Ryzykowna Aquarella

/
27 Comments

popełniłam,  ale nie dla siebie…

DSC08232DSC08234DSC08238DSC08241DSC08243
metryczka:  wzór   “z głowy”,wełna  to   Silky Alpaca  Fingering ,  z mojego własnego  farbowania , 3 motki  po 100 gramów, druty  nr 3,5

…  bo  czasy,  kiedy  mogłam  kupić 300  gramów wełny  I  zrobić z tego  sweterek,  mam   juz dawno za sobą .  nawet  Lola , która jest  optymistyczną  wersją  mnie , nie  pasowała  do  sweterka   jak   ręka do rękawiczki.  Pani Dorota, na szczęście , owszem.  I nawet  poły   były tak  wydłużone, jak miały być…
mimo wszystko  projekt  był mocno  ryzykowny…

dlaczego?

a dlatego , że  sweterek   powstawał  w “technologii prawie  bezszwowej”  -  wydziergałam   korpus w  całości -  od dołu.  rozdzieliłam     robótkę na wysokości pach  (tu każdą część  wyrabiałam odobno)  a szwy ramion zamknęłam  używająć techniki  three  needle bind –off (dzięki  temu szwy ramion   zostały ładnie ustabilizowane) .   rękawy   wrabiałam rzędami  skróconymi, podejrzałam to  u  Fiubździu  - i odtąd trudno  mi się z tą  metodą rozstać ,  a potem dziergałam  w kierunku od ramienia w  do nadgarstka

czyli:

jeśli  okazałoby się ,że coś jednak  należałoby  poprawić    w korpusie , to  musiałabym  ciąć dzianinę na odpowiedniej  wysokości  I  dorabiac  odpowiedni obszar   na nowo , albo  pruć   rękawy I część  korpusu … obie czynności  potencjalnie  stresujące 
gotowy, prawie  bezszwowy  sweterek  wygląda świetnie, ale  najlepiej  byłoby mierzyć   go w trakcie roboty  co  chwilę, w przypadku  obcej  osoby  trudno czasem przeprowadzić.   ja dziergałam   na własne ryzyko,  prucie nie  jest   dla mnie tragedią, miałam  szczęście  I   wyszło   fajnie,

ale :

przy drugim sweterku, pomimo  zrobienia  I  blokowania próbki , czeka mnie prucie totalne!     za szczypły wyszedł  skubaniec!   poły za mało wydużone …
gdybym robiła  klasycznie , w częściach, przerobiłabym przody I to by  prawdopodobnie    wystarczyło.
na szczęście dramatu nie ma , lubię dziergać Smile 
właśnie to  mam zamiar robić  przez cały dzisiejszy wieczór
pozdrawiam


You may also like

27 komentarzy:

  1. Bardzo fajna ta aquarella, i generalnie rozumiem jak ją robiłaś, poza jednym - jak rękawy do nadgarstka rzędami skróconymi?

    OdpowiedzUsuń
  2. juz uściśliłam -za szybko chciało mi się chyba napisać -
    metoda dokładnie opisana u Kasi - http://fiubzdziuu.blogspot.com/2011/01/rekawy-inaczej.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za wyjaśnienie, tak myślałam że główka ukształtowana tą metodą :-),ale wolałam sie upewnić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny kolor i fason:)...poprawianie takiego bezszwowego wyrobu dla mnie tez jest stresem...fajnie jak wychodzi, gorzej jak trzeba zaczynać od zera:); a ten sposób na rękawy przetestowałam i jest uważam strzałem w dziesiątkę:0 miłego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odkąd poznałam metodę na takie rękawy, to własciwie tylko tak robię - uwielbiam:)

      Usuń
  5. bezszwowce to wciąż totalna magia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wstyd przyznać: naukę bezszwowego dziergania wymusiło na mnie lenistwo:) nie cierpię chować nitek !!!! to najgorsza robota!

      Usuń
  6. Jest absolutnie cudny! A jak równo wydziergany :) podziwiam...

    OdpowiedzUsuń
  7. super :)...i w dodatku w tinkusiowym kolorze ;)
    ...cosik wczoraj podejrzalam jedna farbowanke ;) i widze, ze dzialasz :))))

    ... à propos ...to litosci i nie ciap juz tych weln, bo mi chlopina karte bankowa zblkokuje :):):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to może ja list otwarty do chłopin wystosuję? bo w nałóg wpadłam i nie mogę przestać farbowac:)

      zdjecia farowanek mam dla Ciebie , ale boję się wysłać....

      Usuń
    2. ..to ja tu schne z niecierpliwosci :p....a ta boi sie wyslac :p
      ...slij!!!!!! puki mam jeszcze cosik na koncie :))))))
      ...i tak se cosik juz u Cie dzisiaj zakupilam :)))))

      Usuń
  8. Pikny kolor, ja jeszcze nie udziergałam żadnego swetra "szwowo" tylko wszystko albo z góry na dól albo nawet jak we wzorze jest w częściach to przerabiam na "bezszwowo z dołu w górę" jako żeś ty uczyniła.
    Zasadzam sie na tą twoją silky alpaca ale najpierw choc trochę muszę uszczuplić mój "stash." A no i podziwiam że robisz dla kogoś, ja za żadne pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziergałam "szwowo" dosyć długo- miało to tę zaletę,ze każdy kawałek można bardzo ładnie zblokować przed zszyciem... ale te tysiące nitek do wciagania... brrr!!!

      Usuń
  9. Przesliczna jest ta woczka, niby jeden kolor, ale przez zmiany odcieni taki mieniacy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) to moje ulubione farbowania, kiedy niby nic, a jednak coś się dzieje na wełnie

      Usuń
  10. O jaki superancki sweterek! Wełnę przepięknie zafarbowalaś. Forma sweterka jest taka prosta, a tyle się dzieje przez mieniące się kolory:) Cudny!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny sweterek,piękna wełna,zawsze mam obawy robiąc coś w całości bo co będzie jak trzeba będzie pruć:))Fajna metoda łączenia dzianiny,zapisałam sobie ,dzięki za podpowiedź:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest ryzyko, to prawda.. .w tym przypadku mi sieopłaciło, bo wyszło bardzo dobrze, ale natępny : do sprucia - i niby próbka, niby blokowanie , a jednak coś nie zagrało i bedę dziergać jeszcze raz

      Usuń
  12. Piękny sweterek. Bardzo ładne kolory Ci wyszły.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No piękności i przecudnej urody wdzianko Ci wyszło. A jak nasze tuniczki ? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki:) tuniczki to się chyba nie chca dziergać w samotności... moja leży i mam nadzieję ,ze mole jej nie pożarły:)

      Usuń
  14. Wow , prześliczna jest ta włoczka ...kolorek rewelcja, sweterek bajeczka.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy