jednak trochę silna ta wola …

/
16 Comments

 

… czyli w dalszym ciągu   znajduję zastosowanie  dla    zapasów .

tym razem   wrzuciłam  na  druty    staruteńką włóczkę  Merino Mix:

DSC09519

DSC09498

DSC09500

I   mamy  tunikę dla Karoliny .  

Tak mi te dzieciaki rosną , że za chwilę   nie bedzie  wyrabiania resztek… będzie  obowiązywać  “pełna stawka  dzianinowa “

 

Szczegółowy, niestresujący   przepis na   dzierganie   wyglądał  tak:

-złapać  dzieciaka     w locie

-ustalić wielkość dekoltu- czyli    bierzemy  centymetr, przykładamy   wokół szyi    I decydujemy jaka  wielkość  nam  odpowiada .  Mamy od razu  obwód   “startowy”  robótki

-na podstawie  tego  pomiaru  nabieramy  odpowiednią  liczbę oczek. Łączymy robótkę  w okrąć I  od tej pory  przrabiamy  w  okrążeniach,  nie w  rzędach.  Dobrze jest   zazanaczyć początek    rzędu

-przerabiamy  kilka  rzędów   na pliskę  dekoltu  . Ja przerabiałam  ściągaczem  z oczek przekręconych

- znowu łapiemy dzieciak a  I przykładamy robótkę do niego -  zęby sprawdzić , czy  aby na pewno łepetyna przejdzie , a ponadto    mając  robótkę przy  ciele  zaznaczamy  linie  “szwów”   raglanu . dobrze jest   przy  okazji  zamierzyć  długość pachy, czy  jak to się tam    nazywa …

-przy  “szwach”   raglanu będziemy dobierać  oczka  -  w moim przypadku   dobierałam  w co  drugim okrązeniu  z   kazdej  strony “szwu”, w okrązeniu przybywa nam  osiem  oczek

- kiedy  pacha będzie   juz  wyrobiona,  czeka nas  podział   robótki na   rękawy I  korpusik:   oczka  rękawów  odkładamy  na    nitkę  pomocniczą ,   trzeba to robić po kolei , w takcie przerabiania wtedy  akcja rozwija się  bardziej  zrozumiale .  

u mnie było tak: przerobiłam  plecki, odłozyłam oczka rękawa , z  nitki , którą przerabiałam  nabrałam   6 oczek ,  przerobiłam przodek , odłozyłam oczka  drugiego rękawa  I znowu  dobrałam  6  oczek , połaczyłam … potem znowu przerabiamy plecki   I  mamy okrązenia .  pracujemy nad kadłubkiem  ,a rękawki czekają na  lepsze czasy

-przerabiamy kilka rzędów ,  zaznaczamy  “szwy  boczne “  korpusiku -   będziemy dobierać po obu stronach  każdego z nich  co   kilka okrązeń -    dobierałam  chyba w co  ósmym.  można dać sobie spokój I nie dobierać , ale  ja  lubię właśnie  tak,  bo   gotowe ubranko ładnie sie układa

-dziergamy nie stresując się niczym do  pożadanej  długości

-robimy pliskę  na zakończenie

-teraz  nastał  “lepszy czas “  dla rękawów .  nabieramy  oczka na  druty. dobieramy  oczka  wzdłuż krawędzi  odcinka wydzierganego na  oczkach dobranych podczas podziału  na korpus I rękawy. przerabiamy  od razu pliskę  albo robimy dłuższe rękawy, jeśłi   trzeba

-wciągamy nitki.

-łapiemy  dzieciaka  , mierzymy, na wszelki wypadek nie pytamy, czy mu się podoba.  dopuszczamy  tzw “milczący akcept”  - jak  nic nie mówi – jest dobrze

koniec



You may also like

16 komentarzy:

  1. Faktycznie bezstresowa robótka:)))Bardzo ładna zresztą.A to łapanie dzieciaka niestresujące było?Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z całęj robótki łapanie było najtrudniejsze :) pozdrawiam

      Usuń
  2. Złapać jak złapać ale jak namówić do przymierzenia? A po co jej sweter/tunika/kamizelka, wolę bluzę z kapturem.... Uściski ogromne w nowym roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo własnie ! moje jeszcze tak nei gadają lae są zawsze niezwykle zajęte. wiercą się i pytają co chwilę " długo jeszcze ?"
      wszystkiego dobrego:)

      Usuń
  3. Czytając opis wszystko wydaje się łatwe, proste i przyjemne. Dziergające matki wiedzą ile się trzeba namęczyć, aby obdarować dziecko swetrem. Ponieważ moi są poza domem, to robię rozmiar na Męża tylko ciaśniejszy. A kolor obojętnie jaki byle był czarny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przynajmniej nie są wymagający jeśli chodzi o kolor.... ja juznei nadążam: tydzień temu różowy był na topie , dzisiaj niebieski, ciekawe co będzie w przyszłym miesiącu....

      Usuń
  4. Super opis. Tak jakoś najtrudniej złapać dzieciaka i akceptację pociechy. Jak widać udało się i z akceptacją wyrobu. Świetna tunika. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziecię nic nie mówi, bo się mocno uśmiecha. Uśmiecha się, bo ma fajną tunikę. Ma fajną tunikę, bo ma zdolną mamę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi się podoba ten sposób rozumowania :) muszę częściej stosowac - i tylko w tę dobrą stronę.
      dziękuję :)

      Usuń
  6. Hahaha to jest najlepszy "opis dziewiarski",jaki kiedykolwiek czytałam :-)))
    Pozdrawiam pięknie i zazdroszczę Karolinie tak udanej tuniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) cieszę się, że uśmiechnęłaś się dzięki moim wypocinom
      pozdrawiam

      Usuń
  7. Super tunika :] Ależ dziecię do Cię podobne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak sobie wpadłam i wpadłam po uszy.
    Zostanę sobie.
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  9. super tuniczka ,i jaka wdzięczna modelka

    OdpowiedzUsuń
  10. www.jarmarq.pl = rękodzieło ! Pierwszy taki portal w Polsce !!!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy