/
11 Comments

wiem , wiem:
-sama  chciałam
-trzeba sie przemęczyć

ale :
DSC09791


od  początku stycznia żyjemy   w towarzystwie  kartonów upychanych , gdzie to  tylko możliwe, no I   kurzu ze szlifowania…
już nawet  zaczęłam  się  przyzwyczajać  do   ciągłej  obecności w domu   obcych  ludzi, do  ich  dziwnej  muzyki, a także    do  tego, ze     do rąk  przyrosły mi  mopy oraz  szmatki do  wycierania  kurzu …   nawet do  tego, ze   ciągle     ginie mi  telefon,   ładowarka czy  inne ważne  ustrojstwo …
podłamałam się  dopiero  wtedy, kiedy   przyszła kolej   na   ewakuację tzw kanciapy   nad  garazem. kanciapa  pełni rolę   biura i   magazynu Zagrodowej wełny,  zatem   dobra  wszelkiego    mam  tam  pod  sam  dekielek

DSC09793DSC09796DSC09798

wygląda niewinnie, ale jej opróznianie  było masakrą. mogłam , co  prawda liczyć na pomoc  Panów przy noszeniu  kartonów, ale i tak   zmachałam się  nieźle .
padnę na twarz albo zwariuję,  innego wyjścia nie  ma…

ale będzie   pięknie ….
I tak  błogo , kiedy  juz sobie pójdą….
prawda ?


You may also like

11 komentarzy:

  1. prawda! wytrzymaj!
    borze szumiący, jak ja nienawidzę remontów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w założeniach to ja nawet lubię, ale przy realizacji wymiękam... a kiedy myślę o finansach to mnie normalnie watroba rwie :)

      Usuń
    2. Kochana, jak ona już Cię rwie, ta wątroba, to Ty weź się napij jakiej wiśniówki ;-) misie wiśniówka śni po nocach (i bociany, że przyleciały :-D)
      uściski!

      Usuń
    3. ale ,ze w tej kolejności ? najpierw wisniówka, potem bociany?:))))

      Usuń
  2. Prawda, będzie pięknie. Jak już odkurzacz umrze od Cekolu i kupicie nowy i ten nowy zrobi to, co robią odkurzacze. I jak wszystkie pudła ułożysz na miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he, he,,, jako ,ze zabiłam juz odkurzacz w ten sposób, przezornie pożyczam od Panów przemysłówkę, a resztę pojadę po wielokroć szmatą profesjonalną i zwyczajną:)

      Usuń
  3. Życzę wytrwałości. Dobrze, że robisz zdjęcia, fajnie się je później ogląda. Wiem, że to trudny czas, ale ja lubię remonty :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elusiek, mam prosbę do Ciebie, podrzucaj mi co jakiś czas trochę tego lubienia, dobrze ? bede zobowiązana:)

      Usuń
    2. Bardzo chętnie, już wrzucam! Ja lubię remonty, bo sama je robię. Uwielbiam stać bardzo długo przed paletami kolorów farb, kupować wałeczki, pędzelki, taśmy, folie. Kiedy maluję ściany nic się nie liczy, ani upał, ani poświęcony na to urlop, ani nawet druty i wełny. Zamieniam się w malarza... Cudny czas! :))))

      Usuń
    3. podziwiam:) ściany są cąłkiem fajne do malowania, ale sufity.... oj, nie lubię, nie lubię.....
      robimy pierwszy poważny remont od czasu budowy, czyli od dziesięciu lat, okazało się , ze jest mnóstwo pęknieć, powstałych podczas osiadania domu... nie naprawiłabym tego tak dobrze, jak osoby z doświadczniem... stąd obecność Panów.
      dzisiaj biegają po rusztowaniu i doprowadzaja do ładu klatkę schodową.

      Usuń
  4. Jak już będzie skończone to się zapomni o remoncie ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy