przygotowania z pistoletem w tle

/
14 Comments
od  piątku jestem  szczęśliwą posiadaczką pistoletu. 
określenie “szczęśliwa” brzmi nieco dziwnie, więc od razu wyjaśniam, żeby nie było, ze mam mordercze instynkty i jeszcze  się tym chwalę. 
zatem:  kupiłam sobie  pistolet, ale na klej.  i od piątku zadaję sobie pytanie, jak  mogłam się bez niego  obywać przez tak długi czas. widziałam oczywiście  to cudo w rękach  florystów, którzy wyczyniali przy jego pomocy cudeńka prawdziwe  (z rodzaju takich przy których człowiek  popada w  pełne podziwu  odrętwienie).  myślałam jednak  sobie, ze  to przyrząd mocno profesjonalny, więc na pewno  kosztowny no i ten gorący klej… przy mojej zręczności   wypadek  murowany- uszkodzenia ciała albo pożar
ale:
stałam sobie ostatnio w kolejce w  sklepie papierniczym. trochę zaczynało mi się już nudzić, więc  uważnie rozejrzałam  się po pólkach. i ona tam był!  za  25 złotych. myślę sobie: spróbuję – jeśli nawet nic z tego nie  będzie, to   ten wydatek mnie nie zabije.
pistolecik działa jak złoto,    rąk mi nie upiekło,  nie skleiło, więc bawię się w najlepsze.
nagle  wszystkie, pozornie bezsensownie przyciągane z lasu rzeczy  znalazły swoje zastosowanie -  okazuje się ,ze  nie ma rzeczy nieprzydatnych, a solne pierniczki  są jak znalazł:)
półeczka dostała więc  nową , świąteczno – zimową dekorację:
DSC01406 
i jest jeszcze drugie “dzieło”
DSC01410
oczywiście, zdaję sobie sprawę ,ze daleko mi do profesjonalistów, ale bawię się świetnie;)   przy okazji  “oswajam” takimi drobiazgami  nasz dom, tchnący  pustą  przestrzenią  rodem ze stepów:) bo mnie pierdółki są potrzebne  do szczęścia. i fengszuja  też  lepiej przy pierdółkach lata:)
pozdrawiam


You may also like

14 komentarzy:

  1. Piękne stroiki. Też kupiłam sobie pistolecik,dwa lata temu, ale do dziś go nie użyłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. No klej na gorąco i to i ja poznałam niedawno i też się świetnie bawię mimo poparzonych palców :) wianuszki piękne, bardzo mi się podobają i wcale na nich nie widzę napisu że "nieprofesjonalista" :) pozdrawiam i klej dalej

    OdpowiedzUsuń
  3. 25 zł???? Od dawna miałam na niego ochotę, ale myślałam, że ze dwie stówki kosztuje albo i więcej, więc nawet go nie szukałam w sklepach.
    Teraz poszukam. Dziękuję :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka już dola rękodzielników, że jak już z jednym zaczną, zaraz muszą spróbować innej techniki i kolejnej i jeszcze jednej i...
    I z każdą nową świetnie sobie radzą. Stanowisz piękny przykład
    ^__^

    OdpowiedzUsuń
  5. Wianuszki prześliczne .Spożytkowałaś psie pokusy,czy masz taki zapas:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Też zakupiłam ostatnio taki pistoleci, ale jeszcze nie skorzystałam :) Piękny stroik Ci wyszedł!

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczny Ci wyszedł ten wianuszek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja głupia tylko kable nim do kątów przyklejałam, żeby się nie plątały....
    Z filcu kolorowego sobie na drzwi wejściowe stroil ukleję!

    OdpowiedzUsuń
  9. No i teraz muszę się zdecydować: skończyć rękawiczki czy kleić. Tylko rękawiczki na prezent więc pilne :?

    A co do stroików to muszę przyznać że wyglądają iście profesjonalnie jak na pierwsze użycie pistoletu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gackowa - Ty to masz pomyślunek:) kable!!! no jasne! przedrę się przez ten splątany gąszcz i też sobie przykleję! dzięki stokrotne:)

    drufetka - dziękuję, bardzo mi miło:)

    Magotkowo - prawda, ze okres przedświąteczny sprzyja takim zakupom? jak do tej pory jestem ciężko zauroczona tym nabytkiem;)

    3nereida- :) nie darujesz mi tego psa oszukanego;)) dla Twojej spokojności - jeszcze nie zużyłam całego zapasu ale czeka jeszcze kilka podkładów pod wianki....

    Kruliczyca - dziękuje:) jak ładnie to napisałas:) od razu urosłam o parę centymetrów:)

    Dorfi - ja tez tak myślałam! dlatego go nie kupowałam przez dość długi okres czasu... teraz widzę jasno - właściwe narzędzia to skarb bezcenny:)))

    chmurka - dziękuje ślicznie:) i ja się poparzyłam trochę, ale myślałam ,ze będzie gorzej. a co Ty kleisz?

    muna - dziękuje:) twarda zawodniczka z Ciebie:) kiedy kupuję coś nowego - muszę od razu to spożytkować:)wtedy cały niecierpliwiec i raptus ze mnie wychodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Maba - bardzo się cieszę, ze stroiki Ci się spodobały. ja kleję na zmianę z dzierganiem - tzn - kiedy palce mi się zmęczą - idę kleić:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Stroiki super! Ale ja Cię bardzo proszę - uważaj!
    Tez byłam pewna siebie i swych umiejętności po latach korzystania z kleju...
    Do czasu!
    http://hobbyata.blogspot.com/2011/03/trzeba-sie-zabezpieczac.html
    Pod rozwagę i ku ostrzeżeniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mysza, cudne te wianki Ci wyszły!!! I pierniczki jak raz idealnie tutaj pasują:-)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ho ho ho rzekłby Mikołaj, a ja mu wtóruje, znakomity pomysł, piękne stroiki.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy