oglądałam ostatnio swoje włóczkowe zapasy. sporo się tego uzbierało, nie powiem… wypadałoby coś z tym zrobić – na rozstanie nie jestem jeszcze gotowa, pozostaje więc powolne przerabianie moteczka po moteczku… nie bez przyjemności własnej, oczywiście:)
w pierwszej kolejności wyciągnęłam wełnę jagnięcą w kolorze naturalnym , dosyć grubą, z malutkimi pomarańczowo – brązowymi nopkami – pamiętam, że chciałam zrobić z niej sweter, ale okazało się , ze kupiłam jest zbyt mało, a możliwości późniejszego dokupienia – brak . pierwotna koncepcja upadła zatem z wielkim hukiem , a ja straciłam zapał do jakichkolwiek działań.
musiała swoje odleżeć w szufladzie. przekładałam ją co jakiś czas, aby mieć ja stale na oku. niemniej jednak koncepcja zastępcza wciąż nie nadchodziła…a ja uparłam się jak jakaś nierogacizna, że wypadałoby Coś z tą wełna zrobić, zanim zostanie pożarta przez mole.
i z tego uporu wydziergałam sobie otulacz lekko rustykalny;) dwustronny
wzór z tzw sufitu: rzędy oczek lewych rozdzielonych pasmami “mereżki” , którą baaardzo lubię. brzegi obrobiłam szydełkiem, żeby brzegi się nie podwijały .
a najlepsze jest to , że w trakcie dziergania pojawiła się Koncepcja Zastępcza:) czyli: uszczuplę zapasy o pól kilograma wełny – jupi! na razie nic nie mówię, żeby nie zapeszyć. zresztą, mam teraz robotę na zamówienie, więc i tak musi czekać)
pozdrawiam

14 komentarze:
Popieram uszczuplanie zapasów! Też jestem na tej wielebnej drodze! A otulacz wyśmienity:)
Pozdrawiam!
Otulacz super!
Bardzo dobry pomysł na to uszczuplanie. Muszę u siebie też go zastosować. A otulacz podoba mi się też bardzo :-)
brzydactwo
rzekłam :P
idę konsekwentnie umierać na grypę
Śliczny...marzy mi się taki.
Pozdrawiam i zapraszam do mnie.
Uprzejmie informuje, ze uszczuplanie zapasow wloczkowych w niczym nie pomaga, bo sie za to robi pelniutko w szafie ze swetrami. Ani kawalek mola sie nie wcisnie ;-)
Otulacz super :-)
A ja się tu jak hiena rzuciłam na wyprzedaż, a tu niespodzianka! Cud miód malina szyjogrzej!
super!
już myślałam, że coś wyprzedajesz;))) bo jakiś taki trynd na blogach ostatnio.
muszę też uszczuplić w podobny sposób, bo mi zatoki w tym sezonie już nie pozwolą na brak ocieplaczy...
Iwona - wielebna ta droga, to prawda, ale jaka trudna:)bo tysiące pokus dookoła - to dobre ćwiczenie dla słabej silnej woli:D
tym bardziej dobrze wiedzieć, ze ma się miłe towarzystwo:)
Anka - dzięki:)
Krystyna Anna - miło mi:) dziękuję! duzo jeszcze tego uszczuplania będzie:)
Laura - nie bądź tak konsekwentna, proszę - było nie było, trochę kiszkowato zejść na grypę, kiedy jeszcze tyle wełny do uprzędzenia:)
joanna:) dziękuję - i odwiedzę Cię na pewno:)
Kite - głos rozsądku się odezwał i z drogi szlachetnej zawraca;) a ja się nie dam - bo czy kobieta może mieć zbyt dużo ubrań? nie może! na szczęście mam dwie córcie do obdziergania i, na upartego, psa - Czcigodnego nie liczę ,bo jemu wszystko jedno, co na grzbiet zakłada, więc nie będę się męczyć:) tylko gotowe kupię
Ata - no tak, dopiero teraz skojarzyłam, ze tytuł jest "nieco" dwuznaczny :) dzięki:)
inka - mimo, ze istnieje realna groźba zejścia lawiny kłębkowo-motkowej, nie jestem gotowa do rozstania się z zakiszonymi skrupulatnie zapasami wełny.
z zatokami współczuję, bo sam to przerabiam , niestety, coraz częściej:(
pozdrawiam
Piękny ten ocieplacz, mnie tez kusi żeby sobie coś podobnego sprawić :))
Ja ulepszyłam troszkę ten patent. Biorę mianowicie włóczkę, która zostaje mi po zrobieniu swetra, robię ocieplaczyk i sprzedaję. Za zarobione pieniążki kupuje nastepną włóczkę! I w ten sposób mam dwa w jednym- pozbywam się zapasów i mam nową włóczkę. Genialna jestem, prawda?
chmurka - dzięki:) ocieplacze sprawdzają się bardzo - zwłaszcza u mnie - nic nie dynda, niczego nie przydepczesz, zębów nie wybijesz:)))
edi - chylę czoła - patent świetny:) wiedziałam zawsze, ze zaradna z Ciebie kobitka:)))))
aj, świetne to:) mogę zapytać jakiej jest długości, a raczej jaki ma obwód:)?
Witam serdecznie ;)
Chciałam zaprosic Cię do zajrzenia na nowo otwartą stronę internetową ,gdzie można
pochwalic się swoimi wyrobami HAND MADE ,spróbowac sprzedaży swoich wyrobów , zareklamowac
swój BLOG i pogadac w babskim gronie ;)
Wysyłam zaproszenie do Ciebie ponieważ bardzo podobają mi się Twoje wyroby i chciałabym
żebyś umieściła ich zdjecia na naszej stronie ;) U nas nie płaci się za nic!
Strona powstała po to by wszystkie zdolne dziewczyny mogły w jednym miejscu pochwalic się
tym co potrafią .
Serdecznie zapraszam - zajrzyj - moze Ci się spodoba i będziesz chciała się zarejestrowac?
http://mieszczanka.pl/index.php/component/user/?task=register&referrer=AUPRS-TRINITY22
Prześlij komentarz