czyli   sobotni leń w pełnej krasie,   parę godzin przy  kołowrotku i udało mi się  dokończyć  BFL superwash’a, który zwisał smętnie od wielu dni, porzucony   w samym środku  przędzenia…
DSC00844
a niedziela była  rozrywkowa …
w niedzielę było Szarotkowo,   do pogadania i do pooglądania.   biegłam  na nie  tak    dziarsko, że oprócz paczek z obiecaną  wełenką , nie wzięłam   nic. żadnych drutów, ani  aparatu… dobrze ,ze  wzięłam siebie:)
dziękuję wszystkim  za miłe spotkanie:)
pogadałam troszkę,  pośmiałam się……
i ruszyłam dalej.
dzielnie  przemiesciłam się  komunikacją miejską,   pomijaną od lat wielu,  na  recital Krzysztofa Daukszewicza w  Kamienicy
było rewelacyjnie!  szczerze polecam każdemu.
a po powrocie
zdjęłam wyschnięte wełenki…
i już! 
nowy tydzień za drzwiami:
oby lepszy i mądrzejszy od poprzedniego…
oby  napotykane zło  prało uczciwie po pysku jeśli juz  tak koniecznie musi,  zamiast podstępnie dusić…
oby…
czyli ciąg dalszy zaległości. ze specjalną dedykacją dla  Jednej Takiej , która marudzi od  jakiegoś czasu: pokaż, no  pokaż!
zatem pokazuję:

DSC00643
DSC00394
DSC00439

płaszczyk  sobie wydziergałam…   zeby ciepło po kościach  było. bo ciepełko to ja lubię,oj lubię!
pomysł podchwyciłam z  jakiejś  gazety, nie pamiętam  której,  ale  na  modelce wyglądało tak  pięknie, ze pomyślałam sobie ,ze jeśli uda mi  się   uzyskać chociaż  połowę    takiego  efektu , będzie  super:)  lubię takie  “ chałaty”,  a po ostatecznym zejściu  Sylvi cierpiałam na ostry niedobór tychże. zatem  mam i ja!
uzyłam  włóczki Lanagold (pięc  motków) . dziergało się  przyjemnie,  liczę na to , że  będzie się dobrze nosić
pozdrawiam, zycząc przy okazji  miłego zapiątku i uciekam.
mam ważne zadanie:   będę robić pyzy …  to drugie podejście -  przy pierwszym razie każda  pyzka  wyszła  tak solidna,  że wpadała  do żołądka jak  kamień, powodując uczucie sytości na  cały dzień:)  trzeba się więc skupić:)
dlaczego?  pytam się dlaczego? 
dlaczego nie   jestem  pisarzem , albo innym wielkim artysta?
wtedy  długie okresy milczenia oznaczałyby  blokadę twórczą , może  zbieranie materiałów do kolejnego utworu… a tak, co mi pozostaje?  nic tylko nazwać rzecz  po imieniu i dosadnie. lenistwo,  drogie Panie , lenistwo! 
a tak na powaznie…
od jakiegoś  czasu każde słowo, które zamierzałam  napisac   miało cięzar  jak, nie przymierzając,  Giewont, czy co tam kto chce…  kazda mysl  zmierzająca w stonę   swiadomosci  toczyła się  w tempie  najpowowolniejszego  ślimaka świata…  ueee, ohyda!
tak wymęczona nie byłam chyba od czasu nieustającej kolki starszego  dziecka…  otóż: skowronkowatość  przemieniła mi się w cholerawieco, co kazało w stawać  po dwóch godzinach snu i telepać sie do rana. potem telepać sie do wieczora. i znowu telepać się  do  rana…
co się dzieje?
cholerawieco!
 przez  cholerawieco mam sporo rzeczy do pokazania, zacznę  od  najstarszych:

DSC00024
 
popełniłam kamizelkę dla  mocno małoletniej dziewczynki, która  czekała na  nią z niecierpliwością, bo  zmarźluch okrutny !
takie  rozchodzące się warkoczyki widziałam  na blogu u Fanaberii, która wpadła na to  już  dawno temu,  potem  osobiście obmacywałam sweterek Gackowej i w końcu  dojrzałam  do swojej wersji. takiej leniwej… dzierganej od góry…
miało być cieplutko i  w  kolorze lila, więc   wyciągnęlam  z  Zagrodowego regału  wełenkę Berlaine
kamizelka spodobała się również mojej  Karolince i  Aluni,   więc to na pewno nie koniec tej produkcji.  niech nie czują się pokrzywdzone, tym bardziej ,ze dawno nic dla nich nie robiłam.

jeśłi jeszcze nie jesteście zmęczone  to   pokażę Wam  moją dumę  z ostatnich  dni:

DSC00209

chodzi o póleczkę oczywiście.  
kupiłam ją  w stanie surowym, wyszlifowałam, pomalowałam, złożyłam, nawierciłam otwory w ścianie  i … przyczepiłam nad piekarnikiem ( bu u mnie piekarnik  siedzi tak naprawdę w spizarni i tylko  pokazuje  swój skromny froncik na  ścianie w kuchni).
i nawet pomalowałam ścianę  ,zeby juz tak całkowicie ślicznie było…
zwróccie uwagę na  koralik widoczny na tle  obrazka -  nie  spada, czyli dobrze zrobiłam swoją robotę:)
mała rzecz, a cieszy!
Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy