trochę inne

/
19 Comments

...truskawki…

bo o nich w czerwcu  być musi: patrzę na nie,  wącham, zajadam, pałaszuję, łasuję, gotuję ,piekę…

nic  więc dziwnego w tym , że  nawet  kiedy siadam do maszyny do szycia,  musi   się to zakończyć …. truskawką

    DSC03706

DSC03728

DSC03724

wyszło na to, że  przy okazji moja ulubiona półeczka  otrzymała nową,   letnią dekorację

następne w kolejce  są gruszeczki…. i   obrus na stół ogrodowy…i  poduszki…i  makatka…  i… setka innych rzeczy.

innymi słowy:  wpadłam w ciąg szycia:)

 

wzór: Tilda  “Sew pretty homestyle”



You may also like

19 komentarzy:

  1. Apetyczne! *^v^*
    Miałabym takie biało-czerwone na krzaczkach, tylko krzaczki nie chcą produkować owoców, za to wypuszczają pędy i próbują się ukorzeniać w sąsiednich skrzynkach, ech...

    OdpowiedzUsuń
  2. super pomysł! wyszły ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę inne lecz nadal pyszne! Pozdr, ach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Już myślałam, że nową odmianę wyhodowałaś a to śliczna dekoracja:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  5. hej , juz jestem:) smażyłam dżemy:) no i trzeba było popracować:)

    miło mi powitać, nowych komentujących:) dziękuję, ze skrobnęłyście parę słów:) to stanowczo dodaje otuchy i energii:)


    Brahdelt - czytałam ostatnio
    opinie mądrych ludków z forum ogrodniczego, ze w celu pobudzenia kwitnienia i zawiązywania owoców trzeba zastosować nawóz o zwiększonej zawartości potasu i fosforu... może tu jest pies pogrzebany? miałam kiedyś poletko truskawkowe, ale to było tak daaawno temu.... ze nie pamiętam czy dawałam im dodatkowo papu:)

    wilczyca-Aga, aniam 1009 - dziękuję pieknie:) takie miłe słowa dodają mi chęci do dalszych działań:)

    Książka, druty i coś jeszcze - nabieraj smaczku, nabieraj - trzeba się nasycić aż do przyszłego roku:)

    Laura, violica , Zielony Tulipan- dziękuję:)

    kwaternostera - dziękuję:) pomysł zaczerpnięty z Tildy - pasuje jak ulał:) na tę porę roku

    ach!, chmurka - dziękuję:)))))

    Robótki Marleny - żałuję ze to nie moje " żywe" truskaweczki... ale nie mam za bardzo miejsca.. teren jest trudny - las sosnowy, a to ,co udało mi się wydrzeć ,jest zapełnione kwiatami i dyńkami:)

    swoją drogą - mszyce są wielkie jak krokodyle w tym roku... i tak samo żarłoczne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Można się obślinić, takie apetyczne - piękna dekoracja na lato :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam w Obi nawóz do truskawek, kupuję w przyszłym tygodniu! ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Marto- do kwitnienia owszem potas i fosfor, ale gdyby krzewinki miały za mało makro i mikroelementów, to by było widać choćby po liściach- a Brahdelt napisała, że przerastają doniczki- ja bym je przerzedziła, stresują siebie wzajemnie, to kwiatków może nie być :)
    Te Twoje truskawy są mniamusie, aż nabrałam ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brahdelt - poleciałam oglądać Twoje truskaweczki:) i wydaje mi się,ze w pierwszym roku mają prawo strajkować:) trzeba im czasu i jedzonka, a w swoim czasie się odwdzięczą.
    jest fajne forum : http://forumogrodnicze.info/ kiedy
    nie ujawniałam się tak długo na blogu, czytałam zawzięcie je i do oślepnięcia:) są tam też ludzie, którzy uprawiają " zawodowo" , więc mają duże doświadczenie i chętnie dzielą się wiedzą:)

    Dodgers - no i trafił biolog na biologa:)
    dzięki za miłe słowa pod adresem moich truskaweczek:)

    OdpowiedzUsuń
  10. oj tam biolog.. jak ja ostatnio tylko w sośnie i statystyce siedzę:) myslałam, że do truskawek mi daleko, ale nie-e- moja osobista współlokatorka upiekła dzisiaj tartę z truskawkami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. oj, jak dobrze masz! mój współlokator nie piecze, a jajecznicę sabotuje:)ze niby niewyuczalny:)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy