… bo  udało mi się  uszyć  śniadaniówkę  z laminowanej bawełny, mała rzecz , a cieszy:

DSC05793 DSC05796 DSC05804 

ośmielę się  nawet na stwierdzenie, że   nawet  jest  toto podobne do  tego  co chciałam  osiągnąć, jestem więc   silnie zadowolona.  szczęście zaś pogłębia fakt, ze  w ogóle dobrnęłam  do końca…    obiektywnie rzecz  biorąc  prosta rzecz: uszyć  coś na kształt kieszonki z zakładką na  dole, lamówkami i   naszytym rzepem.  roboty w tym wszystkim  najwyżej na  pól godzinki. ale ja , jak to  ja  spędziłam  nad  tym “dziełem”    ze dwie  godziny, bo maszyna,  jeszcze niedawno ukochana Brotherka, chociaż  właściwie  Sisterka,  robiła wstręty : ustawienie  naprężenia nici  to dla niej  tylko sugestia, więc  można olać. szew zaczynamy ładnie ,  przed końcem  zaś dajmy się ponieść fantazji, popętelkujmy trochę, a co? jeśli  dołożymy do tego    paskudne krzywulce  na szwach  (to juz   prezent  ode mnie )  i idące za tym  wielokrotne prucie, to   dziw  bierze, że   przez  okno nie  wyleciała śniadaniówka, a   Sisterka tuż za  nią… miałam chwilową niepoczytalność , spowodowaną silnym afektem…

czy któraś z Was zna może   kogoś  z  Warszawy lub okolic , kto przemówiłby  Sisterce do rozumu?  tak  po naprawczo-serwisowemu?

Dziękuję wszystkim  za zainteresowanie   bałwankową zabawą. było mi niezmiernie miło, kiedy   patrzyłam  na  rosnącą liczbę  komentarzy i   życzeń:)
a żeby nie wystawiać nerwów  wszystkich  zgromadzonych  na ciężką próbę,   przechodzę  niezwłocznie  do   najbardziej interesującej   części:
nowym właścicielem  bałwanka  jest  osoba , która   pozostawiła   19 z kolei  komentarz,


Przechwytywanie w trybie pełnoekranowym 2012-11-03 170730.bmp



czyli  Piuma (Asia)
serdecznie gratuluję, na  pewno  powstanie coś  pięknego:)
proszę o kontakt w celu  ustalenia szczegółów dotyczących wysyłki:  myszoptica@poczta.onet.pl


jeszcze raz dziękuję za  udział w zabawie,
pozdrawiam
Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy