bardzo  lubię , kiedy  dostaję zamówienie   na kolor , który nie    występuje   w palecie  kolorów  sklepu…

jest  wyzwanie,

jest  zabawa,

jest impuls  do próbowania  czegoś  nowego …

tym  razem    wyszło tak:

 

DSC08751

DSC08752

DSC08749

DSC08720

 

podoba się  Wam?  iść   dalej  w tym  kierunku?

 

pozdrawiam

marta


popełniłam,  ale nie dla siebie…

DSC08232DSC08234DSC08238DSC08241DSC08243
metryczka:  wzór   “z głowy”,wełna  to   Silky Alpaca  Fingering ,  z mojego własnego  farbowania , 3 motki  po 100 gramów, druty  nr 3,5

…  bo  czasy,  kiedy  mogłam  kupić 300  gramów wełny  I  zrobić z tego  sweterek,  mam   juz dawno za sobą .  nawet  Lola , która jest  optymistyczną  wersją  mnie , nie  pasowała  do  sweterka   jak   ręka do rękawiczki.  Pani Dorota, na szczęście , owszem.  I nawet  poły   były tak  wydłużone, jak miały być…
mimo wszystko  projekt  był mocno  ryzykowny…

dlaczego?

a dlatego , że  sweterek   powstawał  w “technologii prawie  bezszwowej”  -  wydziergałam   korpus w  całości -  od dołu.  rozdzieliłam     robótkę na wysokości pach  (tu każdą część  wyrabiałam odobno)  a szwy ramion zamknęłam  używająć techniki  three  needle bind –off (dzięki  temu szwy ramion   zostały ładnie ustabilizowane) .   rękawy   wrabiałam rzędami  skróconymi, podejrzałam to  u  Fiubździu  - i odtąd trudno  mi się z tą  metodą rozstać ,  a potem dziergałam  w kierunku od ramienia w  do nadgarstka

czyli:

jeśli  okazałoby się ,że coś jednak  należałoby  poprawić    w korpusie , to  musiałabym  ciąć dzianinę na odpowiedniej  wysokości  I  dorabiac  odpowiedni obszar   na nowo , albo  pruć   rękawy I część  korpusu … obie czynności  potencjalnie  stresujące 
gotowy, prawie  bezszwowy  sweterek  wygląda świetnie, ale  najlepiej  byłoby mierzyć   go w trakcie roboty  co  chwilę, w przypadku  obcej  osoby  trudno czasem przeprowadzić.   ja dziergałam   na własne ryzyko,  prucie nie  jest   dla mnie tragedią, miałam  szczęście  I   wyszło   fajnie,

ale :

przy drugim sweterku, pomimo  zrobienia  I  blokowania próbki , czeka mnie prucie totalne!     za szczypły wyszedł  skubaniec!   poły za mało wydużone …
gdybym robiła  klasycznie , w częściach, przerobiłabym przody I to by  prawdopodobnie    wystarczyło.
na szczęście dramatu nie ma , lubię dziergać Smile 
właśnie to  mam zamiar robić  przez cały dzisiejszy wieczór
pozdrawiam
Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy