wyjechali na wakacje…

/
7 Comments

 

… wszyscy   nasi podopieczni,

DSC00878DSC00881DSC00882

 

gdy nie ma  w domu dzieci  to:  *

 

- zmniejszę   stertę  rzeczy do przeczytania

- nadziergam   się do syta

- odnowię znajomośc z maszyną do szycia

- popracuję uczciwie w  ogrodzie

- oczyszczę I pomaluję płot

- pokryję  olejem   taras

- będę się przez cały czas zamartwiać ,   czy  Młode są zadowolone, czy spakowałam       odpowiednią  liczbę     bluzek,  swetrów , spodni   itp.

 

I tak przez dwa tygodnie …

 

a na razie   nie wiem   do  czego  zabrać się   w  pierwszej  kolejności. nadmiar   możliwości    nieco mnie   przytłoczył Winking smile

 

 

 

 

 

* KULT   z płyty  “  Ostateczny  krach systemu  korporacji”



You may also like

7 komentarzy:

  1. Proponuję punkt drugi :))))
    ....i nie zamartwiaj się, bo i tak już co ma być to będzie.... (łatwo mi tak pisać, bo moja córka wyjedzie dopiero za kilka dni,a wtedy dołączę do Ciebie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. punk drugi obowiązkowy! realizowany z zapałem.

      pamięta o tym, kiedy Twoja wyjedzie

      Usuń
  2. chłe chłe tez miałam napisać - nadziergam się do syta...ale okazuje się że to tak nie działa i ten punkt u mnie został się na sam koniec :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, bo to obowiązkowe zycie zawsze namiesza .... moje rozterki zostały rowiązane przez deszczysko paskudne, więc przez dwa dni realizowałam punkty przyjemnościowe :)

      Usuń
  3. ja to bym poleżała ;-) z książką w ogrodzie, odfajkowane 2 pozycje :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo podoba mi się Twój sposób myślenia :) baaaardzo:)

      Usuń
  4. Myślisz, że można się nadziergać do syta?
    Moi podopieczni wyjechali dziś!
    Na 1,5 dnia!!
    Yupiii!!
    Malujemy drzwi :-P

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.

About me

Instagram

Translate

Obserwatorzy