzdychać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudnie o Najlepsza z Żon:) też sie poplułam:) a wełenka zachwycająca:)

    OdpowiedzUsuń
  6. WOOOW..Aleś cudo ukręciła.. Jakie piękniste kolorki!!!
    Ja też mam "swoje tasiemce" do oglądania - zawsze coś przy nich zabieram takiego do roboty ,żeby mozna było miło sapędzić czas w stylu 2w1

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tam, oj tam, jakby popatrzeć, co oglądają Najlepsi z Mężów, to wcale by lepiej nie wypadli :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No po prostu strzał w dychę, muszę to sobie zapamiętać... aha i częściej tu zaglądać. Wełenka przecudna, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dwa do zera - dwa do zera i tylko to się liczy!
    Wojownicza ostatnio jestem, więc mnie się podoba:D
    Wełna oczywiście śliczna, ale to oczywista oczywistość jest, więc się rozwodzić nie będę.
    Nad wełną, rzecz jasna:D

    OdpowiedzUsuń
  10. dzięki piękna za miłe słowa dotyczące wełenki:) juz obmyślam , co z niej zrobię...

    niezbyt często zdarza mi się wyjść zwycięsko z takich potyczek - z reguły olsnienie spływa na mnie najwcześniej następnego dnia - w stylu : a mogłam przecież powiedzieć tak i tak
    więc jeśli tym razem udało mi się - nalezało to opisac:))

    Dorothea - wojownicza mówisz? znaczy się - jestes w dobrym nastroju do tego remontu:))) drzyjcie, "fachowcy" i nie odstawiajcie fuszerki:)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój ogląda tak debilne filmy, że słabo mi się robi. Zazwyczaj więc stawiam veto i każę włączać jakieś nasze Fringe, Supernatural czy Haven. I wtedy jest ok:)
    Wełenka piękna, a co z niej zrobisz?

    OdpowiedzUsuń
  12. NASI GÓRĄ :-DDD
    A to cudo które pokazujesz, wzbudza we mnie niezdrowe żądze...

    OdpowiedzUsuń
  13. Violet - z moim nie mam takiego problemu, bo on nie ogląda - on GRA - zawzięcie, do mdłości i wypadania oczu:) i ze to takie ambitne niby jest.... hehhheeee
    nie wiem jeszcze do końca , co zrobię z tej wełenki - myslałam o skarpetkach albo rękawiczkach - ale to nie jest do końca przesądzone, wczoraj i dzisiaj bardziej skłaniam się ku szyjogrzejowi:)

    Ata - udało się- nasi górą! w ramach dobrego nastroju po tak uroczym , w mojej opinii oczywiście, zwycięstwie zabrałam się za czytanie Chmielewskiej - "jak wytrzymać z męzczyzną" i do dopiero radocha nie lada!

    OdpowiedzUsuń
  14. dobre!
    a kolory włóczki... aż niemiałam z chęci takich posiadania....

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna nitka.

    Tak, albo oglądanie jak 25 facetów gania za jedną piłką jest takie inteligentne ;-) Tu się cieszę z 2 telewizorów.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy