cudo na cztery fajerki

/
11 Comments
przyjechała:)
moja piękna asystentka d/s  wełen…
DSC02095
czyli: muszę  poważnie pomyśleć o urządzeniu porządnej pracowni, gdzie będę mogła sobie  farbować i chlapać po ścianach do upojenia i bez szkód  większych. tak  już mam , ze  kiedy mnie    tzw. wizja  i szał artystyczny złapie, to  barwnik leje  się  gęsto i często…  na mnie , na meble, na ściany… i  żadna folia nie pomoże…
stanowczo i  bezwzględnie:  fleja (oficjalna wersja: Artystka)  musi pracować w miejscu odosobnionym;)
teraz  muszę tylko   namówić Pana  Męża , żeby mi to  wszystko ładnie poskładał w  zgrabną i bezpieczną całość: mam butlę gazową, reduktorki, węzyki i inne jakieś  tam  dysze,  czy  jak to się tam zwie.
nie mogę się już doczekać:) 
przyjazd kuchenki  to  w końcu jakiś  pozytywny akcent, bo  Smok nie odpuszcza . chociaż ja nie wiem ,czy po tym co zrobił może nosić taką dumną nazwę – jak dla mnie to on chrząka nieco .  zepsuł mi  kołowrotek! bezczelnie  nadwyrężył mi drewienko  biegnące od  pedałków  do  napędu i pękło sobie  cicho jęcząc. ja mu popalę kadzidełka!  prędzej stos ułożę!
żeby się uspokoić, nadmienię że  płaszczyk skończony…  osiąga  w  zlewie dojrzałość  do  pełnej prezentacji.
DSC02302 
a ja siedzę teraz jak cielę,  bo  nie wiem za co się złapać. miał być Abalone  ale w międzyczasie przyjechał  do Zagrody Kid Classic  Rowana i bardzo mocno zachwiał moim  postanowieniem:) i na dokładkę nadużyłam  Ravelry  i Etsy
jestem dzisiaj jak  ten osiołek  pomiędzy żłobami:)))
pozdrawiam


You may also like

11 komentarzy:

  1. Cudne cudo i piękne warkocze płaszczyka :) Artystko, do dzieła!

    OdpowiedzUsuń
  2. Płaszczyk w zlewie wygląda bardzo interesująco :). Poczekam jednak na fotki w całej okazałości :).
    Awarii kołowrotka współczuję :( - mam nadzieję, że uda się go szybko naprawić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jasna sprawa że żeby dzieło powstało szał artystyczny musi wcześniej nastąpić :)))
    Już się nie mogę doczekać wyglądu płaszczyka
    No a gadzinę nastrasz może się wreszcie los odwróci :))

    OdpowiedzUsuń
  4. No.... to pracownia będzie na całego. Teraz jeszcze będziesz potrzebowała wanny z tarką, a po co i na co, to ja Ci kiedyś osobiście opowiem :))))
    To drewienko to pewnie korbowód. To się da dość łatwo wymienić,choć będzie trzeba nieco wcześniej rozebrać no i zamówić nową część.
    Ten smok to jednak oszalał!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyciągaj płaszczyk z wody, bo Ci 'skisieje', wysusz i prezentuj!

    Rowana dojrzałam w Zagrodzie, łapki świerzbią, bo super się z tej włóczki dzierga i do tego cena u Ciebie dobra :)

    Smoka pogoń trochę! Pracownia własna, to brzmi dumnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zulka - widzę, ze nazewnictwo oficjalne, bardziej przypadło Ci do gustu:))))

    Frasia - napiszę do producenta i przyślą mi nową część - na szczęście nie powinno być z tym kłopotu.
    a płaszczyk już odsączony:)

    chmurka - ja też nie mogę się doczekać "dojrzałości" płaszczyka - mam nadzieję ze nie będę musiała nic przerabiać , bo kiedy wszystko jest już zszyte, prucie mocno nadwyręża moja świętą cierpliwość:)))

    fanaberia - będzie pracownia , będzie - bo musi. kuchnia i rodzina na dłuższą metę nie wytrzymają: niszczą mi się meble od przesuwania garów i kotłów,
    i najważniejsze - ciężko cokolwiek ugotować dla zgłodniałej rodzinki, kiedy wszędzie jest wełna, a w powietrzu latają cząsteczki barwników;)

    a z tym korbowodem - zastrzeliłaś mnie - zupełnie nie znam nazewnictwa kołowrotkowego, coś tam tylko liznęłam po angielsku:) i teraz zła jestem ,ze byłaś tak blisko ,a ja Cię nie napadłam i wiedzy tajemnej nie wydobyłam:))))

    Rene - toz to ja go w zlewie moczę, zeby motywacja do szybkiego wyciągnięcia była.. swoją drogą, jaka ta woda zawsze brudna - a wydawałoby się że wełna świeżutka:)

    a wiesz, jak mnie palce do tego Rowana świerzbią? pamiętasz, ze od dawna marzyłam o nim? prawie od samego początku;))))

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja może nieśmialo podpowiem byś się zabrala za wytycznie dróg ewakuacyjnych i przeprowadzila próbną ewakuację ;-)
    :-*

    OdpowiedzUsuń
  8. witaj..wrocilam..pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  9. Właściwie to piszę sobie a muzom ,bo pewnie znów nie chwyci.
    Po pierwsze-wyciągaj z wody płaszczyk i pokazuj
    Po drugie -jaką masz śliczną kuchenkę
    Po trzecie-BASIU A NA CO ONEJ TARKA??
    Po czwarte- Sprężyna słusznie zauwazyła,ze powinnaś się zająć BHP gdyż w TWOIM WYPADKU wszystko jest możliwe.
    A po piate to weź i zlikwiduj tą weryfikację słowną ,bo mnie ślag nagły trafi :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Apetyczne pomarańcze wyglądają z wodnych odmętów - czekam na prezentację suchego, na grzbietku jakowymś :-)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy