mój skarb

/
19 Comments
będzie się działo, będzie się  farbowało…
urobię się po  łokcie, po pachy,  nawet po szyję jeśli zapał mocno mnie  schwyci.  a szanse są na  to spore,  bo właśnie
odebrałam  wielkie pudło z  cudnościami, ze  och i ach!

DSC01307
to wszystko   korci  mnie, aż strach
gdyby nie silne postanowienie
ze w domu zapanuje lśnienie
ze  ubranie uprasowane i czyste
ze potrawy nie spalone, lecz soczyste
ze  roześmiana dzieci gromada
radości  szczególnej  nada
gdyby nie to postanowienie…
a jutro:
w   czarującą  wiedźmę  się zmienię,
nie podchodź! w miejscu  jak zaklęty stój!
tu w kotle  bulgoce wywar mój,
tu  opar trujący i znój.
tu  pod dłońmi wyrasta tęcza ,
tu  pragnienie zadręcza,
tu życia nić pajęcza  tężeje,
tu myśl kolorem istnieje,
tu tajemne eliksiru składniki
bajeczne  mają dać wyniki.
krąg tajemny dla mnie stworzony,
zdejmuje szaty matki, zony
tu  w  kotle  inne życie się rodzi,
wydobywam je  z  otchłani,
całuję,
z dobrymi życzeniami wysyłam w świat

jak widać,  dość poważnie targają mną emocje. ale  jak tu  zachować spokój  w obliczu  tych wszystkich  wspaniałości… tych alpak  z jedwabiem, tych  cudnych  lace’ów  całkiem  innych niż do tej pory…  no nijak się nie da! co  ja, z kamienia? to dla mnie jak prezent,  muszę się nacieszyć, zanim dopadnie mnie ponura biznesowa  rzeczywistość, zanim zacznę martwić  się  o przyszłość
i żeby już  tak całkiem cudnie   dzisiaj było:  rozstawię sobie świeczuszki własnej roboty, włączę muzyczkę … będzie  milutko.
DSC01234


You may also like

19 komentarzy:

  1. Jeju, ale cudownści. :Licze na newsletter:)

    OdpowiedzUsuń
  2. heheh:) na pewno! dobre rady zawsze biorę pod uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha - może, w ramach poprawy sytuacji biznesowej dołączysz do oferty tomiki poezji dla prządek/dziewiarek/barwiarek? :))) Ech, zazdrość mnie targa jak widzę taki cudny, cudeńki kosz... grrr....

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanowił mnie pewien fragment:
    roześmiana dzieci gromada
    Zamierzasz doprodukować przed świętami? Zdążysz??

    OdpowiedzUsuń
  5. Ata - moje motto brzmi: " never, ever give up" - jak nie zdążę to zrobię łapankę na sąsiednich ulicach:) nie wypuszczaj Młodej samej;)
    ann007 - :))) jak widzisz, pełny kosz i mną targa , popychając do grafomaństwa:) to naprawdę silne emocje:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hu! Będę więc trzymać na smyczy! OBIE! Starą też :-D

    OdpowiedzUsuń
  7. myszy Ci naślę i obie smycze zostaną przegryzione:)ops, takie moce ma się tylko w ciązy:) rozpędziłam się... chwilowo:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehehe! Wymyśl coś innego - kot Fryderyk łownym sierściuchem jest! :-P

    OdpowiedzUsuń
  9. nie bój nic - w końcu się przeżre:)

    OdpowiedzUsuń
  10. O ja cieeeeeeee, a ja miałam już NIE kupować włóczek w tym roku. Jakby co za to chętnie użyczę troje dzieci, roześmiania nie gwarantuję. Jedno całkiem nieźle sprząta, za to reszta bałagani koncertowo. ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. o kurcze..... ja bym wariacji umysłowej dostała co najmniej jak po tym, gdybym się dowiedziała, że milion w totka mam:)) zaraz jeszcze będzie nas zżerało to, co z nich wyczarujesz:))))pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. ja tam nie liczę na newsletter, bo jak on przychodzi, to w sklepie nic już nie ma:D zatem liczę na siebie i odświeżanie strony sklepu co 10 minut;)
    ostatnio między włożeniem do koszyka jednej rzeczy, wróceniem do sklepu po drugą (której już nie było), a powrotem do koszyka i kliknięciem "realizuj", zniknął mi jeden z motków...więc ja Cię proszę, farbuj dobra kobieto w większych partiach;))

    OdpowiedzUsuń
  13. poppy- jakby co, stanę w ogonku po dzieciaki:)jedno sprząta, reszta rozwala, czyli równowaga jest zachowana:)
    a włoczkami będę kusić wytrwale, bo są naprawdę fajne:)

    magda - widzę, ze rozumiesz mój stan:)
    mam nadzieję, ze Was nie zawiodę:)

    inka - będzie więcej, bo "flota" garów powiększa się sukcesywnie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Teoria jaskowa: te, co robia na drutach to jedyna grupa ludzi co placi ciezkie pieniadze po to, zeby miec jeszcze wiecej roboty i w dodatku sie z tego cieszy :-))) Cos w tym jest!

    Powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ło matko, ile pełno, jakby powiedział Wojtek :)

    Nie dziwię się, że targają Tobą emocje. Pod kopułką pewnie się gotuje od pomysłów, co z czym, jak, które pierwsze do gara...

    Do świąt jeszcze trochę czasu, zdążysz chatę ogarnąć. Teraz czaruj!

    Kiedy sobie wyobraziłam, jak spojrzałaś na stertę prania u L. - zaraz odpaliłam żelazko. Prawdziwa Wiedźma z Ciebie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Kite - za zyczenia powodzenia nie dziękuje, bo jeszcze się nie uda...
    rzeczywiście, cieszę się ,ze będzie dużo roboty, oj jak ja się cieszę!

    Rene - oj, tam , oj tam! wcale nie patrzyłam na Laurowe pranie - wmawia mi okrutnie:)) od prania to ja wstydliwie odwracam wzrok, bo zaraz moje himalaje do prasowania mi się przypominają:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. hmmm... mogę Ci na czas jakiś podesłać moją trójkę. Szybko się zmęczysz i - jak z tą kozą docenisz błogi spokój, jaki Ci po nich pozostanie. Obawiałabym się tylko utraty weny (Twojej)z powodów rozmaitych z szaleństwem włączeni :) Mogę też dorzucić psa - genetycznego włóczęgę do upilnowania. Wpleciesz go w wierszyk...?

    OdpowiedzUsuń
  18. Łapy same się wyciagają, nawet przed monitorem:-))) Kitkowy Jasiek madre słowa powiedział, ja tez się cieszę jak głupia jak mam duzo do roboty- pod warunkiem , ze to nie sprzatanie lub gotowanie. Dzieci jak najbardziej cudze i pożyczone bo jest nadzieja, że rodzice się upomną. No chyba, że masz wielką ochotę na kolejne... Buziaki.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy