o myszopticy…

/
17 Comments

…  myszoptica , jak  każdy  ssak odznacza się  całkiem    sporym   mózgiem  , co  sugeruje ,   iż   można  spodziewać  się , ze  rozum  swój ma.    wielkość współczynnika  masy   mózgu  do   masy ciała   sugerujące     jakość  procesów  myślowych  wykazało  znaczącą   sezonową zmienność. najniższe wartości  obserwowane są   zimą,  wyższe  latem…  należałoby   zatem spodziewać się, że   podczas  trudnych  warunków  pogodowych , zwłaszcza   zimą, przy  znacznym  niedoborze  światła słonecznego      myszoptica   może wykazywać   pewnego   rodzaju  ociężałość  umysłową .  może  prowadzić to  do   sformułowania  tezy,  ze  dla   uniknięcia   niebezpieczeństwa  ze strony licznych  drapieżników  podczas  tego    niedogodnego  okresu myszoptica:

1)  migruje  do    ciepłych  krajów
2) hibernuje
3) zaszywa  się w   upatrzonej  kryjówce  do czasu  ustąpienia  niekorzystnych warunków pogodowych

obserwacje  w terenie   bardzo szybko  wykazały , że     migracja    nie   jest  możliwa ze  względy  na    stanowczo  zbyt   mały  portfel   myszopticy.      do rozważenia   i udowodnienia pozostają zatem dwie  pozostałe  tezy.    ze względu  na rzadkość występowania   myszopticy    badania  będą   trudne  I  długotrwałe.    jedynym   bezspornym    faktem  wynikającym z   często sprzecznych ze  sobą  informacji   jest to, ze wiosenne pojawienie   się  myszopticy       pozostaje ściśle skorelowane  z   zakończeniem  hibernacji  ropuchy  szarej , co   zdaniem,  niektórych  badaczy  świadczyć  może  o   bliskim   pokrewieństwie  tych  dwóch  gatunków

***

DSC07223


DSC07226


ładne?   to już  kolejna   mieszkanka  naszego  ogrodu,   bo  na tego   wygodnickiego  z  grzbietu nie ma  co  liczyć , bo   to  tylko   durny chłop  jest  i polezie w siną dal …



skoro   krewniaczki    postanowiły  powrócić    do  aktywności ,  cóż pozostaje mnie ?   powracam   i ja … 
I na  początek ,  pozostając  w  temacie   szarości , trochę się  pochwalę :

uszyłam     bluzkę  z dzianiny !  może  niezbyt  ambitną, ale   nie  będę  nadmiernie cudować  na początek , żeby  w  kompleksy  nie  popaść …  korzystałam    darmowych wykrojów  papavero,  odpaliłam  maszynę ,  poklęłam   nieco  zwyczajowo  i już  jest…


DSC07303


DSC07309


zebrałam  się na  odwagę  i   przeszłam  się    do  koleżanki w  tymże    “dziele”    i    ani nie  patrzyła dziwnie , ani  nie   zapytała ,  czy  sama   szyłam  (zakładam  zatem , ze   nie  jechało  amatorszczyzną   na  kilometr !)  to dla mnie     prawdziwy  kamień  milowy -  może  i coś z  tego będzie ?
zdjęcia  niezbyt  optymistyczne  , bo  robione w  czasie    pięknej  i słonecznej “ inaczej”   majówki
i   uciekam już ,  bo podczas pisania    rozdęłam  się   dumy  jak   ropucha…     czyżby coś  jednak  było  na rzeczy z  tym  pokrewieństwem?  I będę    teraz  raczej  często gościć , bo   mam   tyle zaległych rzeczy do  pokazania, ze   hej…


You may also like

17 komentarzy:

  1. Przyodziewek cudny, możesz nosić z dumą. No i już sie boję, że zaraz tu tunika wychynie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję - tak mi mów, a odlecę:) a tunika ... hibernowała ze mną , rzecz jasna:

      Usuń
  2. Świetna bluzka! Podoba mi się jej fason i kolor. Powiedziałabym, że wygląda lepiej niż ze sklepu, bo jest bardzo porządnie odszyta :)).
    Czekam na resztę "urobku" :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) wzięłam na początek prosty fason zeby nie było ,ze porwałam się z motyką na słońce , a po paru godzinach przy maszynie wszystko wędruje do kosza... bo i tak bywało... no i lubię takie proste rzeczy;)
      pozdrawiam

      Usuń
  3. jakie piękne, równiutkie szwy!!!! Zazdraszczam z całych sił bo moje przypominaja slalom:-))) Z tym częściej to dobry pomysł, może i ja się zarażę.Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. edi - moje też ni lubią leżeć prosto , ciągle łaziłyby na boki:) ale traktuję je brutalnie prujką i niewolę okrutnie - do skutku. moim marzeniem jest tak sobie przysiąść i od pierwszego razu tak ładnie pojechać...
      uwaga: zaraziłam Cię tym częściej - zarażenie zwrotne mile widziane w celu spotęgowania efektu:)

      Usuń
  4. miłość, Pani, miłość ;-)
    a bluzka bardzo zacna i bardzo w moim stylu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. slepa ta miłośc ślepa - ta bidula to ledwie zywa po zimie...
      cieszę się, ze podoba Ci się mój uszytek :)

      Usuń
  5. Śliczna publikacja naukowa, natura biologa daje znać o sobie :)) i ropusze porno pokazujesz, fiu fiuuu :))) bluzeczka śliczna, oddawaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biologii nie oszukasz:) jakie por
      no? toż to samo zycie i pod definicję poronografii się nie łapie zadną miarą :)))
      bluzeczki nie oddam po dobroci - zapowiadam od razu!

      Usuń
  6. Tekst o myszopticy - świetny!!! A umiejętności szycia szczerze zazdroszczę - ja potrafię uszyć jedynie poszewkę na jaśka i to niezbyt dobrze...
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) z szyciem mam podobnie, ale się nie daję... trenuję do upadłego, coś wyrzucę , coś wyjdzie, coś wyrzucę, coś wyjdzie....

      Usuń
  7. Wiesz...ja bym coś nawet napisała,ale najpierw muszę przestać (nomen omen) rechotać.
    Było nie czytać przed spaniem...:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mów , ze znowu upaćkałaś prychaniem monitor? jakby co, to publicznie ośwadczam ,ze za prychania odpowiedzialności nie ponoszę:))))

      Usuń
    2. To dziś mogę,bez prychania ,bo za nic w świecie nawet mi się oko na Twoim wywodzie nie zapodzieje. Otóż bardzo mi się ta Twoja bluzeczka,oj bardzo.
      I czy ja już mówiłam,że zdolna jesteś niebywale????

      Usuń
    3. ha! specjalnie zostawiłam ten komentarz bez odpowiedzi, zeby nie znikł w gąszczu literek i zebym mogła się rozpływać... dziękuę Ci baaaaardzo:) pomaga na ego, pomaga....

      Usuń
  8. Witam Ciebie serdecznie.Fajny ten Twój blog.Obserwuję go od dłuższego czasu-ciekawie piszesz w swoich postach.Pozdrawiam z Dobrych Czasów.Jola

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy